Reklama

Samorządy: Nie będzie załamania inwestycji JST?

Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Finansów, łączne dochody jednostek samorządu terytorialnego (JST) za okres styczeń – listopad 2019 r. wyniosły 252,8 mld zł, a wydatki ogółem były równe 241,5 mld zł. Zgodnie z najnowszymi prognozami można szacować, że w tym roku r. zostanie odnotowana stabilizacja poziomu wydatków majątkowych w ujęciu rok do roku – napisali analitycy Credit Agricole, Jakub Borowski, Krystian Jaworski i Jakub Olipra.

Oznacza to, że po 11 miesiącach ub. r. odnotowano nadwyżkę w budżetach JST w wysokości 11,4 mld zł. Zakładając, że dochody i wydatki JST rosły w grudniu w takim samym tempie jak w okresie styczeń-listopad, tj. odpowiednio o 9,9% i 8,0% r/r, to JST odnotują na koniec 2019 r. deficyt w wysokości 3,7 mld zł. Poniżej przedstawiamy nasze oczekiwania w zakresie kształtowania się dochodów i wydatków JST w 2020 r. oraz szacujemy jaki będzie wpływ zmian tych wielkości, w szczególności w przypadku wydatków inwestycyjnych, na tempo wzrostu gospodarczego w br.

Reklama

Bieżący rok jest wyjątkowo trudny z punktu widzenia zbilansowania budżetów JST ze względu na zmiany w polityce gospodarczej. Z jednej strony ich dochody będą ograniczane m.in. przez obniżenie stawki podatku PIT (w tym całkowite zwolnienie z podatku dochodowego młodych osób). Z drugiej strony, wydatki samorządów ulegną zwiększeniu m.in. ze względu na silny wzrost płacy minimalnej. Drugi czynnik znajduje odzwierciedlenie w prognozowanym przez JST wyraźnym wzroście wydatków bieżących (ok. 15% r/r) w br.

Zgodnie z dostępnymi prognozami wydatków i dochodów ogółem poszczególnych JST, można oczekiwać wyraźnego pogorszenia salda budżetów JST w br. - prognozowany jest łączny deficyt w wysokości ok. 18 mld zł. Patrząc jednak na kilka ostatnich lat, można zauważyć, że wspomniane prognozy JST były zazwyczaj zbyt pesymistyczne - przeszacowywały one wysokość deficytu w samorządach w porównaniu do późniejszej realizacji. Uwzględniając ten błąd, szacujemy, że saldo budżetów JST wyniesie ok. -6 mld zł w br. Biorąc pod uwagę taki wynik, prognozujemy, że deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 1,4% PKB w 2020 r.

Z punktu widzenia oceny wpływu funkcjonowania JST na tempo wzrostu PKB, dużo ważniejsze od samego salda budżetu jest kształtowanie się wydatków majątkowych, czyli głównie inwestycji. Ze względu na dużą zmienność pomiędzy latami mogą one mieć istotny wpływ na trajektorię wzrostu gospodarczego.

Korzystając z dostępnych danych o nakładach JST na środki trwałe za trzy kwartały 2019 r. i dynamice produkcji budowlano-montażowej za IV kw., szacujemy, że wydatki majątkowe JST spadły o 1,0% r/r w 2019 r. wobec wzrostu o 50,2% w 2018 r. Jest to efekt ustąpienia tzw. "górki inwestycyjnej" w związanej z wyborami samorządowymi. Zgodnie z najnowszymi prognozami poszczególnych JST, można szacować, że w 2020 r. zostanie odnotowana stabilizacja poziomu wydatków majątkowych w ujęciu r/r.

Formułując naszą ostatnią kwartalną prognozę makroekonomiczną zakładaliśmy, że w 2020 r. odnotujemy wyraźny spadek inwestycji w samorządach. Opublikowane od tego czasu wspomniane wyżej plany budżetowe JST sygnalizują wyraźne ryzyko w górę dla takiego scenariusza. Oznaczałoby to, że nakłady brutto JST na środki trwałe będą oddziaływały w kierunku szybszego wzrostu gospodarczego (w porównaniu do naszych wcześniejszych oczekiwań).

Należy jednak zwrócić uwagę, ze grudniowe dane o produkcji budowlano-montażowej i produkcji przemysłowej ukształtowały się wyraźnie poniżej naszych oczekiwań, sygnalizując tym samym wyraźne spowolnienie wzrostu w IV kw. 2019 r., a także obniżenie ścieżki wzrostu gospodarczego najprawdopodobniej również w całym 2020 r. Szacujemy, że wpływy wspomnianych dwóch przeciwstawnych czynników (stabilizacji inwestycji JST i spowolnienia sygnalizowanego w danych miesięcznych) na dynamikę PKB będzie się wzajemnie znosił w 2020 r. Tym samym podtrzymujemy naszą prognozę tempa wzrostu gospodarczego w 2020 r. na poziomie 3,0% r/r.

Tylko pięć miast - Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań i Gdańsk - zapłaciło na przestrzeni ostatniej dekady prawie 11 mld zł z tytułu Janosikowego. Jak wynika z przygotowanego przez Stowarzyszenie STOP Janosikowe raportu "Miliardowe straty samorządów, czyli jak Janosikowe hamuje rozwój największych aglomeracji", obciążenia nakładane na część miast są zbyt wysokie. Rząd i samorząd powinni wypracować kompleksowe podejście, które dokona krytycznego przeglądu obecnych rozwiązań i zapewni samorządom stabilne ramy finansowe w istotnie zmieniającej się rzeczywistości - podkreśla Magdalena Zabłocka-Foulkes z kancelarii Bird & Bird.

Eksperci: potrzebne zmiany

Warszawa w 2020 roku odda mniej zamożnym samorządom rekordową sumę 1,2 mld zł - danina płacona przez stolicę już po raz kolejny przekroczy kwotę miliarda złotych. Dodatkowo, wskutek zmian podatkowych (m.in. obniżenia stawki PIT z 18 proc. do 17 proc., a także zniesienia obowiązku fiskalnego dla osób do 26. roku życia), wpływy gmin, powiatów i województw w następnych latach będą relatywnie niższe.

- Konieczność płacenia każdego roku dodatkowego podatku na rzecz mniej zamożnych samorządów, zwanego Janosikowym, w znacznym stopniu hamuje rozwój polskich metropolii, które są kołem zamachowym gospodarki.

Pięć miast (Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań i Gdańsk) odpowiada za ok. 25 proc. polskiego PKB. Ich nadmierne obciążanie nie tylko ogranicza zasady rynkowej konkurencji, ale także zmniejsza szanse w rywalizacji z europejskimi metropoliami - mówi Rafał Szczepański, prezes Stowarzyszenia STOP Janosikowe.

- W przyszłym roku Warszawę czeka gwałtowne zaciskanie pasa, w sytuacji gdy przepełnione miasto czeka na kolejną linię metra i dokończenie śródmiejskiej obwodnicy - zauważa. <b>Polacy nie chcą Janosikowego.

Tymczasem, aż 80 proc. Polaków uważa, że mniej zamożne samorządy w głównej mierze powinny być wspierane przez rząd - wynika z badania IBRiS, przeprowadzonego na zlecenie Stowarzyszenia STOP Janosikowe. Co więcej, większość (60 proc.) jest zdania, że bardziej zasobne gminy, powiaty i województwa nie powinny dzielić się swoimi dochodami kosztem pogorszenia jakości usług dla własnych mieszkańców.

- Możemy sobie tylko wyobrazić, jak szybko mógłby wzrastać PKB polskich miast, gdyby pieniądze z Janosikowego w nich zostawały i służyły dalszemu rozwojowi. PKB metropolii wrocławskiej wzrosło w latach 2004-2018 aż o 118 proc.. Jednakże, jeżeli można byłoby lokalnie zainwestować pieniądze odprowadzone tytułem Janosikowego, ten wzrost byłby jeszcze większy. Ogromna większość miast płacących daninę, wydałoby ją na inwestycje, rozwój, kulturę, a także poprawę warunków życia mieszkańców i funkcjonowania biznesu. To przyniosłoby dużo lepsze efekty w rozwoju gospodarczym kraju, tj. wzroście PKB i wpływów podatkowych - wskazuje Maciej Bluj, wieloletni wiceprezydent i skarbnik Wrocławia.

  Recepty na stan obecny

Jak zauważono w raporcie Stowarzyszenia STOP Janosikowe, funkcjonujący dziś system finansowania samorządów może być bardziej sprawiedliwy. Konieczna jest jednak zmiana dotycząca sposobu naliczania daniny, tak by uwzględniała faktyczną liczbę mieszkańców danego obszaru, a także występujące w poszczególnych regionach różnice w realnej sile nabywczej pieniądza.

We wnioskach z opracowania zawarto również m.in. postulat dotyczący związania przyznanych z Janosikowego środków z obowiązkiem ich wykorzystania na cele, które w przyszłości mogłyby zwiększyć potencjał finansowy jednostek będących beneficjentami systemu. - W latach 2021-2027 będzie mniej środków unijnych do podziału, a więc realizacja wielu ważnych inwestycji czy świadczenie usług publicznych na dobrym poziomie stanie pod znakiem zapytania. Dlatego w mojej ocenie, konieczne jest przyjęcie i wdrożenie wspólnego rozwiązania. Tylko pięć miast - Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań i Gdańsk - zapłaciło na przestrzeni ostatniej dekady prawie 11 mld zł z tytułu Janosikowego.

Jak wynika z przygotowanego przez Stowarzyszenie STOP Janosikowe raportu "Miliardowe straty samorządów, czyli jak Janosikowe hamuje rozwój największych aglomeracji", obciążenia nakładane na część miast są zbyt wysokie. Rząd i samorząd powinni wypracować kompleksowe podejście, które dokona krytycznego przeglądu obecnych rozwiązań i zapewni samorządom stabilne ramy finansowe w istotnie zmieniającej się rzeczywistości - podkreśla Magdalena Zabłocka-Foulkes z kancelarii Bird & Bird.

<b>Inicjatywa STOP Janosikowe</b> została powołana w 2010 r. Jej pomysłodawcą i liderem jest Rafał Szczepański, przedsiębiorca i społecznik przez lata związany ze stołeczną Pragą. Organizacja dąży do naprawienia błędnych, niesprawiedliwych zapisów w Ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, powodujących, że Janosikowe płacone jest przez gminy, powiaty i województwa, które same potrzebują wsparcia.

mzb

Dowiedz się więcej na temat: samorząd terytorialny | miasta | kariera i finanse

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »