Reklama

Rosja poszuka rynków zbytu energii na Wschodzie

Dostawy energii z Rosji do Unii Europejskiej zostały całkowicie wstrzymane. Eksport do Finlandii ustał w sobotę tydzień temu, a na Łotwę, Litwę i Estonię w ostatnią niedzielę. Zdaniem ekspertów, Rosja może próbować przekierować sprzedaż na rynek kazachski, który boryka się z niedoborami prądu. Być może poszuka również klientów w Chinach. Jednak w tym przypadku problemem mogą być techniczne możliwości przesyłu.

Operator ogólnoeuropejskiej giełdy energii elektrycznej Nord Pool wstrzymał w niedzielę handel rosyjskim prądem od jedynego importera w krajach bałtyckich, grupy Inter RAO. Tydzień wcześniej ustały dostawy energii elektrycznej z Rosji do Finlandii. Fiński operator przesyłowy Fingrid informował, że miejscowa spółka rosyjskiego koncernu Inter RAO, RAO Nordic Oy, handlująca na nordyckim rynku energią elektryczną pochodzącą z Rosji, ogłosiła, że od soboty zaprzestaje importu.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Reklama

Inter RAO potwierdził gazecie "Izwiestia", że otrzymał zawiadomienie z Nord Pool o zawieszeniu handlu "z powodu ryzyka niemożności zapłaty za rosyjską energię elektryczną". - W obecnej sytuacji braku wpływów gotówkowych RAO Nordic nie jest w stanie dokonywać płatności za energię elektryczną importowaną z Rosji. Dlatego jesteśmy zmuszeni zawiesić import energii elektrycznej - informowała firma.

Finlandia i kraje bałtyckie były największym i najbardziej dochodowym rynkiem dla Inter RAO. W 2021 roku firma dostarczył tam 60 proc. całej sprzedaży zagranicznej - prawie 13 mld kWh. W 2021 roku eksport do Finlandii wzrósł 3,1-krotnie, do 8,17 mld kWh, a do krajów bałtyckich o 37 proc., do 4,7 mld kWh.

Wzrośnie podaż w Rosji

W związku ze spadkiem dostaw eksportowych po wstrzymaniu zakupów przez UE, na rynku rosyjskim pozostanie więcej energii, co może przełożyć się na obniżenie cen na rynku dnia następnego. Ale - jak podkreśla cytowany przez "Kommiersanta" Siergiej Rożenko z KPMG - dostawy do UE stanowiły tylko 1 proc. całej rosyjskiej konsumpcji. W związku z tym nie spodziewa się on zauważalnej obniżki na terenie całego kraju, a jedynie w regionach, z których realizowana była sprzedaż za granicę.

Znalezienie alternatywnych rynków eksportowych nie będzie takie proste. Rożenko ocenia, że jednym z najbardziej prawdopodobnych kierunków rozwoju sprzedaży będzie Kazachstan. Tam niedobory energii, według szacunków rynkowych, będą się utrzymywać jeszcze przez dwa do pięciu lat, zwłaszcza w okresie zimowym.

Ekspert wskazuje jeszcze jeden możliwy kierunek dostaw - Chiny. W tym przypadku jednak nie ma technicznych możliwości znacznego zwiększenia sprzedaży. W 2021 r. eksport do Chin wyniósł około 4 mld kWh energii, podczas gdy możliwości techniczne wynoszą maksymalnie 6 mld kWh.

Rosyjski dziennik "Izwiestia" szacuje, że wstrzymanie dostaw z Rosji oznaczać będzie dla Finlandii i krajów bałtyckich wzrost cen energii o ok. 20 proc. do połowy czerwca, a niedobory będą odczuwalne szczególnie latem, gdy sporo energii elektrycznej zużywa się na potrzeby klimatyzowania pomieszczeń.

Finlandia inwestuje

Fiński operator Fingrid zapewnił, że mimo iż Finlandia importowała ostatnio z Rosji ok. 10 proc. zużywanej w kraju energii elektrycznej, w wyniku przerwania dostaw z tego kierunku krajowi nie grożą braki prądu. Już w kwietniu fiński operator zmniejszył możliwości importu prądu z Rosji, ograniczając dostępne zdolności przesyłowe z 1300 do 900 MW.

Fingrid zaznaczył, że na początku 2023 roku Finlandia powinna być już samowystarczalna energetycznie. Tylko w tym roku przyłączone do sieci zostaną turbiny wiatrowe o mocy 2 GW. Niedawno w elektrowni jądrowej Olkiluoto ruszył reaktor EPR o mocy 1650 MW, którego komercyjna eksploatacja ma zacząć się pod koniec września. Na razie blok Olkiluoto 3 dostarcza energię jedynie w ramach testów.

Litwa ma alternatywne szlaki dostaw

Także prezes litewskiego operatora systemu przesyłowego energii elektrycznej Litgrid, Rokas Masiulis, zapewniał, że zawieszenie handlu energią elektryczną z Rosją nie będzie miało wpływu na litewski system przesyłu energii elektrycznej. - Zapotrzebowanie kraju będzie zaspokajane przez lokalne elektrownie oraz import od strategicznych partnerów poprzez istniejące połączenia międzysystemowe z Polską, Szwecją i Łotwą - mówił Masiulis.

Według firmy Litgrid, w ubiegłym roku import z tych krajów stanowił 83 proc. całkowitego importu energii elektrycznej. Pod koniec 2020 roku Litwa zawiesiła przepływy handlowe energią elektryczną z Białorusią przez istniejące połączenia międzysystemowe. W tym roku, po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, Litwa zrezygnowała też z importu rosyjskiej ropy i gazu ziemnego.

Monika Borkowska

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »