Reklama

Podwyżka stóp około października-listopada

Do pierwszej podwyżki stóp proc. NBP o 25 pb dojdzie około października-listopada bieżącego roku. W 2011 r. stopy wzrosną łącznie o 100 pb, a podwyżki będą rozłożone w miarę równomiernie na przestrzeni roku - uważają analitycy z banku Citi Handlowy.

"Sierpniowa decyzja RPP o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian nie wywołała większych emocji wśród inwestorów. Z jednej strony władze monetarne podkreśliły niepewne perspektywy wzrostu w Stanach Zjednoczonych oraz niektórych krajach strefy euro, co przemawiałoby za utrzymywaniem przez dłuższy czas stóp procentowych na dotychczasowym poziomie" - napisali w raporcie miesięcznym analitycy z banku Citi Handlowy.

"Z drugiej strony jednak przedstawiciele RPP wyraźnie zasygnalizowali, że inflacja osiągnęła już najniższy poziom i w najbliższych miesiącach powinna rosnąć. Ten niejednoznaczny wydźwięk komunikatu sugeruje, że Rada postanowiła poczekać na więcej informacji z polskiej gospodarki, w tym między innymi na dane dotyczące PKB w II kwartale oraz na wskaźniki inflacji za sierpień oraz wrzesień" - dodali.

Reklama

"Jeżeli potwierdzą się nasze optymistyczne prognozy PKB oraz przewidywania dotyczące wzrostu inflacji, konsensus niezbędny do podwyżki stóp procentowych powinien pojawić się już pod koniec roku. Naszym zdaniem do pierwszej podwyżki może dojść już w październiku (lub listopadzie), a więc po publikacji nowej projekcji inflacyjnej. Wówczas RPP będzie dysponowała dokładniejszą analizą tendencji zachodzących w polskiej gospodarce i będzie mogła powoli rozpoczynać proces normalizacji stóp procentowych" - oceniają analitycy z Citi.

Jak zaznaczają analitycy z Citi Handlowego, jedno z najważniejszych pytań dotyczy tego, czy polskie władze monetarne będą rzeczywiście starać się "wyjść przed szereg" i podnosić stopy, gdy Fed oraz EBC zapowiadają ich pozostawienie na niskim poziomie przez dłuższy czas.

"Dostrzegamy poważne ryzyko dla wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych i dlatego spodziewamy się, że zacieśnienie polityki monetarnej w kraju będzie powolne. Niemniej biorąc pod uwagę, że polska gospodarka radzi sobie zdecydowanie lepiej niż gospodarki rozwinięte oraz uwzględniając wyraźne pogorszenie perspektyw inflacyjnych, nadmierne zwlekanie z podwyżkami nie wydaje się najlepszą strategią" - napisali.

"Warto bowiem zauważyć, że stopa referencyjna na poziomie 3,5 proc. oznaczyłaby praktycznie spadek realnej stopy procentowej do 0 proc. Wraz z relatywnie słabym złotym oznaczałoby to utrzymanie wyraźnego wsparcia monetarnego w gospodarce, której wzrost gospodarczy jest tylko nieco niższy od potencjału. Bezpiecznym wyjściem z tej sytuacji wydaje się rozpoczęcie bardzo powolnego procesu zacieśnienia monetarnego" - dodali.

"Po pierwsze sprowadzałby się on do podwyżek stóp w bardzo małych krokach po 25 pb. Po drugie, podwyżki mogłyby być dokonywane stopniowo, w odstępach 3-4 miesięcznych. Dzięki temu Rada Polityki Pieniężnej mogłaby zakończyć proces zacieśnienia monetarnego na wczesnym etapie, gdyby zmaterializowały się zagrożenia związane z możliwością spowolnienia wzrostu w strefie euro" - oceniają analitycy z Citi.

Ich zdaniem wolne tempo podwyżek pozwoliłoby również na ograniczenie ryzyka związanego z możliwością aprecjacji złotego (szczególnie jeżeli RPP wyraźnie zasygnalizowałaby swój zamiar podnoszenia stóp w wolnym tempie).

"Nasz scenariusz zakłada, że do pierwszej podwyżki o 25pb dojdzie około października-listopada bieżącego roku. W 2011 r. spodziewamy się wzrostu stóp łącznie o 100 pb do około 4,75 proc., przy czym podwyżki będą rozłożone w miarę równomiernie na przestrzeni roku" - napisali.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »