Rosja próbuje ratować gospodarkę przed całkowitym załamaniem

Aktywa rosyjskiego Funduszu Narodowego Dobrobytu, które szacuje się na ok. 180 mld dol., tj. ponad 13,5 biliona rubli (ok. 10 proc. PKB Rosji), decyzją rosyjskiego rządu posłużą do wsparcia rosyjskich firm, gwałtownie tracących na wartości w wyniku nałożonych przez Zachód sankcji gospodarczych i finansowych. Środki w wysokości 1 biliona rubli będą przeznaczone na zakup akcji tychże spółek.

Nie do końca wiadomo jak kształtuje się obecnie sytuacja rosyjskich przedsiębiorstw - giełda moskiewska w poniedziałek nie otworzyła się. I nie otworzy się przez cały tydzień. Biorąc pod uwagę notowania rosyjskich spółek na giełdzie londyńskiej, można wnioskować jednak, że sytuacja jest dramatyczna.

Przez ostatnie 7 dni największe firmy rosyjskie z sektora paliwowego i bankowego nieprzerwanie traciły na wartości: Sberbank spadł o 91,5 proc., Lukoil o 86,5 proc., Novatek o 85 proc., Rosneft o 72,1 proc., Gazprom o 71,2 proc.

Reklama

Fundusz Narodowego Dobrobytu powstał w 2008 r. Zarządza nim Ministerstwo Finansów, które realizuje ustalenia rządowe. Oddzielne działania mogą zostać nadane bankowi centralnemu - Bankowi Rosji.

Dzisiaj, jak podają rosyjskie media, premier Rosji Michaił Miszustin podpisał odpowiednie rozporządzenie, by część środków funduszu wykorzystać na wsparcie notowanych spółek.

To kolejne działanie Rosji nakierowane na ratowanie gospodarki po nałożeniu na Rosję sankcji przez państwa Zachodu.

Najpierw Bank Rosji zapowiedział skup złota na wewnętrznym rynku, a wczoraj podniósł główną stopę proc. do 20 proc. z 9,5 proc. - ma to ochronić rosyjską walutę przed spadkami. Prezydencki dekret zakazuje Rosjanom transfer pieniędzy za granicę.

W poniedziałek rubel tracił nawet 40 proc., po raz kolejny osiągając nowe rekordy swojej słabości. Ostatecznie jednak deprecjacja sięgnęła ok. 20 proc.

Dzisiaj, przygotowano kolejne rozwiązania, które mają ratować rosyjską gospodarkę przez całkowitym załamaniem; chodzi m.in. o dekret prezydenta o zakazie sprzedaży przez inwestorów zagranicznych posiadanych w Rosji aktywów. W pierwszych dniach wojny zabroniono z kolei krótkiej sprzedaży.

Nie do końca wiadomo jak te środki mają być w praktyce wykorzystane.

Trzeba pamiętać, że sankcje Zachodu obejmują nie tylko rezerwy rosyjskiego banku centralnego, ale także Fundusz Narodowego Dobrobytu.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »