Reklama

Rada pauzuje złoty zyskuje

Rada nie zmieniła poziomu stóp, pozostawiając stawkę referencyjną na wysokości 3,25% zgodnie z zapowiedzianym w marcu przejściem do trybu wait-and-see. Choć zaskoczenia decyzją nie powinno być, złoty na opublikowany komunikat zareagował umocnieniem, a kurs EUR/PLN zszedł w okolice 4,105.

W oczekiwaniu na decyzję RPP dot. stóp procentowych na krajowym rynku walutowym notowania EUR/PLN lekko rosły. Nie był to jednak istotny ruch biorąc pod uwagę wcześniejszą skalę spadku pary zakończoną testem poziomu 4,11.

Reklama

Tak jak oczekiwano Rada nie zmieniła poziomu stóp, pozostawiając stawkę referencyjną na wysokości 3,25% zgodnie z zapowiedzianym w marcu przejściem do trybu wait-and-see. Choć zaskoczenia decyzją nie powinno być, złoty na opublikowany komunikat zareagował umocnieniem, a kurs EUR/PLN zszedł w okolice 4,105. Podczas konferencji prasowej powtórzono, że w kolejnych miesiącach decyzje Rady zależeć będą od danych analizowanych pod kątem utrzymania się inflacji w średnim okresie wyraźnie poniżej założonej w projekcji NBP. Prezes M.Belka podkreślił jednak, że nawet w takim wypadku Rada nie będzie działała automatycznie zwracając uwagę, iż barierą dla dalszego obniżania stóp procentowych jest to, że znajdują się one na historycznie niskim poziomie i dalsze ich obniżanie oznaczałoby zerwanie z dotychczasową "konwencjonalna" polityką pieniężną.

Można więc wnioskować, że zbyt silne (w ocenie RPP) obniżenie stóp procentowych może doprowadzić do nierównowagi w gospodarce i Rada będzie ostrożnie podchodziła do kolejnych tego typu decyzji. Niemniej, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, drzwi do dalszych cięć stop nie zostały zamknięte, ale członkowie RPP potrzebują czasu, aby ocenić w jakim kierunku podąża gospodarka. Według Rady na dzień dzisiejszy ani w polskiej, ani w światowej gospodarce nie doszło bowiem do istotnych zmian wskazujących na poprawę ich kondycji.

Ważne jest jednak to, że choć nadal daje ona dużo do życzenia, to się już nie pogarsza. W ocenie RPP "(...) w kolejnych kwartałach możliwa jest stopniowa poprawa koniunktury, jednak dynamika PKB prawdopodobnie pozostanie umiarkowana, co nadal będzie ograniczać presję inflacyjną". Po konferencji uzasadniającej wynik zakończonego wczoraj dwudniowego posiedzenia RPP kurs EUR/PLN pogłębił spadek, tak że w czwartek od rana notowany jest poniżej wsparcia na 4,10. Rynek wierzy, że po przerwie RPP powróci do obniżania kosztu pieniądza wskazując obecnie na możliwe obniżki stóp łącznie o 50pb w tym roku.

Najbliższe techniczne wsparcie znajduje się na poziomie 4,0560 i wkrótce możemy stać się świadkami testowania jego siły. Impuls może dać potwierdzenie wysokiej wyceny polskiego długu podczas dzisiejszej aukcji Ministerstwa Finansów. Trzeba jednak brać też pod uwagę, że po tak silnym umocnieniu realizacja zysków sama się prosi. Ewentualna korekta nie powinna mieć jednak dużego zasięgu.

Tymczasem nie tylko RPP, ale również rosnące notowaniach euro/dolara wspierały w środę naszą walutę. Tego dnia rynek czekał na publikację minutes z marcowego posiedzenia FOMC zastanawiając się, czy rozczarowanie jakie przyniosły ostanie dane z rynku pracy w USA (tygodniowe jobless claimsy, ADP dot. sektora prywatnego i NFP dot. sektora poza rolnictwem), a także dość ostrożne wypowiedzi części członków Fed, nie oddalą scenariusza ograniczenia programu QE3 w II połowie roku, który był brany pod uwagę przez rynek w ostatnich tygodniach. W rezultacie w środę podczas sesji europejskiej wspólna waluta przełamała opór na 1,312 USD osiągając najwyższy poziom od ponad miesiąca.

Zapiski FOMC opublikowano nietypowo, bo krótko przed otwarciem sesji amerykańskiej. Pomimo, że wynikało z nich, że w Fed nasilają się głosy, iż ilościowe luzowanie może powodować już więcej szkód niż przynosić dobrych efektów i w związku z tym QE3 trzeba zakończyć jeszcze w tym roku dolar nie umocnił się istotnie wobec euro. Kurs EUR/USD zakończył dzień w okolicach 1,305. Można jednak oczekiwać, że członkowie FOMC w swych komentarzach szybko wrócą do tematu ograniczenia QE3 w sytuacji publikacji lepszych danych makroekonomicznych, a wówczas dolar stanie przed szansą na umocnienie.

Czwartkowy kalendarz publikacji nie zachwyca rangą publikacji, jeśli jednak popołudniowy raport dotyczący nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych zaskoczy pozytywnie (prognoza: 365 tys.) euro może osłabić się.

Co ciekawe, nawet kiepskie dane ze strefy euro jakie wczoraj napłynęły na rynek nie zdołały istotnie osłabić euro. Jak się okazało nadal słabo prezentuje się kondycja w przemyśle Francji, Hiszpanii, czy Włoch, a rynek z obawą patrzy już na piątkowy odczyt dynamiki produkcji przemysłowej dla całej strefy euro.

Z technicznego punktu widzenia po przełamaniu testowanego obecnie wsparcia na 1,305 USD EUR/USD ruszy w kierunku strefy 1,296-1,299 USD. Opór to rejon 1,310-1,312 USD.

Tymczasem dzięki Fed środa okazała się natomiast najlepszym od wielu tygodni dniem na amerykańskich rynkach akcji. Indeks S&P500 w trakcie sesji osiągnął najwyższą w historii wartość i zakończył dzień największą zwyżką od sześciu tygodni. Nasdaq poprawił 12-letnie maksimum zyskując najwięcej od 2 stycznia br.

Joanna Bachert

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »