Reklama

RPP pozostawiła stopy proc. na niezmienionym poziomie, referencyjna 2,50 proc.

Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, referencyjna stopa procentowa NBP wynosić będzie nadal 2,50 proc. w skali rocznej - podała RPP w komunikacie.

Decyzja ta jest zgodna z oczekiwaniami. Wszyscy z 23 ankietowanych wcześniej przez PAP ekonomistów byli zdania, że RPP pozostawi w październiku stopy procentowe bez zmian.

Reklama

W komunikacie po wrześniowym posiedzeniu, na którym stopy procentowe także zostały pozostawione bez zmian Rada oceniła, że biorąc pod uwagę niską presję inflacyjną i umiarkowaną skalę oczekiwanego ożywienia stopy procentowe NBP powinny zostać utrzymane na niezmienionym poziomie przynajmniej do końca bieżącego roku.

Środowa decyzja RPP oznacza, że w skali rocznej referencyjna stopa NBP wynosić będzie nadal 2,50 proc., lombardowa 4,00 proc., depozytowa 1,00 proc., zaś redyskonta weksli 2,75 proc.

- - - - - -

- Dane płynące z gospodarki dają mieszane sygnały, co oznacza, że ożywienie w Polsce będzie postępować, ale bardzo stopniowo - ocenił prezes NBP Marek Belka. RPP w środę nie zmieniła poziomu stóp. Stopa referencyjna wynosi więc 2,5 proc.

Szef NBP mówił podczas konferencji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, że dane jakie napłynęły z polskiej gospodarki za sierpień okazały się nieco słabsze od lipcowych. - Z drugiej strony PMI (wskaźnik wyprzedzający obrazujący kondycję sektora przemysłowego - PAP) dla Polski kształtował się wręcz brawurowo. Z tego wynika, że mamy bardzo mieszane sygnały z gospodarki i to sprawia, że podtrzymujemy nasze oczekiwanie, że ożywienie w Polsce będzie postępować, ale bardzo stopniowo - powiedział Belka.

Dodał, że podczas zakończonego właśnie posiedzenia RPP nie dyskutowała o wydłużeniu poza 2013 r. okresu stabilizacji stóp procentowych. - Nie rozmawialiśmy w ogóle na temat, czy horyzont stóp procentowych przedłużyć, czy rozważać te nasze plany dotyczące dłuższego okresu - powiedział.

Podczas październikowego posiedzenia Rada utrzymała stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, co oznacza, że stopa referencyjna nadal wynosi 2,5 proc. w skali rocznej.

W komunikacie RPP wskazała, że w trzecim kwartale br., pomimo pewnej poprawy, koniunktura w gospodarce światowej pozostała umiarkowana. "Poprawa wskaźników aktywności gospodarczej była widoczna w największych gospodarkach rozwiniętych, w tym w Stanach Zjednoczonych i strefie euro. Z kolei w największych gospodarkach wschodzących dynamika aktywności kształtowała się wciąż na niskim - jak na te kraje - poziomie. Umiarkowany wzrost aktywności gospodarczej na świecie sprzyjał utrzymaniu się niskiej inflacji w wielu krajach" - napisano w komunikacie.

Rada oceniła, że w najbliższych kwartałach prawdopodobna jest "kontynuacja stopniowej poprawy koniunktury". "Jednak presja inflacyjna pozostanie ograniczona. Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie. Biorąc pod uwagę niską presję inflacyjną i umiarkowaną skalę oczekiwanego ożywienia Rada ocenia, że stopy procentowe NBP powinny zostać utrzymane na niezmienionym poziomie przynajmniej do końca br., co będzie wspierać powrót inflacji do celu w średnim okresie" - podkreślono.

Podczas konferencji prasowej prezes NBP był pytany m.in. o wpływ planowanych zmian w otwartych funduszach emerytalnych na rynki. - Z punktu widzenia wielkości makroekonomicznych te zmiany są względnie neutralne. Stąd reakcja rynków była krótkoterminowa i żywiołowa, później inwestorzy przetrawili to i wróciło do normy - powiedział Belka.

Na początku września premier Donald Tusk zapowiedział, że w ramach reformy systemu emerytalnego część obligacyjna OFE będzie przekazana do ZUS i umorzona, a fundusze emerytalne nie będą mogły inwestować w obligacje Skarbu Państwa bądź obligacje gwarantowane przez Skarb Państwa. Rząd proponuje dobrowolność między częścią akcyjną OFE a ZUS, ze składką 2,92 proc. i domyślnością po stronie ZUS.

Belka wypowiedział się też na temat proponowanych przez MF zmian w ustawie o NBP. - Wypowiedzieliśmy się negatywnie na temat propozycji, możliwości powtarzania kadencji przez członków RPP. W stanowisku NBP nie sposób było nie zauważyć, że ta propozycja może być przez niektórych interpretowana jako próby wywierania nacisków na członków RPP aktualnej kadencji, czyli my dystansujemy się od tej propozycji - powiedział.

- Sam fakt zmiany sposobu powoływania i rotacji Rady, tak aby nie następowało to raz na sześć lat i nie dotyczyło całego składu Rady, to jest rzecz do rozważenia. Nie ulega wątpliwości, że gdyby co dwa lata czy co jakiś czas, 1/3 składu Rady się rotowała, to pewnie nie byłoby to ze szkodą dla jakości pracy. Myślę, że można byłoby sobie wyobrazić, że lepiej by się współpracowało tak rotującej się Radzie chociażby z zarządem NBP - dodał.

W projekcie założeń do nowelizacji ustawy o NBP, resort finansów zaproponował dwukadencyjność dla członków Rady. Takim zmianom przeciwny jest jednak NBP. Zdaniem przedstawicieli banku, może to budzić wątpliwości co do niezależności banku i obniżyć wiarygodność polityki pieniężnej.

- - - - -

Komentarz InternetowyKantor.pl

Zgodnie z oczekiwaniami niemal wszystkich obserwatorów Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła dzisiaj stóp procentowych, pozostawiając je na poziomie 2,5 proc. Co prawda niski wzrost gospodarczy i inflacja, znajdująca się wciąż poniżej celu inflacyjnego, dawały pole do dalszych ruchów, jednakże analiza tych wskaźników w czasie wyraźnie pokazuje, że w obydwóch przypadkach mamy poprawę. Nie dziwi zatem fakt, że Rada woli utrzymać jeszcze kilka miesięcy inflację poniżej celu, niż destabilizować rynek kolejnymi ruchami, z których będzie się musiała następnie wycofywać.

Jak długo Rada utrzyma stopy na niezmienionym poziomie? Wedle wypowiedzi jej członków na konferencjach prasowych nie powinno być niespodzianek do końca roku i zarówno w listopadzie i grudniu nie należy spodziewać się żadnych ruchów. Członkowie RPP wskazują na wolno rosnącą inflację, która ich zdaniem w pierwszej połowie przyszłego roku ma powrócić do celu inflacyjnego. Co ciekawe w wielu wypowiedziach pojawia się dawno nie rozważany wariant wzrostu stóp procentowych, jest on co prawda obłożony wieloma warunkami w tym nagłym wzrostem inflacji w wyniku ożywienia gospodarczego.

Potwierdza to, że jest to zatem definitywny koniec rozpoczętego niemal rok temu cyklu obniżek. Cyklu, który zredukował podstawową stopę procentową z poziomu 4,75 proc. do 2,5 proc. W efekcie o porównywalną wartość spadło w Polsce oprocentowanie zarówno lokat jak i kredytów. Co oznacza taka zmiana dla domowego budżetu? Najlepiej to widać na przykładzie rat od kredytów mieszkaniowych.

Jak widać przeciętna rata spadła niemal 150 zł na każde 100 tysięcy złotych kredytu. Obliczenia te są przeprowadzone dla niemal nie osiągalnej obecnie na rynku marży wynoszącej 1,5 proc.

Maciej Przygórzewski, senior FX diler w InternetowyKantor.pl

- - - - -

Komentarz BGŻOptima i BGŻ

Na październikowym posiedzeniu, Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Na taką decyzję wskazywał stabilny względem poprzedniego miesiąca odczyt inflacji w sierpniu, jak również nieco słabsze wyniki sierpniowej produkcji przemysłowej czy sprzedaży detalicznej. Nie bez znaczenia jest również odroczenie w czasie decyzji amerykańskich władz monetarnych o redukcji skali skupu aktywów. Decyzja Rady wpisuje się też we wcześniejsze deklaracje o utrzymaniu stabilnego poziomu stóp procentowych do końca roku. W obliczu wyraźnych symptomów poprawy koniunktury w Polsce, w szczególności w przetwórstwie przemysłowym, sygnalizowanych przez ponownie rosnący we wrześniu indeks PMI, w nowym roku należy oczekiwać rozpoczęcia dyskusji o konieczności podwyżek stóp procentowych. Szacujemy, że póki co, we wrześniu i najprawdopodobniej w październiku będziemy mieli do czynienia z dalszą stabilizacją odczytów rocznego wskaźnika wzrostu cen. W listopadzie i grudniu może dojść do stopniowej zwyżki indeksu, ale na koniec roku inflacja nie powinna przekroczyć 1,5 proc. Wyraźne przyspieszenie oczekiwane jest w pierwszej połowie przyszłego roku, na skutek wzrostu akcyzy oraz statystycznych efektów niskiej bazy. Do celu inflacyjnego RPP, wynoszącego 2,5 proc., inflacja prawdopodobnie zbliży się dopiero w drugim kwartale (maj-czerwiec), ale w miesiącach letnich jej wzrost może wyhamować. Zbliżona ścieżka prognozowanej inflacji powinna też wynikać z październikowej projekcji inflacyjnej NBP. Pierwsze informacje na ten temat będą podane dziś podczas konferencji prasowej Rady. Względem projekcji lipcowej, należy oczekiwać przesunięcia w górę zarówno prognozowanej ścieżki inflacji jak i PKB, przy czym większa zmiana powinna dotyczyć ścieżki inflacji. Jednak mimo wyższej dynamiki wzrostu cen, trudno będzie liczyć na znalezienie większości w Radzie, która opowiedziałaby się za podwyżką stóp procentowych w pierwszej połowie 2014 r.

Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻOptima i BGŻ

Październikowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zakończyło się - zgodnie z przypuszczeniami - pozostawieniem stóp procentowych bez zmian. Oczekujemy, że najbliższa podwyżka czeka nas dopiero w połowie przyszłego roku.

W nadchodzących miesiącach na rynku może pojawiać się coraz więcej atrakcyjnych pod względem oprocentowania ofert "długich" depozytów, np. na 24 miesiące. Wybierając ofertę warto pamiętać, że w porównaniu do lokaty na 3 miesiące, przy produktach rocznych należy oczekiwać oprocentowania wyższego o minimum 0,2 pkt. proc., z kolei w przypadku depozytu na 24 miesiące o 0,5 pkt. proc. Dobrym rozwiązaniem jest również podzielenie oszczędności na dwie części. Pierwszą można zdeponować na przykład na koncie oszczędnościowym, które zapewnia łatwy dostęp do gotówki i daje możliwość reagowania na nowe oferty depozytów. Drugą - włożyć na lokatę o dłuższym horyzoncie oszczędzania, gdzie dziś można dostać nawet 3,5 - 4 proc.

Piotr Grzybczak, dyrektor zarządzający BGŻOptima

- - - - - -

Komentarz Open Finance

Rada Polityki Pieniężnej znów nie zmieniła stóp procentowych. W zasięgu klientów wciąż znajdują się raty nieprzekraczające 500 zł od każdych 100 tys. zł pożyczonych na mieszkanie.

Najpopularniejszy w obliczaniu oprocentowania kredytów mieszkaniowych WIBOR 3M od ponad czterech miesięcy wynosi około 2,7 proc. I wszystko wskazuje na to, że jeszcze jakiś czas na tym poziomie pozostanie. Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła na październikowym posiedzeniu stóp procentowych, utrzymując tym samym stopę podstawową na poziomie 2,5 proc.

Dla zainteresowanych kredytami hipotecznymi ma to niebagatelne znaczenie, bo oznacza tylko 495 zł raty na każde 100 tys. zł, 30-letniego kredytu (z marżą 1,6 proc.). Korzystny efekt, jeszcze bardziej widać przy wyższych kwotach. Dla 300 tys. zł kredytu, racie bliżej jest do 1000 zł niż do 2000 zł i jak widać po zainteresowaniu, ma to spory wpływ na nastawienie klientów do zadłużania się. Niemal pewne jest, że w otoczeniu niskiego oprocentowania kredyty będą zaciągane do końca tego roku, a może i co najmniej do połowy przyszłego. Ze sprzyjających warunków skorzysta więc m.in. fala klientów chcących zdążyć pożyczyć na 100 proc. wartości nieruchomości przed styczniem 2014 r. Zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego od przyszłego roku konieczne będzie bowiem posiadanie co najmniej 5 proc. wkładu własnego.

W stopach bez zmian do jesieni

Według większości ekspertów do pierwszej podwyżki stóp procentowych w Polsce najwcześniej dojdzie jesienią przyszłego roku. Zdarzają się jednak również opinie mówiące o ruchu w górę w II kwartale przyszłego roku, ale również i takie, że wzrost stóp nastąpi dopiero w 2015 r.

Notowania kontraktów FRA prognozujące stawki WIBOR, wyraźniejszy wzrost stawki WIBOR 3M pokazują za 9 miesięcy. Na okres od lipca do września przewidują stawkę około 3 proc.

Spośród spłacających już kredyty mieszkaniowe od dłuższego czasu z dobrodziejstwa niskich stóp procentowych korzystają już prawie wszyscy. W większości przypadków oprocentowanie tego rodzaju kredytów oparte jest o marżę i stawkę trzymiesięcznego WIBOR-u. Zazwyczaj banki aktualizują WIBOR3M co trzy miesiące uwzględniając jako pierwszą datę dzień uruchomienia kredytu lub dzień, dwa przed uruchomieniem. Ewentualnie zmieniają oprocentowanie na początku kwartału.

Biorąc pod uwagę, że WIBOR 3M nie przekracza 2,7 proc. już od 4 lipca w obu przypadkach klienci powitali już jesień z nieco grubszymi portfelami. W porównaniu ze styczniem, gdy WIBOR 3M przekraczał 4 proc. rata kredytu jest dziś niższa o ok. 80 zł na każde pożyczone 100 tys. zł.

Przez szybę na niski WIBOR patrzą jeszcze ci, którym do marży doliczany jest WIBOR 6-miesięczny, szczególnie jeśli poprzednią aktualizację stawki mieli na początku maja. Na nową atrakcyjniejszą stawkę będą musieli poczekać do listopada.

Raty malejące dziś nie przerażają

Rekordowo niskie raty kredytów mieszkaniowych powinny zwiększyć zainteresowanie spłatą w systemie rat malejących. Wprawdzie na starcie rata jest wyższa o niemal 30 proc. od raty w systemie rat równych, ale pozwala dwa razy szybciej spłacać pożyczony kapitał. Gdy przy ratach równych z 300 tys. zł, 30-letniego kredytu po roku zostaje do oddania 295 tys. zł, to przy kredycie z ratami malejącymi będzie to 290 tys. zł. Po 15 latach pierwszy klient zwróci około 81 tys. zł, a drugi już 150 tys. zł. Wprawdzie rata równa wyniesie przy obecnym oprocentowaniu 1485 zł, a malejąca na początku 1908 zł, to zgodnie z nazwą rata malejąca po roku spadnie do 1873 zł, a po dwóch latach na mniej niż 1840 zł. W połowie okresu spłaty miesięczne koszty obu kredytów zrównają się, a potem raty malejące będą już niższe od równych.

Wprawdzie różnice w wielkości rat malejących i równych są niższe w sytuacji gdy oprocentowanie jest wyższe niż obecnie, ale wówczas też rata malejąca na starcie jest na tyle wysoka, że dla wielu klientów znajduje się poza zasięgiem ich możliwości finansowych. Dla przykładu przy oprocentowaniu 6,6 proc. - (1,6 proc. marży plus np. zeszłoroczny 5-procentowy WIBOR 3M) pierwsza rata malejąca sięga 2480 zł podczas gdy rata równa 1916 zł.

Jeśli raty malejące okażą się zbyt dokuczliwe zawsze można złożyć wniosek o zmianę sposobu spłaty. Przy okazji takich zmian trzeba się jednak liczyć z koniecznością ponownego badania zdolności kredytowej przez bank oraz poniesienia opłaty za aneks do umowy kredytowej.

Halina Kochalska, Open Finance

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »