Reklama

Przekroczone budżety, niedotrzymane terminy. Remonty dworców kolejowych z problemami

Do końca tego roku planowanych jest do oddania łącznie od 2016 roku ponad 70 dworców po modernizacji - mówił w czwartek podczas posiedzenia sejmowej podkomisji Ireneusz Maślany z PKP S.A. Inwestycja ma jednak spore opóźnienie. Jak wynika z raportu NIK, do końca 2021 roku wyremontowanych obiektów miało być 85. Przekroczone są nie tylko terminy, ale i koszty związane z realizacją inwestycji.

  • W czwartek odbyło się posiedzenie podkomisji stałej do spraw transportu kolejowego, gdzie przedstawiano plany dotyczące remontów dworców i podsumowano już zrealizowane. 
  • Do tej pory do użytku oddano 61 dworców; łącznie inwestycja obejmuje obiekty w 192 lokalizacjach.
  • Dotychczasowe nakłady finansowe wyniosły więcej, niż pierwotnie zakładano - różnica wynosi już 600 mln zł.
  • W sierpniu br. ukazał się raport z kontroli NIK, z którego wynika, że inwestycja jest znacznie opóźniona, co jest "konsekwencją nierzetelnego zaplanowania i zorganizowania".

Reklama

Czwartkowe posiedzenie sejmowej podkomisji stałej do spraw transportu kolejowego przyniosło podsumowanie dotychczasowych prac nad budową i remontami stacji kolejowych, a także przedstawienie dalszych planów. Wiele lokalizacji zyskało do tej pory nowe dworce. Okazuje się jednak, że dotychczas poniesione koszty są znacznie wyższe, niż zakładano.

Inwestycja kosztuje więcej, niż zakładano

Ireneusz Maślany, członek zarządu PKP S.A. podkreślał, że Programu Inwestycji Dworcowych (PID) zaczął się w 2016 roku i jest to największa tego typu inwestycja w historii PKP. Obejmuje około 190 wybranych lokalizacji spośród 460; uwzględnia remonty, modernizacje lub budowy dworców tam, gdzie ich nie było. Co roku następowała aktualizacja listy dworców.

- W tym momencie są to 192 lokalizacje i aktualna wartość (nakładów pieniężnych - red.), które wydaliśmy, to jest ponad 2 mld 600 mln zł. Początkowo szacowano koszt tej inwestycji na 2 mld zł, ale sukcesywnie te kwoty się zwiększały - mówił Maślany. Przedstawił, że dofinansowanie z Unii Europejskiej wynosi nieco ponad 979 mln zł, z budżetu państwa - niecałe 306 mln zł. Aż 1 mld 35 mln zł pochodzi ze środków własnych, w tym 642 mln zł zgromadzonych ze zbycia akcji.

Andrzej Bittel, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, podczas obrad podkomisji wyjaśniał, że przy realizacji inwestycji resort pracuje w trzech kierunkach jeśli chodzi o uzgodnienia dotyczące projektów. Jak tłumaczył, ponad 100 dworców jest objętych ochroną konserwatorską, stąd współpraca z konserwatorami zabytków. Po drugie, mówił o współpracy z samorządami w celu efektywnego wykorzystania powierzchni. Trzecim kierunkiem są wspólne ustalenia z PKP S.A. Bittel dodał, że program kierowany jest głównie do tych stacji kolejowych, które znalazły się przy zmodernizowanych liniach kolejowych, a równolegle budynki znajdujące się przy nich nie zostały odnowione, jak i do tych, które są ważne strategicznie.

Dziesiątki dworców po modernizacji

Przedstawiciel PKP S.A. poinformował, że do tej pory oddano do użytku 61 dworców, zaś do końca roku szacowanych jest nieco ponad 70. Tylko w 2022 roku pasażerowie "odzyskali" po remontach 17 dworców. Należą do nich m.in. Kraków Swoszowice, Kuźnica Białostocka, Garwolin czy Bolesławiec. 

W 68 obiektach trwają roboty budowlane. Po modernizacji zobaczymy dworce m.in. w nadmorskich miejscowościach (Władysławowo, Puck, Jastarnia, Jurata, Kuźnica, Hel, Kołobrzeg), w większych miastach (Gdańsk Główny, Gdańsk Wrzeszcz, Bydgoszcz Zachód, Rzeszów Główny) czy na południu Polski (Piwniczna, Rytro, Stary Sącz).

Część dworców jest na etapie przygotowania do modernizacji lub budowy. W początkowej fazie inwestycji znajdują się obiekty w 21 lokalizacjach. Remonty czekają dworce np. w Częstochowie, gdzie koszt będzie stosunkowo wysoki (91,2 mln zł), a także w Lublinie, Gdańsku Oliwie, Łodzi Kaliskiej, Szczecinie Dąbie, Słupsku, Chełmie czy Otwocku.

Na posiedzeniu podkomisji zostały przedstawione także miasta, gdzie zostały ogłoszone przetargi na roboty budowlane. Największe nakłady będą wymagane w Koszalinie (27,1 mln zł netto) i na dworcu Toruń Miasto (12,3 mln zł).

Nie wszystkie dworce da się wyremontować

Posłowie obecni na posiedzeniach podkomisji pytali m.in. o status prac wykonywanych w poszczególnych miejscowościach lub włączenie innych do projektu inwestycji.

- Jeżeli dworzec jest w gestii samorządu - mamy takie przypadki - to niestety wiele zrobić nie możemy. Bywa oczywiście w drugą stronę - kiedyś właścicielem stał się samorząd i zdarza się, że oddaje nam dworzec z powrotem. Własność samorządu uniemożliwia PKP inwestowanie w ten dworzec - mówił Maślany.

Z kolei Cezary Grabarczyk z KO, zastępca przewodniczącego podkomisji, zwrócił uwagę na wyniki prac Najwyższej Izby Kontroli nad realizacją inwestycji.

- To nie jest pozytywna dla PKP i ministra informacja. Wskazano w tym dokumencie (Informacji o wynikach kontroli - red.) szereg zastrzeżeń. Najważniejsze dotyczy niskiego zaawansowania programu, odbiegającego od planu - mówił Grabarczyk, podkreślając również fakt przekroczenia zakładanych budżetów. Zastanawiał się, czy przyjęte założenia nie były zbyt optymistyczne i czy podejmowane decyzje co do wyboru stacji były słuszne.

NIK punktuje ministerstwo i PKP

NIK skontrolowała od początku 2016 roku do połowy 2021 roku Ministerstwo Infrastruktury, Centralę PKP S.A. i cztery Zespoły Realizacji Inwestycji PKP S.A. W sierpniu tego roku ukazała się publikacja podsumowująca kontrolę.

"Spośród 85 dworców zaplanowanych do oddania do użytkowania w latach 2016-2021, według stanu na 30 czerwca 2021 r. oddano jedynie 37 dworców (tj. 43,5 proc.). Po prawie pięciu latach od rozpoczęcia realizacji PID, a na dwa i pół roku przed jego zakończeniem, w przypadku ponad połowy inwestycji poziom wykonania nakładów nie przekraczał 5 proc. Do 30 czerwca 2021 r., w przypadku 168 spośród 174 dworców objętych PID, harmonogramy inwestycyjne uległy zmianie, w tym opóźnienie planowanego terminu oddania do użytkowania dotyczyło 160 dworców i wynosiło średnio 450 dni. Było to konsekwencją nierzetelnego zaplanowania i zorganizowania, a także nieefektywnego zarządzania procesem inwestycyjnym. Powyższe opóźnienia w realizacji budowy i modernizacji poszczególnych dworców kolejowych wskazują na zagrożenie w terminowym osiągnięciu celów określonych w PID, a w szczególności realizacji pełnego jego zakresu rzeczowego" - czytamy w informacji o wynikach kontroli NIK.

Niedotrzymanie terminów, zdaniem przedstawiciela PKP S.A., było spowodowane pandemią, gdzie na kilka miesięcy budowy spowolniły, a także opóźnieniem decyzji administracyjnych, jak np. konserwatora zabytków. Maślany podkreślał ze spółka wdrożyła zalecenia NIK. Poinformował, że prace będą kontynuowane po 2023 roku w ramach drugiej edycji projektu. 

Paulina Błaziak

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »