Reklama

Polska Grupa Górnicza zapowiada odbudowę frontów wydobywczych

Polska Grupa Górnicza (PGG), która w kończącym się sezonie grzewczym nie była w stanie w pełni zaspokoić popytu na węgiel, deklaruje odbudowę frontów eksploatacyjnych i uruchamianie nowych ścian wydobywczych. Za dwa lata roczna produkcja węgla ma wynieść co najmniej 32 mln ton.

W miniony wtorek związek Sierpień 80 zaapelował do ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego o pilne spotkanie w sprawie - jak napisali związkowcy - "niewydolności produkcyjnej i systematycznego, trwającego od miesięcy nierealizowania planów wydobywczych" PGG, powodującego pogarszanie sytuacji spółki. Według związku, tylko w pierwszym kwartale br. PGG wydobyła 1 mln ton węgla mniej niż planowano. Na kłopoty z zakupem węgla skarżyły się też spółki ciepłownicze.

Reklama

W piątek PGG odniosła się do informacji dotyczących zmniejszającego się wydobycia, zapewniając, że już od ubiegłego roku odbudowuje fronty wydobywcze i zwiększa wydajność pracy, czego efekty będą widoczne po zrealizowaniu podjętych inwestycji.

- W roku 2016 spółka niezwłocznie podjęła decyzję o odbudowie frontów wydobywczych. Jeszcze w tym roku uruchomione zostaną dwie dodatkowe ściany wydobywcze w kopalni zespolonej Ruda oraz okresowo ściana w kopalni Bolesław Śmiały. Spółka dostrzega problem związany z wielkością wydobycia i na bieżąco reaguje na sytuację. Należy jednak pamiętać, że efekty podjętych działań będą w pełni widoczne za ok. 2,5 roku, bo taki jest czas potrzebny na zrealizowanie pełnego cyklu inwestycyjnego - poinformował rzecznik PGG Tomasz Głogowski.

Spółka podała, że reaguje w ten sposób na skutki decyzji produkcyjnych podjętych w latach poprzednich, które spowodowały zmniejszenie ilości ścian wydobywczych z 42,7 w roku 2014 roku do 36 w roku 2015. "Ponadto zakres robót przygotowawczych zrealizowanych w latach 2014 i 2015 zakładał dalsze zmniejszenie ilości ścian wydobywczych do 32 w roku 2017 roku" - wynika z informacji PGG.

- Spółka nie ocenia działań poprzednich władz, ale pojawiające się obecnie pytania dotyczące zmniejszonej wielkości produkcji w sposób bezpośredni dotyczą podjętych wtedy decyzji - wyjaśnił rzecznik Grupy.

Poprzez m.in. zwiększenie frontu wydobywczego PGG chce systematycznie zwiększać wydajność oraz osiągnąć w 2019 roku stabilizację produkcji na poziomie nie mniejszym niż 32 mln ton rocznie.

Ustabilizowanie wydobycia i odtworzenie frontu produkcyjnego założono w przyjętym programie działania na rok 2017, którego częścią jest m.in. możliwość przyśpieszenia uruchomienia ścian oraz przyśpieszenia rozcinki złoża, a także poprawy wydajności poprzez wykorzystanie tzw. czasu dyspozycyjnego ściany oraz podjęcia eksploatacji w dni wolne od pracy.

Dla stabilizacji produkcji zaplanowano też uruchamianie od trzeciego kwartału 2017 r. dodatkowych ścieżek eksploatacyjnych w dwóch częściach kopalni Ruda: Bielszowice i Pokój, oraz uruchomienie trzeciej ściany wydobywczej w kopalni Bolesław Śmiały - ma ona działać okresowo, od kwietnia do maja oraz między wrześniem a grudniem tego roku. "Realizacja tych zamierzeń pozwoli osiągnąć w 2017 roku oczekiwany poziom wydobycia" - zapewnił rzecznik PGG.

Niewykonywanie planów wydobycia budzi niepokój związkowców. Według przedstawicieli związku Sierpień 80, zakładany w biznesplanie spółki poziom wydobycia to ok. 150 tys. ton węgla na dobę, podczas gdy faktycznie kopalnie wydobywają w ciągu doby niewiele ponad 100 tys. ton. Oznacza to - jak napisali związkowcy w liście do szefa resortu energii - na tyle znaczący ubytek przychodów, iż zagraża to prawidłowemu funkcjonowaniu spółki.

Z przedstawionego przed kilkoma tygodniami związkowcom sprawozdania z realizacji biznesplanu i planu techniczno-ekonomicznego Polskiej Grupy Górniczej w 2016 r. wynika, że od maja do końca ubiegłego roku wydobycie w PGG było o ponad 3,7 mln ton (19,6 proc.) mniejsze od planu i wyniosło ponad 15,2 mln ton węgla, przy produkcji planowanej początkowo na przeszło 18,9 mln ton. Plan robót przygotowawczych (służących m.in. udostępnianiu nowych pokładów surowca) zrealizowano w ubiegłym roku w 76,5 proc., a plan produkcyjny - w 80,4 proc.

W datowanym na luty 2017 r. sprawozdaniu PGG podano natomiast, że na jej wyniki w 2016 r. istotny wpływ miały zdarzenia losowe ograniczające poziom produkcji węgla. "Sytuacja w tym zakresie została już ustabilizowana, co wpływa na poprawę parametrów techniczno-ekonomicznych spółki" - czytamy w sprawozdaniu, udostępnionym przez związkowców.

Dowiedz się więcej na temat: górnictwo | węgiel | kopalnie | PGG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »