Reklama

Rząd zakłada: PKB wzrośnie, bezrobocie spadnie

W przyszłym roku PKB wzrośnie o 3,8 proc., a średnioroczna inflacja wyniesie 2,3 proc. - wynika z rządowego założenia do projektu ustawy budżetowej na 2015 r.

W przyjętej w kwietniu przez rząd Aktualizacji Programu Konwergencji (APK) MF założyło, że w tym roku nasza gospodarka będzie rozwijać się w tempie 3,3 proc., a w przyszłym wzrost przyspieszy do 3,8 proc. Stopa bezrobocia ma spaść do 9,3 proc., wobec 9,8 proc. zakładanych w tym roku.

Procedura budżetowa przewiduje, że założenia projektu budżetu państwa na następny rok rząd ma przedstawić do 15 czerwca Komisji Trójstronnej. Wstępny projekt budżetu Komisja Trójstronna powinna otrzymać do 10 września, a do końca września rząd ma przyjąć i przekazać do Sejmu ostateczny projekt budżetu wraz z uzasadnieniem.

Reklama

Optymalny scenariusz to utrzymanie poziomu stóp proc.

Działania Rady Polityki Pieniężnej są prawidłowe - ocenił we wtorek premier Donald Tusk. Jego zdaniem optymalnym scenariuszem byłoby utrzymanie obecnego poziomu stóp procentowych, jeśli do 2015 roku wskaźnik inflacji miałby wzrastać powoli.

- Spodziewamy się - w związku z rozpędzaniem się gospodarki, że już w 2015 roku inflacja powinna osiągnąć ten "normalny" poziom, w okolicach 2,0 proc. Każda tego typu sytuacja ma swoje dobre i złe strony. Nie życzę Polakom wysokiej inflacji, oczywiście nie życzę polskiej gospodarce deflacji, bo wiadomo, że to zawsze prowadzi do dramatu - powiedział we wtorek na konferencji premier pytany, czy RPP powinna obniżyć stopy procentowe w odpowiedzi na obniżkę stóp przez EBC.

- Mamy nadzieję, że deflacja nie będzie naszym doświadczeniem w tym roku. Staramy się nie komentować działania RPP i państwo dobrze na tym wychodzi. RPP jest oszczędna w komentowaniu tego, co robi rząd. Rząd jest bardzo oszczędny w komentowaniu tego, co robi RPP. Od długiego czasu wiadome jest stanowisko rządu - szczególnie wtedy, kiedy zależało nam bardzo na tym, żeby obniżać stopy, a RPP uważała, że należy z tym jeszcze poczekać. Myśmy obawiali się, że to może wpłynąć mrożąco na polską gospodarkę. Ale finał w sumie nie jest najgorszy, jeśli będziemy traktowali dzisiejsze wskaźniki pokazujące, co się dzieje z polską gospodarką... Więc chyba per saldo RPP i jej działania - przy różnych naszych uwagach - są prawidłowe i cieszę się, że z kolei RPP ocenia też nieźle działania rządu. Tak że byłbym tutaj ostrożny - dodał.

Mocny złoty

Tusk zaznaczył, że mocna waluta ma swoje dobre i złe strony.

- Mocna złotówka jest problemem eksporterów, z kolei to jest całkiem przyjemna rzecz dla importerów. Jak importerzy mają się dobrze, to z kolei budżet państwa więcej na tym korzysta ze względu na VAT. Już nie mówię o tym, że dla setek tysięcy ludzi silna złotówka versus frank szwajcarski to jest bardzo poważna ulga przy spłacie kredytów, szczególnie mówimy tu o kredytach hipotecznych, popularnych, w walucie szwajcarskiej. Więc wszystko zawsze ma swoje dobre i złe strony. Ważne jest, żeby to było mniej więcej w takich wyważonych proporcjach - powiedział.

- Były obawy, że ktoś może wpaść na pomysł, żeby podnosić stopy procentowe ze względu na rozwijającą się gospodarkę. Więc wydaje się, że jeśli stopy zostaną utrzymane na tym samym poziomie i do 2015-go dojedziemy z powoli rosnącą inflacją, to być może to jest optymalny scenariusz. Ale ja nie będę jakoś mocniej komentował działania RPP - dodał.

Rząd proponuje wzrost płacy minimalnej w 2015 r. do 1750 zł

Rząd proponuje wzrost płacy minimalnej do 1750 zł - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. Płaca minimalna będzie więc wyższa, niż wynikałoby z ustawy - zgodnie z nią minimalne wynagrodzenie miałoby wynieść bowiem 1731 zł.

Od 1 stycznia 2014 roku minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło o 80 zł i wynosi 1680 zł brutto. Przyjęta przez rząd propozycja wysokości minimalnego wynagrodzenia w kolejnym roku powinna zostać do 15 czerwca przedstawiona Komisji Trójstronnej.

Rząd przyjął ponadto na wtorkowym posiedzeniu propozycję wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2015 roku i wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Z wcześniejszych, nieoficjalnych informacji PAP wynikało, że wskaźnik waloryzacji rent i emerytur ma być zgodny z ustawowym mechanizmem - będzie odpowiadał średniorocznemu wskaźnikowi inflacji w poprzednim roku kalendarzowym zwiększonym o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku. W 2014 roku świadczenie emerytalno-rentowe wzrosły o 1,6 proc.

Tusk: Analiza możliwości pozytywnej zmiany dla budżetówki

Będziemy analizowali możliwości pozytywnej zmiany dla pracowników administracji - zapowiedział we wtorek premier Donald Tusk. Dodał, że rząd w tej sprawie kieruję się ostrożnością i nie chce składać obietnic bez pokrycia.

- W najbliższej przyszłości, po przeprowadzeniu analizy, będziemy mogli podejmować jakieś decyzje dotyczące zmian. Na razie zakładamy, że ze względu na to, iż ciągle jesteśmy - mimo zawieszenia - w tej procedurze nadmiernego deficytu, musimy postępować jeszcze ostrożnie. Nie możemy ludziom dawać obietnic, których później nie będzie można zrealizować - powiedział Tusk na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Premier Tusk poinformował, że przyjęte we wtorek założenia do budżetu nie są jeszcze projektem ustawy budżetowej na 2015 r., ale założeniami makroekonomicznymi. - Jest kilka ciekawych danych, kilka ciekawych przesłanek. Między innymi zakładamy, że wzrost (gospodarczy) powinien osiągnąć w 2015 r. poziom 3,8 proc, a inflacja powinna lekko przekroczyć 2 proc. - powiedział.

- To co chyba najważniejsze to to, że proponujemy - chyba po raz pierwszy w ostatnich latach - minimalne wynagrodzenie wyższe, niż wynikałoby to z naszego ustawowego zobowiązania - podkreślił. Dodał, że propozycja ta zostanie przekazana Komisji Trójstronnej.

- Chcemy w ten minimalny sposób rozpocząć takie działania, które pozwolą krok po kroku korzystać coraz większej grupie ludzi w Polsce z faktu, że przełamaliśmy zagrożenia kryzysowe - mówił premier.

Ryczałt od prywatnego korzystania z samochodów służbowych

Wprowadzenie jednolitego ryczałtu o umiarkowanej wysokości od prywatnego korzystania z samochodów służbowych - zapowiedział we wtorek premier Donald Tusk.

Rozwiązanie takie przewiduje przyjęty we wtorek przez rząd projekt ustawy o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej.

- Ci, którzy starali się w relacjach z firmą i budżetem państwa rozliczać fakt prywatnego korzystania z samochodów służbowych, byli narażeni często na nieprzyjazne interpretacje urzędów skarbowych. Czasami spotykały za to firmy i ludzi duże kary finansowe - zaznaczył szef rządu.

- Wprowadzamy propozycje jednolitego ryczałtu - umiarkowanego, jeśli chodzi o wysokość. Mamy nadzieję, że skończą się kłopoty ludzi, a także próby omijania prawa, dzięki temu, że (ryczałt ten) będzie relatywnie niski - dodał.

Jak poinformowało CIR, "obecny, niejasny i nieprecyzyjny system rozliczania podatku dochodowego z tytułu używania samochodu służbowego do celów prywatnych zostałby zastąpiony ryczałtem". - Ryczałt, jako rozwiązanie prostsze, ułatwi podatnikowi rozliczenie wykorzystania auta do celów prywatnych i będzie sprzyjał ujawnieniu tego do celów podatkowych - podkreślono.

Dowiedz się więcej na temat: R. | rząd | PKB | 2015 | projektu | budżet | bezrobocie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »