Reklama

Polska może wydać dodatkowe 633 mln euro

Komisja Europejska daje Polsce wolną rękę, jak podzielić dodatkowe 633 mln euro z budżetu UE, jakie Polska dostanie z powodu lepszej dynamiki wzrostu gospodarczego w ostatnich latach - powiedziała PAP w środę minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska.

"Możemy wydać te środki na co chcemy i to jest dla nas bardzo dobra wiadomość" - powiedziała PAP Bieńkowska po zakończeniu spotkań w Komisji Europejskiej.

Reklama

Polska chciałaby te środki przekazać przede wszystkim na dotacje dla przedsiębiorców, inwestycje w ochronę środowiska, a także częściowo na wsparcie polityki społecznej (jak np. przedszkola czy wsparcie samozatrudnienia kobiet). Bieńkowska już kilka dni temu zapowiedziała, że do końca kwietnia jej resort przygotuje szczegółowy plan wydania tych pieniędzy.

Minister spotkała się w środę w Brukseli z trzema komisarzami: ds. polityki regionalnej Johanesem Hahnem, ds. pracy i polityki społecznej Laszlo Andorem oraz komisarzem ds. budżetu Januszem Lewandowskim. Rozmowy dotyczyły m.in. planowanego na jesień przeglądu budżetu UE 2007-13 oraz negocjacji nowej perspektywy finansowej UE po 2013.

"Wszyscy trzej komisarze mówią o silnej roli polityki spójności" - powiedziała minister. Dla Polski, będącej głównym beneficjentem unijnych funduszy strukturalnych i spójności (około 60 mld euro w latach 2007-13), utrzymanie silnej polityki spójności także w nowej perspektywie finansowej UE jest priorytetem.

Dodatkowe pieniądze z budżetu UE wynikają z lepszej dynamiki wzrostu gospodarczego w Polsce niż zakładano w 2005-2006 roku, kiedy wynegocjowano obecne wieloletnie plany budżetowe UE. Oprócz Polski dodatkowe środki dostaną też Czechy i Słowacja.

"Wysokie wskaźniki wzrostu w ostatnich latach (w tych trzech krajach - PAP), które nie charakteryzowały Europy, sprawiły, że w świetle porozumienia zawartego w roku 2006 do podziału jest miliard euro pomiędzy trzy kraje, z tego Polska otrzymuje 633 mln euro, Słowacja ponad 100 mln euro, zaś Czechy ponad 200 mln euro" - powiedział komisarz Lewandowski dziennikarzom 19 kwietnia. - Polska, Słowacja i Czechy są w jakiś sposób wynagrodzone za odporność na kryzys".

Te dodatkowe środki będą pochodzić z niewykorzystanych w poprzednich latach funduszy we wszystkich 27 krajach członkowskich w latach 2007-2009 i będą przysługiwać trójce na lata 2011-13.

W 2005 roku, po miesiącach ciężkich negocjacji budżetu 2007-13, Polsce przyznano w ramach polityki spójności 59,7 mld euro, najwięcej spośród wszystkich krajów UE (cała pula dla 27 krajów UE to 308 mld euro). Ale Polska zakwestionowała wówczas wykorzystywane do obliczeń alokacji unijne prognozy dynamiki wzrostu i kursu walutowego. I dlatego w specjalnym porozumieniu międzyinstytucjonalnym znalazł się zapis (art. 17), że w połowie trwania perspektywy finansowej alokacje zostaną skorygowane, jeśli wzrost gospodarczy będzie odbiegał o 5 punktów procentowych od założeń.

Dowiedz się więcej na temat: Słowacja | środki | PAP | Czechy | latach | minister | Polskie | Komisja Europejska | Bieńkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »