Reklama

Rosja przygotowana do wojny. Mniej długu, większe rezerwy

Pierwsza transza sankcji Zachodu nie odstraszyła Putina, który w nocy zdecydował o ataku na Ukrainę. W wielu miejscach trwają walki. Kondycja finansów publicznych Rosji a także rezerwy, które ten kraj zgromadził w ostatnim czasie, mogą być potwierdzeniem, że decyzja o zbrojnej agresji zapadły dużo wcześniej.

Wystarczy spojrzeć na sytuację finansową Rosji. Ostatnie decyzje wymierzone w Ukrainę nie są kwestią przypadku; Putin się do tego odpowiednio przygotował. Rezerwy dewizowe Banku Rosji na dzień 11 lutego 2022 r. wyniosły 639,6 mld dol. Niedawno rosyjski bank centralny pokazał również strukturę swoich aktywów: rośnie udział euro, spada zaangażowanie w dolarze. Sporą część stanowią rezerwy w juanie. Złota Rosja ma ok. 2300 ton - blisko 22 proc. wszystkich rezerw. Dla porównania Stany Zjednoczone mają 8,1 tys. ton, a Polska 230 ton.

Dług do PKB Rosji oscyluje wokół 18 proc. Ponownie: dla porównania w USA jest to ok. 133 proc. Średnia dla strefy euro to 97,7 proc., dla UE - 90,1 proc. (III kw. 2021 r. wg Eurostatu).

- W 2014 roku kiedy na Rosję nałożono sankcje za inwazję na Krym, Rosja miała deficyt budżetu państwa na poziomie 1,1 proc. PKB, dzisiaj ma lekką nadwyżkę. Rosja zgromadziła także więcej rezerw w tzw. Państwowym Funduszu Majątkowym, dzisiaj to ponad 11 proc. PKB a w 2014 roku to było niecałe 8 proc. PKB. O połowę spadła także relacja całkowitego długu zagranicznego Rosji w relacji do rezerw walutowych jakie posiada rosyjski bank centralnego. Można powiedzieć, że państwo rosyjskie istotnie mniej zależy od finansowania zagranicznego i relacji z międzynarodowymi rynkami finansowymi oraz mniej polega na handlu z Zachodem. Rosyjskie banki istotnie zmniejszyły także dług zagraniczny - mówił Interii tuż po ogłoszeniu sankcji przez kraje Zachodu Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Reklama

Rosja zarabia na panice

Trzeba też pamiętać o kluczowej sprawie: Rosja zarabia głównie na sprzedaży surowców energetycznych. Jak dużo? Jeśli jej całkowity eksport w 2021 r. wyniósł 490 mld dol., to ropa naftowa stanowiła 110,2 mld dol., produkty naftowe niecałe 69 mld dol., gaz 54,2 mld dol. (transportowany gazociągami). LNG, gaz płynny, to tylko 7,6 mld dol. Jak miesiąc temu podał Reuters: wpływy ze sprzedaży ropy i gazu w 2021 r. znacząco przekroczyły prognozy i stanowiły aż 36 proc. zeszłorocznych dochodów budżetowych. To oczywiście efekt wzrostu cen surowców energetycznych, dzięki czemu rosyjski budżet zyskał o 51,3 proc. więcej niż zakładano.

Wzrost napięcia na linii Ukraina-Rosja, widmo wojny na wielką skalę, ograniczenia w dostawach gazu do Europy - to wszystko powoduje, że ceny surowców energetycznych pozostają w trendzie wzrostowym. A na tym korzysta rosyjski budżet.

Bartosz Bednarz

Zobacz również: 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »