Reklama

Sawicki ma propozycje dla niezadowolonych sadowników

Minister rolnictwa Marek Sawicki ma kilka propozycji dla producentów owoców miękkich. Chodzi o pomoc sadownikom w sytuacji drastycznego spadku cen skupu, poniżej kosztów produkcji.

Zdaniem szefa resortu rolnictwa, "są pewne możliwości w ramach pomocy de minimis, którą (rolnicy) mogą uzyskać raz na 3 lata".

Reklama

Jest to jednorazowa pomoc do 15 tys. euro na jedno gospodarstwo w okresie trzech lat, na którą nie jest potrzebna zgoda Komisji Europejskiej. Wyjaśnił, że taką pomoc będą mogli dostać m.in. producenci owoców miękkich, którzy dotychczas nie korzystali z tej formy wsparcia.

Natomiast trwałym rozwiązaniem będzie utworzenie funduszu ubezpieczenia od ryzyka rynkowego. Sawicki zaznaczył, że "jest już zgoda ministra finansów na utworzenie takiego funduszu".

Do prac rządowych pod koniec czerwca trafiły przygotowane przez resort rolnictwa założenia do projektu ustawy powołującej specjalny fundusz, z którego będą wypłacane rekompensaty dla rolników w przypadku znacznego spadku ich dochodów. Według założeń, z funduszu mają być wypłacane rekompensaty dla rolników, których dochody spadną o ponad 30 proc. średniego rocznego dochodu z ostatnich trzech lat np. z powodu obniżki cen produktów rolnych, wywołanej m.in. przez spekulacje rynkowe.

Zdaniem Sawickiego, trudna sytuacja sadowników, którzy protestują i skarżą się na drastycznie niskie ceny skupu owoców miękkich, spowodowana jest przez przemysł przetwórczy, który korzystając z unijnych pieniędzy zmodernizował swoje zakłady, ale nie chce zawierać umów kontraktacji i wywiera presję na mało zorganizowanych rolników, oferując im niskie ceny.

Powiedział, że w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2015-2020 unijne środki zostaną przeznaczone nie na pomoc dla zakładów przetwórczych, ale na dofinansowanie inwestycji w grupach producenckich, które będą mogły wybudować chłodnie czy tłocznie i przechować owoce do czasu zwyżki cen.

Obecnie za czarną porzeczkę skup płaci 0,3-0,4 zł za kg, a za wiśnie 0,5-0,9 zł/kg, jest to znacznie poniżej kosztów produkcji. Koszt produkcji tych owoców szacowany jest na ok. 2 zł za kg.

Sadownicy w poniedziałek blokowali krajową drogę nr 19 w Kózkach w woj. mazowieckim, tuż przed mostem na Bugu. Komitet protestacyjny złożony jest z sadowników z gmin Platerów, Sarnaki i Konstantynów. Powodem protestu są drastycznie niskie - zdaniem sadowników - ceny skupu porzeczek, wiśni i jabłek przemysłowych. Domagają się oni pomocy ze strony resortu rolnictwa. W poniedziałek z protestującymi spotkała się wiceminister rolnictwa Zofia Szalczyk.

Protestów nie wykluczył też Związek Sadowników RP. W tym przypadku adresatem protestów będą zakłady przetwórcze. Natomiast do rządu będą kierowane postulaty dotyczące zmiany przepisów unijnych i krajowych - poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej prezes Związku Mirosław Maliszewski.

Zdaniem analityków zakłady przetwórcze nie są zainteresowanie współpracą z grupami producenckimi, bo jest im wygodniej kupować surowiec od pośredników, którzy skupią owoce za bezcen od niezrzeszonych rolników.

Polska jest największym na świecie producentem czarnych porzeczek i najważniejszym ich dostawcą na rynki międzynarodowe. Produkujemy około 57 proc. porzeczek czarnych w skali Europy i blisko 53 proc. w świecie.

- - - - -

Sawicki: Tanie owoce w skupie - przez konflikt sadowników z przetwórcami

Drastycznie niskie ceny skupu owoców miękkich to efekt konfliktu sadowników z przetwórcami - uważa minister rolnictwa Marek Sawicki. Dodał, że na pomoc dla sadowników można przeznaczyć ok. 30 mln zł z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

- Widać wyraźnie, że mamy do czynienia z konfliktem interesów między producentami owoców i przetwórcami - powiedział we wtorek na konferencji prasowej Sawicki. W resorcie rolnictwa odbyło się spotkania sadowników, przetwórców i ekspertów w sprawie trudnej sytuacji na rynku owoców miękkich.

Obecnie za czarną porzeczkę w skupie płaci się 0,3-0,4 zł za kg, a za wiśnie 0,5-0,9 zł/kg; to znacznie poniżej kosztów produkcji. Koszt produkcji tych owoców szacowany jest na ok. 2 zł za kg.

Jak mówił minister, przetwórcy reprezentowani przez Krajową Unię Producentów Soków (KUPS) tłumaczą, że drożej kupować nie mogą - ze względu na sytuację rynkową.

Zdaniem ministra przemysł zdominował rolników, którzy są niezorganizowani. Zauważył, że ledwie 1 proc. polskich producentów owoców jest zrzeszonych w grupach producenckich, a np. w Danii jest to 98 proc.

Sawicki zaznaczył, że przemysł przetwórczy, który skorzystał z unijnego dofinansowania na modernizację produkcji, nie wywiązuje się ze zobowiązań, jakie nakłada na niego umowa z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Chodzi o wymóg zawarcia umów kontraktacyjnych z rolnikami, by 50 proc. skupowanego surowca pochodziło właśnie od nich. Dodał, że inwestycje zostaną skontrolowane i skrupulatnie rozliczone przez Agencję.

Minister zapowiedział ponadto, że w nowym Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2015-2020 mniej środków dostanie przetwórstwo komercyjne, gdyż zakłady te nie chcą trwale wiązać się z polskimi dostawcami (większość jest w rękach kapitału zagranicznego). Więcej środków natomiast zostanie przeznaczone na wsparcie grup producenckich. Będą one mogły zająć się np. mrożeniem lub wyciskaniem soków. Dodał, że teraz też nie ma przeszkód, by grupy zajmowały się przerobem swojej produkcji.

Sawicki zaznaczył, że rozwiązaniem problemu będzie utworzenie funduszu ubezpieczenia od ryzyka rynkowego, czyli Funduszu Wzajemnej Pomocy w Stabilizacji Dochodów Rolniczych. Zaznaczył, że "jest już zgoda ministra finansów na utworzenie takiego funduszu".

Założenia do projektu ustawy - powołującego taki fundusz - trafiły pod koniec czerwca do prac rządowych. Z Funduszu będą wypłacane rekompensaty dla rolników w przypadku znacznego spadku ich dochodów - o ponad 30 proc. średniego rocznego dochodu z ostatnich trzech lat - np. z powodu obniżki cen produktów rolnych, wywołanej m.in. przez spekulacje rynkowe. Fundusz będzie dysponować wpłatami w wysokości 0,2 proc. wartości netto nabywanych produktów rolnych np. przez podmioty skupujące - zakłada resort.

Sawicki zaznaczył, że nie ma środków budżetowych na pomoc dla producentów owoców, ale jest w ARiMR rezerwa w wysokości ok. 30 mln zł, którą można na ten cel przeznaczyć. - Będą to płatności niewielkie. Jeżeli to będzie dotyczyło tylko producentów porzeczek albo wiśni, to wyniosą one ok. 600 zł do hektara - poinformował minister. Dodał, że jeżeli natomiast uwzględni się obie grupy producentów, to dofinansowanie może być na poziomie 400-430 zł do ha.

Szef resortu rolnictwa poinformował, że w tej sprawie wystąpił do Komisji Europejskiej, by ze względu na głęboki kryzys na rynku owoców miękkich wyasygnowała środki na rekompensaty. Z podobnym wnioskiem zgłosiła się Grecja (chodzi o brzoskwinie i morele), argumentując trudności brakiem dostępu do rynku rosyjskiego.

Przypomniał, że 8 lipca zwrócił się do UOKiK o zbadanie sprawy. - Jak zawsze w sprawach rolnych Urząd nie jest władny, by zbadać, czy jest zmowa cenowa, czy jej nie ma - mówił. Dodał, że Urząd tłumaczy, że prawo krajowe w tym zakresie nie jest precyzyjne, ale prawo unijne jasno mówi, że zakup i wprowadzanie do obrotu towarów po cenach dumpingowych jest zakazane. - Choćby z tego tytułu UOKiK powinien takie sprawy podejmować z urzędu, a dodatkowo jest zawiadomienie ze strony ministra i rolników. Będę interweniował w tej sprawie u prezesa UOKiK Adama Jassera - powiedział.

(PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »