Reklama

Rząd wzmacnia inwestycje portowe

Usprawnienia w przygotowaniu i realizacji budowy portów zewnętrznych zakłada ustawa przyjęta przez rząd. Projekt został przygotowany w celu rozbudowy portów morskich o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej, czyli portów Gdańsk, Gdynia, a także zespołu portów Szczecin-Świnoujście.

Poprawa funkcjonowania polskich portów, polepszenie transportu drogowego do portów oraz stworzenie zachęt do przechodzenia statków pod polską banderę, to cele trzech projektów ustaw przyjętych dziś przez rząd - poinformowało CIR.

Według komunikatu, pierwszy z przyjętych projektów to przedłożona przez ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej nowela ustawy o portach i przystaniach morskich. Projekt dostosowuje polskie prawo do unijnego rozporządzenia dotyczącego świadczenia usług portowych oraz wspólnych zasad związanych z przejrzystością finansową portów.

Reklama

Zgodnie z projektem, za organizację rynku usług portowych wskazanych w unijnym rozporządzeniu, odpowiadać będzie podmiot zarządzający portem morskim. W konsekwencji będzie on mógł wprowadzić m.in. minimalne wymogi dotyczące świadczenia usług portowych - w przypadku, gdy będą one niezbędne dla zapewnienia wysokiej jakości usług portowych. Rozporządzenie UE ma zastosowanie do portów znajdujących się w sieci TEN-T: czyli polskich portów w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie, Świnoujściu oraz Policach.

W projekcie zaproponowano, aby skargi użytkowników portu dotyczące stosowania rozporządzenia unijnego były rozpatrywane przez dyrektora urzędu morskiego. Doprecyzowano także obowiązujące przepisy dotyczące obrotu nieruchomościami w porcie.

Projekt przewiduje również możliwość przejęcia przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad od prezydentów miast zadań związanych z budową i utrzymaniem dróg prowadzących do portów, w przypadku konieczności zapewnienia dostępu drogowego do portów w standardzie wymaganym dla transeuropejskiej sieci transportowej (TEN-T). Zmiana ta ma na celu przede wszystkim rozwiązanie problemu dostępu drogowego do portu w Gdyni.

Zwolnienie z podatku dochodowego marynarzy, budowa tzw. drogi czerwonej w Gdyni i budowa portów zewnętrznych przyspieszą rozwój gospodarki morskiej - powiedział we wtorek wiceminister MGMiŻŚ Grzegorz Witkowski o przyjętych przez rząd trzech projektach ustaw.

Jako najważniejszy wiceminister określił projekt noweli ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

- Zwalniamy z podatku dochodowego marynarzy, którzy przepracowali pół roku na morzu - mówił Witkowski, przypominając, że we wtorek przypada Dzień Marynarza. Jak powiedział, projekt noweli stanowi drugi z trzech kroków, które mają zachęcić do przerejestrowania statków z tzw. tanich bander pod polską banderę.

Pierwszym - jak wyjaśnił - była ustawa o podatku tonażowym. - To była ustawa dedykowana armatorom. Dzisiaj wykonaliśmy drugi krok, czyli dedykujemy tę ustawę o podatku dochodowym dla marynarzy. Trzecim krokiem, będzie ustawa, nad którą pracuje Kancelaria Prezydenta, o ZUS dla marynarzy, tak aby on był konkurencyjny i aby oni mogli przejść pod polską banderę - powiedział.

Jak podało CIR, europejscy armatorzy masowo korzystają z usług oferowanych przez kraje z tanimi banderami. Flota handlowa większości polskich armatorów także pływa pod obcymi banderami, co ma związek przede wszystkim z kosztami pracowniczymi, czyli podatkiem od dochodów i ubezpieczeniem w ZUS.

Marynarze zatrudnieni na statkach zarejestrowanych w rejestrze statków Wspólnoty Bahamów, który jest jednym z najpopularniejszych rejestrów wśród polskich armatorów - zwolnieni są w całości z podatku dochodowego.

Zgodnie z danymi Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) listę dziesięciu największych rejestrów statków pod względem zarejestrowanego tonażu na świecie otwiera Panama.

W następnej kolejności są: Liberia, Wyspy Marshalla, Singapur, Malta, Wspólnota Bahamów, Zjednoczone Królestwo, Chiny, Grecja i Japonia. Polska - ze względu na niekorzystny system podatkowy i ubezpieczeń społecznych - w tym zestawieniu znajduje się na 109. miejscu. Większy tonaż mają nawet państwa bez dostępu do morza takie jak Mongolia, Szwajcaria czy Luksemburg.

W rezultacie państwa mające najwięcej statków zarejestrowanych w swoich rejestrach stosują liczne zachęty podatkowe dla armatorów. Aktywna polityka podatkowa tych państw doprowadziła do wyrejestrowania statków z rejestrów narodowych państw UE.

Jak wskazał wiceminister gospodarki morskiej, kolejny z przyjętych przez rząd projektów to nowela ustawy o budowie portów zewnętrznych.

- Pragnę przypomnieć, że w ubiegłym roku polskie porty przeładowały rekordową ilość towarów: ponad 100 mln ton. Dzięki temu z opłat celno-skarbowych do Skarbu Państwa wpłynęło ponad 40 mld zł. To są gigantyczne kwoty i mamy nadzieję, że w tym roku będzie tego jeszcze więcej. Biorąc pod uwagę dynamikę rozwoju i światowego rynku żeglugowego i światowego handlu, musimy zacząć inwestować w rozwój polskich portów.

Dzisiejsza ustawa o budowie portów zewnętrznych nam to umożliwi" - ocenił. Wyjaśnił, ze nowe przepisy pozwolą na szybką i nieskomplikowaną budowę nowych portów zewnętrznych, szczególnie terminala kontenerowego na wschód od gazoportu Świnoujście oraz portów zewnętrznych i centralnego portu w Gdańsku i w Gdyni. Dodał, że przyczyni się to do wzrostu masy przeładunkowej na Bałtyku, a Polska będzie mogła stać się dużym hubem transportowym w tej części świata.

Witkowski opisywał również trzeci przyjęty we wtorek projekt ustawy - o portach i przystaniach morskich. - Daje ona zarządom morskich portów, czyli Skarbowi Państwa większą kontrolę i większą władzę nad gruntami, nieruchomościami oraz gospodarką finansową w naszych portach w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu - powiedział.

Jak dodał, umożliwi ona również budowę tzw. drogi czerwonej w Gdyni z portu do obwodnicy Trójmiasta. - To będzie droga dwujezdniowa, która będzie prowadziła od terminala kontenerowego w Gdyni do ulicy Morskiej, do końca Trójmiejskiej Obwodnicy. (...) Nie może być sytuacji, w której jeden z największych polskich portów jest uzależniony tylko i wyłącznie od Trasy Kwiatkowskiego w Gdyni. Musimy wybudować alternatywną drogę do tego portu, to jest kwestia polskiej racji stanu" - ocenił. Jak powiedział, koszt wybudowania tej drogi, liczącej ok. 6,5 km, wyniesie ok. 1,5 mld zł w ciągu najbliższych ośmiu lat; będzie ona dostępna zarówno dla ciężkiego transportu kolejowego z portu, aby go wyprowadzić poza granicę miasta Gdyni, jak i dla ruchu lokalnego. Dodał, że budowa powinna rozpocząć się w ciągu najbliższych dwóch lat, gdyż potrzebny jest czas na przygotowanie dokumentacji oraz wykup działek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »