Reklama

Pozew zbiorowy branży fitness trafił do sądu

Przedstawiciele ok. 150 klubów fitness złożyli pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa. Przedsiębiorcy domagają się ustalenia, że władze są zobowiązane do wypłaty odszkodowań za zamknięcie klubów fitness w lockdownie.

Na tym etapie do pozwu przystąpiło kilkudziesięciu przedsiębiorców prowadzących około 150 klubów fitness na terenie całej Polski. Kolejni zapowiadają przystąpienie do grupy po rozpoczęciu postępowania sądowego. Te będzie toczyć się w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Inicjatywa złożenia pozwu zbiorowego przeciwko Skarbowi Państwa wyszła od Polskiej Federacji Fitness.

Skarb Państwa powinien zapłacić

- Pozew jest skierowany przeciwko Skarbowi Państwa, w tym wypadku reprezentowanemu przez Radę Ministrów i ministra zdrowia. To są organy, które w naszej ocenie ponoszą w imieniu Skarbu Państwa odpowiedzialność za bezprawne działania podjęte względem branży fitness w ramach lockdownów - mówi Interii adw. Wiktor Wesołowski, partner w Kancelarii LWW Łyszyk Wesołowski i Wspólnicy, która przygotowała pozew.

Reklama

Jak wyjaśnia Wesołowski, istota powództwa i zarzutów dotyczy rozporządzeń ministra zdrowia i Rady Ministrów, które zakazywały klubom fitness prowadzenia działalności od marca ubiegłego roku z krótkimi przerwami do 28 maja tego roku.

- To pierwszy z planowanych pozwów o ustalenie tego, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą, czyli że Skarb Państwa jest zobowiązany do wypłaty odszkodowań na rzecz przedsiębiorców z branży fitness. Potem oczywiście kwoty konkretnych odszkodowań będą ustalane w odrębnych, indywidualnych postępowaniach, chociażby dlatego, że sytuacja poszczególnych klubów jest różna. To są przedsiębiorcy mający kilka klubów, albo kilkadziesiąt klubów, albo jeden klub. Każdy przypadek jest specyficzny i ten element naszym zdaniem będzie łatwiej i efektywniej przeprowadzić w indywidualnych postępowaniach, co nie zmienia faktu, że istota tego zarzutu jest wspólna dla wszystkich podmiotów, które prowadzą kluby fitness i siłownie - one po prostu zostały zamknięte - wskazuje prawnik.

Oznacza to, że po ustaleniu odpowiedzialności Skarbu Państwa przedsiębiorcy biorący udział w postępowaniu będą w indywidualnych postępowaniach sądowych dochodzić wypłaty odszkodowań obejmujących szkodę rzeczywistą oraz tzw. utracone korzyści.

Argumenty branży

Zdaniem prawników reprezentujących branżę, rozporządzenia covidowe zakazujące działania klubów fitness i siłowni ze względu na pandemię naruszyły konstytucyjne zasady wprowadzania ograniczeń swobody działalności gospodarczej (możliwość wprowadzenia ograniczeń tylko drogą ustawy, zakaz unicestwienia istoty prawa do prowadzenia działalności gospodarczej).

Dodatkowo w ocenie prawników, rozporządzenia zostały wydane z naruszeniem delegacji ustawowych zawartych w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. W ustawie brakuje bowiem podstawy do wydania rozporządzenia zakazującego działalności całej branży na terenie Polski.

W pozwie wskazano również, że rozporządzenia wydawane przez władzę, wkroczyły w sferę już uregulowaną innymi przepisami. Chodzi tu o regulacje dotyczące stanów nadzwyczajnych. Według autorów pozwu, doszło do zaniechania polegającego na wprowadzeniu zakazu prowadzenia działalności przez kluby fitness i siłownie przy jednoczesnym niewprowadzeniu na terenie Polski stanu klęski żywiołowej.

Śladem Sądu Najwyższego

Pomocna w batalii sądowej branży fitness może okazać się dotychczasowa linia orzecznicza sądów dotycząca obostrzeń covidowych. - Tych orzeczeń jest już sporo. One są wydawane formalnie w innych procedurach i z trochę innej płaszczyzny kontroli, natomiast my w naszym powództwie powołujemy się na te orzeczenia. Powołujemy się na to, co już dwukrotnie stwierdził Sąd Najwyższy, oceniając rozporządzenia covidowe Rady Ministrów i mówiąc, że one są niezgodne z Konstytucją i stanowią wykroczenie poza delegacje zawarte w ustawie o chorobach zakaźnych. Będziemy dążyli do tego, żeby również w naszym powództwie odszkodowawczym ta linia orzecznicza została potwierdzona i utrzymana - komentuje Wesołowski.

Dominika Pietrzyk

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »