Reklama

Rai zyskało na abonamencie z prądem

We Włoszech, po tym jak nastąpił dramatyczny spadek liczby gospodarstw domowych, które płacą abonament telewizyjny, wprowadzono zmiany w jego pobieraniu. Od początku ubiegłego roku abonament w tym kraju związano ze zużyciem energii elektrycznej i nagle okazało się, że efekt przerósł oczekiwania - wpłynęło dużo więcej pieniędzy dla publicznej telewizji Rai. Czy to dobry pomysł na abonament w Polsce?

Według szefowej Agenzia delle Entrate, Roselli Orlandi, wprowadzenie połączonej opłaty abonamentu tv i energii elektrycznej na jednym rachunku zadziałało lepiej niż oczekiwano. W praktyce okazało się, że wpłynęło dodatkowe 500 mln euro z abonamentu dla telewizji Rai w porównaniu z 2015 rokiem, na łączną sumę przychodów 2,1 mld euro. I to pomimo faktu, że kwota abonamentu tv została obniżona z 113,50 euro do 100 euro rocznie. Szacuje się, że we Włoszech abonament tv płaci 21 mln gospodarstw domowych.

Włoscy użytkownicy muszą uiścić opłatę abonamentową, jeśli są właścicielem jednego lub więcej telewizorów zdolnych do odbierania sygnału audio/wideo za pośrednictwem urządzeń odbiorczych naziemnych i/lub satelitarnych. Opłata ta nie ma zastosowania w przypadku komputerów bez tunerów telewizyjnych i starych telewizorów analogowych.

Reklama

Włochy miały jedną z najwyższych liczb gospodarstw domowych w Europie, które uchylały się od płacenia abonamentu tv, pomimo jednej z niższych kwot abonamentu telewizyjnego. W Polsce jest jeszcze gorzej, a na razie rząd nie radzi sobie z tym, by abonament płacili prawie wszyscy w kraju. Odsetek uchylających się jest dużo wyższy niż we Włoszech (tam było 30 proc., teraz jest 4 proc.). W Polsce abonament w wysokości 245,15 zł (56 euro) rocznie płaci zaledwie 10-20 proc., bo duża liczba zarejestrowanych (emeryci i renciści) jest zwolniona z opłat.

Czy to dobry sposób na ściąganie abonamentu w Polsce? Być może tak, ale są z tym problemy prawne i organizacyjne, bo dystrybutorzy energii elektrycznej nie chcą się tym zajmować. Trzeba to też mądrze zorganizować, aby obniżając - jak we Włoszech - opłatę abonamentową, zyskać dużo więcej.

Autor: Janusz Sulisz | źródło: Agenzia delle Entrate Italia/parabola.cz/satkurier.pl

Sprawdź: PROGRAM PIT 2016

Sellin: Projekt ustawy ws. abonamentu rtv będzie gotowy w lutym

Projekt ustawy usprawniający ściągalność abonamentu radiowo-telewizyjnego będzie gotowy jeszcze w lutym - zadeklarował w czwartek wiceminister kultury Jarosław Sellin. Pytany o obniżkę abonamentu, odpowiedział: "można to rozważyć". - Pan premier (Piotr) Gliński w czasie przeglądu resortów, w obecności pani premier, zobowiązał się, że w lutym z naszego resortu - ministerstwa kultury - taki projekt wyjdzie, będzie przedstawiony i będziemy go procedować wiosną - zapowiedział na antenie Polsat News Sellin. Wiceminister kultury pytany o to, kto będzie odpowiedzialny za ściąganie abonamentu rtv, odpowiedział: - Ja teraz nie odsłonię żadnego rąbka tajemnicy, bo rozwiązań jest dużo. Wszystkie są tak naprawdę przegadane w debacie publicznej w ostatnich kilku czy kilkunastu latach. - Na razie abonament ściąga Poczta Polska i uważam, że tak powinno pozostać - dodał. Sellin zwrócił uwagę, że Poczta Polska jest to "odbudowująca się na nowo struktura, dobrze, coraz solidniej funkcjonująca". - Nie widzę powodu, dlaczego temu operatorowi to odbierać - dodał. Pytany, kto będzie obowiązany do płacenia abonamentu, czy np. każdy, kto uzyskuje dochody, odparł: - Generalnie uważam, że powinna być zasada, tak jak w większości krajów europejskich, (...) że prawie wszyscy obywatele utrzymują media publiczne, ze względu na to, że one są ważne dla kultury narodowej, dla jakości debaty publicznej, dla edukacji. W jego ocenie "niezależnie od tego, czy obficie korzystamy z ich oferty, czy mniej, powinniśmy je utrzymywać solidarnie, tak jak utrzymujemy Operę Narodową, Teatr Narodowy czy ważne muzeum, choć nie zawsze te miejsce odwiedzamy". Wiceminister kultury pytany, czy operatorzy kablówek i platform cyfrowych będą zobligowani do tego, żeby przekazywać dane o abonentach np. Poczcie Polskiej mówił, że jest to jedno z dyskutowanych rozwiązań. - Myślę, że jest dla wszystkich oczywiste, że ci, którzy mają podpisane umowy z operatorami kablówek bądź platform cyfrowych, satelitarnych, można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że oni po prostu posiadają odbiorniki telewizyjne, choć nie zawsze są zarejestrowane, a w związku z tym abonamentu się nie płaci. Sellin zapowiedział, że MKiDN spróbuje skonstruować taki mechanizm, który będzie satysfakcjonujący dla wszystkich - "dla obywateli i być może dla tych uczestników świata biznesu, jakimi są operatorzy kablówek czy platform cyfrowych i satelitarnych". Wiceminister kultury powiedział, że jeżeli uda się rozszerzyć skalę płatników, to można też rozważyć obniżenie opłaty abonamentowej. - Szerokość podatników może spowodować, że ta opłata nie musi być taka jak dziś - uważa Sellin. Jego zdaniem opłata "nie jest aż tak uciążliwa w porównaniu z innymi krajami europejskimi, ale (...) można rozważyć, żeby była niższa". (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »