Reklama

Prywatyzacja Krajowej Spółki Cukrowej budzi emocje

Nadal trwają rozmowy pomiędzy Ministerstwem Skarbu Państwa a uprawnionymi w sprawie prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej- poinformowało MSP.

Grupa plantatorów buraków cukrowych protestowała wczoraj w Krasnymstawie (Lubelskie) na drodze krajowej nr 17. Domagali się wznowienia prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej i przydziału akcji rolnikom oraz pracownikom spółki. Rozmowy pomiędzy Ministerstwem Skarbu Państwa a uprawnionymi w sprawie prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej trwają - poinformowało MSP.

Protestujący mieli transparenty z hasłami "Żądamy godziwej prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej", "Polski cukier dla Polaków", "Bronimy polskiego cukru".

Organizator protestu, przewodniczący Komitetu Obrony Prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej Mariusz Musiej poinformował PAP, że głównym postulatem protestujących jest wznowienie procesu prywatyzacji KSC. - Domagamy się prywatyzacji plantatorsko-pracowniczej, zgodnie z przyjętą w tej sprawie ustawą. Ten proces był już trzykrotnie rozpoczynany i wstrzymywany i za każdym razem rząd proponował nam gorsze warunki - zapowiedział PAP Musiej.

Reklama

- Rząd nas zwodzi, przeciąga negocjacje, przesuwa terminy, proponuje rozwiązania, które mogą spowodować, że spółka trafi w ręce obcego kapitału. Na Zachodzie jest normą, że takie koncerny przetwórcze są kapitałowo powiązane z rolnikami, a w Polsce nie ma ich wcale. Rząd powinien w tym pomóc, by powstawały - dodał Musiej.

Plantatorzy chcą, by zyski KSC były przeznaczane na wykup akcji należących do Skarbu Państwa i ich umorzenie. To by zwiększało udział w akcjonariacie rolników i pracowników.

- W ciągu ostatnich trzech lat rząd pobrał z KSC 1,3 mld zł dywidendy. Połowa tych pieniędzy, gdyby została przeznaczona na fundusz prywatyzacyjny, to by wystarczyło na wykup i umorzenie akcji. Na początku ta spółka miała 300 mln zł długu, teraz jest w bardzo dobrej sytuacji. To wypracowali plantatorzy i pracownicy. Zgadzaliśmy się na niskie ceny za buraki, żeby wartość spółki rosła, bo mieliśmy być jej właścicielami. Domagamy się godziwej wyceny akcji - podkreślił Musiej.

Rzeczniczka prasowa Ministerstwa Skarbu Państwa Agnieszka Jabłońska-Twaróg podała, że rozmowy między ministerstwem a uprawnionymi w sprawie prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej trwają. - Ostatnie spotkanie odbyło się 20 sierpnia tego roku w siedzibie ministerstwa. W październiku planowane są kolejne spotkania. We wrześniu bieżąca sytuacja w sprawie prywatyzacji KSC będzie przedmiotem obrad Kolegium MSP - podała Jabłońska-Twaróg w stanowisku przekazanym PAP.

- Prowadzenie akcji protestacyjnej w trakcie rozmów jest nieuzasadnione, tym bardziej, że w oficjalnym stanowisku Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego, który reprezentuje około 90 proc. uprawnionych, poinformował, że nie popiera tego protestu - dodała Jabłońska-Twaróg.

Pod koniec lipca wiceminister skarbu Wojciech Kowalczyk informował, że KSC zostanie sprywatyzowana zgodnie z obowiązującymi przepisami, czyli prawo do nabycia akcji będą mieli pracownicy i plantatorzy tej spółki. Jak mówił, od października 2013 r. prowadzone są rozmowy w sprawie koncepcji prywatyzacji z reprezentantami uprawnionymi do nabycia akcji.

Według wiceministra dotychczas ustalono, że akcje będzie można nabyć na raty, których płatność rozłożono na siedem lat. Pierwsza wpłata musi wynosić 20 proc. wartości całej transakcji. Przewidziano także możliwość korzystania z pożyczek na zakup akcji z utworzonego przez KSC kapitału rezerwowego. Prawo głosu będzie możliwe dopiero z momentem przeniesienia akcji, ale zachowane zostanie prawo do dywidendy. Na nabywanych akcjach ma być ustanowiony zastaw rejestrowy na rzecz Skarbu Państwa. Cena za akcję ma być ustalona na podstawie wyceny spółki przez doradcę prywatyzacyjnego - wyliczał Kowalczyk.

Nie ma natomiast zgody na propozycję jednokrotnego przeprowadzenia procesu prywatyzacji, ograniczenia możliwości nabycia akcji do 0,1-02, proc., czy sfinansowania pierwszej raty za akcje ze środków własnych plantatora.

Krajowa Spółka Cukrowa powstała w 2003 r., w jej skład wchodzi siedem cukrowni. Spółka ma ok. 40-proc. udział w krajowym rynku cukru. Prywatyzacja KSC rozpoczęła się w 2011 r. Oferowano ponad 777 mln akcji, stanowiących mniej więcej 79 proc. kapitału zakładowego. Prywatyzacja została przerwana pod koniec marca 2012 r. na wniosek ministra skarbu. Ministerstwo podało, że decyzja została podjęta na podstawie analizy ryzyka związanego z realizacją transakcji, "z uwzględnieniem aktualnej sytuacji ekonomiczno-finansowej spółki i interesu Skarbu Państwa".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »