Reklama

PKP IC czyści pociągi w biegu, nie pobieżnie

Czyste pociągi nawet na najdłuższych trasach. PKP Intercity usprawnia model sprzątania składów, wdrażając "czyszczenie w biegu". Wagony są odświeżane podczas podróży. Obecnie trwa pilotaż nowego rozwiązania.

Pierwszym krokiem do poprawy czystości wagonów i przedziałów był nowy sposób oceniania czystości składów i zaostrzenie kontroli sprzątania. Proces utrzymania wagonów podzielony został na różne rodzaje, m.in. czyszczenie codzienne wykonywane zawsze przed wyruszeniem w trasę i okresowe - o bardzo szerokim zakresie, wykonywane dwa razy w miesiącu. Porządkowanie wagonów PKP IC powierzyło specjalistycznym firmom, a specjalnie wyznaczeni pracownicy przewoźnika kontrolują jakość sprzątania.

System cały czas jest udoskonalany i modyfikowany. Najnowszym elementem jest "czyszczenie w biegu". Pociągi, oprócz sprzątania na stacji początkowej i końcowej, są czyszczone w trakcie trwania podróży.

Reklama

PKP IC testuje nowy sposób utrzymania czystości na trasach Katowice - Gdynia i Warszawa - Poznań w trzech parach pociągów: TLK Pojezierze (Katowice - Warszawa - Białystok - Gdynia), EIC Prus (Warszawa - Poznań - Szczecin) i TLK Gałczyński (Lublin - Warszawa - Poznań - Szczecin - Świnoujście).

Sprzątanie odbywa się na odcinkach: Warszawa - Białystok - Warszawa oraz Krzyż - Poznań - Krzyż. Ekipy mają za zadanie m.in. posprzątać przedziały, toalety i uzupełnić w nich artykuły higieniczne oraz zebrać śmieci.

Pilotaż "czyszczenia w biegu" potrwa 90 dni. Jeśli nowy sposób utrzymania czystości w wagonach się sprawdzi - PKP IC wprowadzi ją na pozostałych trasach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »