Reklama

Prezes PZU dla Interii: Nie planujemy wielkich zmian w Pekao

Pekao to dobrze funkcjonujący bank, szanowany na rynku polskim i wśród zagranicznych inwestorów. Miał dobre wyniki, płacił godziwą dywidendę - mówi Interii Michał Krupiński, prezes PZU.

Paweł Czuryło, Interia: Niedawno wrócił pan ze Stanów Zjednoczonych, spotykał się Pan z inwestorami. Co ich interesuje? O co pytali? Może o to kiedy zmienicie zarząd Pekao?

Michał Krupiński, prezes PZU: - Faktycznie, miałem sporo okazji do spotkań z zarządzającymi globalnymi funduszami ze Stanów Zjednoczonych i Kanady, którzy inwestują na całym świecie, a PZU jest jedną z wielu spółek w ich portfelach. Widać, że cenią naszą firmę - zwracali uwagę na odbicie kursu akcji PZU od giełdowego dołka, co potwierdzają różne raporty analityczne. Zauważyli też wzrost kursów Pekao i Aliora, który bardzo nas cieszy. Dopytywali o detale dotyczące naszej strategii i tego jak chcemy wykorzystywać banki z naszej grupy.

Reklama

Trudno zatem nie zapytać o podejście do zarządzających grupą Pekao. Będą zmiany?

- Nie planujemy na razie wielkich zmian. Pekao to dobrze funkcjonujący bank, szanowany na rynku polskim i wśród zagranicznych inwestorów. Miał dobre wyniki, płacił godziwą dywidendę.

Inwestorów z całego świata będzie pan też mógł spotkać w Davos.

- Wybieram się tam po raz kolejny i mam już umówione kilkadziesiąt spotkań z globalnymi inwestorami, zarządzającymi funduszami, a także z przedstawicielami międzynarodowych firm z branży ubezpieczeń i nowych technologii. Davos to doskonała okazja do poznania nastrojów polityków i biznesmenów z całego świata czy wręcz identyfikowania kryzysowych ognisk w skali globalnej. Chcę też spotkać się z przedstawicielami firm technologicznych by porozmawiać o trendach w ubezpieczeniach, o tym jak przy użyciu najnowocześniejszych technologii poprawiać efektywność takich firm jak PZU, wreszcie jak przygotować się na wykorzystywanie na co dzień big data.

PZU jest akcjonariuszem Alior Banku i Pekao, jak chcecie wykorzystywać siłę tych banków?

- Pamiętajmy, że to podmioty działające w wysoce konkurencyjnym środowisku, mające swoich akcjonariuszy mniejszościowych. Chcę wyraźnie podkreślić, że nie planujemy łączenia tych banków. Jeden to istny challenger, nowoczesny i wyprzedzający konkurentów pod względem innowacji, z kolei drugi jest mocno osadzony w bankowości korporacyjnej, choć pewnie wymaga inwestycji w technologię. Chcemy korzystać z ich siły i pozycji jako akcjonariusz, któremu zależy na rozwoju obu instytucji.

Według Państwa zapowiedzi PZU chce zwiększać udziały w rynku zarządzania aktywami oraz opieki zdrowotnej. Jakie mogą być kolejne kroki?

- Jeśli chodzi o rynek TFI, to posiadamy opcję zakupu Pioneera. Ten ruch zresztą wpisuje się w szerszy plan, czyli plan budowy oszczędności zapowiadany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Liczymy, że w naszych placówkach będziemy mogli pozyskiwać nowych klientów, którzy będą decydować się na długoterminowe oszczędzanie. Czekamy teraz na szczegóły rządowego planu.

- A jeśli chodzi o rynek medyczny, to mamy już ponad milion klientów, w dużych i mniejszych miastach, pracujących w państwowych i prywatnych firmach. Widzimy jak ten rynek dynamicznie się rozwija i jakie są prognozy - chcemy korzystać z tego, że rośnie liczba Polaków z abonamentami medycznymi. Przyglądamy się kolejnym placówkom, co jest warunkiem dalszego rozwoju PZU Zdrowie.

A co dalej może dziać się w sprawie cen polis OC. O problemie wzrostu cen mówi nawet premier rządu, sprawę bada UOKiK, co dalej? Nie uciekniemy od dalszych podwyżek?

- To faktycznie problem, choć bardzo złożony i o tym trzeba pamiętać. Rynek od długiego czasu musiał dokładać miliardy złotych do polis OC, mieliśmy duże wypłaty, pojawiły się kancelarie odszkodowawcze. Ceny musiały iść w górę, bo nikt nie może w nieskończoność dokładać do interesu. W przypadku takich firm jak PZU dochodzi jeszcze sprawa nadzorcy, który wręcz nakazuje, że ten portfel nie może przynosić wiecznie strat, że musimy także tu osiągać swoją rentowność. Dodam tylko, że u nas ceny polis rosły i tak wolniej niż u konkurencji. A dodatkowo obniżamy nasze koszty. Jesteśmy zaangażowani w rozwiązanie tego problemu, pracuje nad tym Polska Izba Ubezpieczeń. A że politycy interesują się tą sprawą? To normalne, bo dotyczy ona milionów kierowców w Polsce.

Rozmawiał Paweł Czuryło

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »