Reklama

Polska zajmuje trzecie miejsce w eksporcie skór

Według danych GUS-u z 2011 roku, z Polski wyeksportowano 5,7 miliona skór norek o wartości 132 milionów euro. W produkcji ich w Europie zajmujemy trzecie miejsce. Rocznie zabija się w Polsce ponad 5 milionów zwierząt na futra - głównie lisów, norek, jenotów i szynszyli. Obrońcy zwierząt sprzeciwiają się temu, organizując 25 listopada Ogólnopolski Dzień bez Futra. W Polsce jest tak od 1994 roku.

Z okazji Dnia bez Futra w wielu polskich miastach organizowane są różnego typu akcje i demonstracje. Tegoroczny Ogólnopolski marsz antyfutrzarski odbył się wczoraj w Warszawie.

Według raportu opublikowanego przez Stowarzyszenia "Otwarte Klatki", w Polsce na futra zabija się ponad 5 milionów zwierząt, w tym norki, lisy i szynszyle.

Hodowcy przetrzymują je na fermach, których z roku na rok jest w naszym kraju coraz więcej, więcej, ponieważ przenoszą się tu fermy futrzarskie z zachodniej Europy i Skandynawii, gdzie aktywiści walczą od dawna z przemysłem futrzarskim i są coraz bliżej uzyskania zakazów produkcji futer.

Reklama

Hodowcy argumentują, że nasze fermy w większości spełniają wymagane normy dotyczące na przykład wielkości klatek, czy warunków hodowli, a ponadto dają miejsca pracy wielu osobom.

Według danych GUS-u z 2011 roku, z Polski wyeksportowano 5,7 miliona skór norek o wartości 132 milionów euro. W produkcji ich w Europie zajmujemy trzecie miejsce.

Aby uszyć jedno futro, zabija się średnio 27 szopów, 150 gronostajów, 11 rysi, 18 lisów, 55 norek, czy 100 szynszyli lub wiewiórek. Na świecie rocznie zabija się około 50 milionów zwierząt, głównie: lisów, norek, jenotów i szynszyli.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »