Reklama

Saxo Bank widzi okazję na rynkach wschodzących

Analitycy Saxo Banku dostrzegają potencjał rynków wschodzących mimo globalnego spadku wzrostu gospodarczego i burzliwego początku IV kwartału. Obecnie, świat patrzy na PLN, CZK i HUF -"wielką trójcę"pośród walut Europy Środkowo-Wschodniej.

Spadek cen ropy i innych surowców spowodował, że rynki wschodzące znalazły się pod silną presją. Jednak według Saxo Bank to właśnie one mają w tej chwili najlepsze rokowania. W miarę jak rosną zagrożenia dla globalnego wzrostu, termin podwyżki amerykańskich stóp procentowych kładzie się cieniem na gospodarkach wschodzących, jednak sama generowana w tych warunkach zmienność tworzy szczególne okazje inwestycyjne.

Rynki wschodzące odniosły znaczne straty przez wywołany zadłużeniem "sztorm doskonały", wahania kursu USD i spadające ceny surowców. Jednak w opracowaniu Saxo Bank na temat optymalnych transakcji na IV kwartał widać nadzieję - i okazje inwestycyjne - mimo że świat nadal stosuje wyparcie oraz strategię "przeciągania i udawania".

Reklama

W opinii głównego ekonomisty Saxo Bank, Steena Jakobsena:

- Polityka "przeciągania i udawania" spowodowała negatywne błędne koło - denominowany w USD dług generowany przez rynki wschodzące podlegał przewalutowaniu na waluty lokalne. Aprecjacja dolara zarówno zwiększała obciążenie długiem, jak i obniżała ceny surowców, na których opiera się eksport wielu gospodarek wschodzących.

To z kolei oznaczało dla nich mniejszy popyt i niższy wzrost. Wszystko to miało miejsce w warunkach gospodarki światowej opartej na pieniądzu fiducjarnym, rezerwach dolarowych, surowcach i długu denominowanych w USD, przy równoczesnym umocnieniu waluty amerykańskiej. Nie dziwi więc, że globalny wzrost gospodarczy dramatycznie spada - jedynym zadziwiającym aspektem jest zaskoczenie polityków tym faktem - twierdzi Jakobsen.

Mimo obecnej zmienności na rynkach i załamania w gospodarkach wschodzących, główny ekonomista Saxo dostrzega jednak promyk nadziei:

- Przechodzący przez rynki wschodzące "sztorm doskonały" jest równocześnie największą okazją inwestycyjną od dziesięcioleci.

Steen Jakobsen uważa, że optymalnym rozwiązaniem mogą być transakcje walutowe, ze względu na problemy z płynnością i dostępnością. Wiele rynków wschodzących nie jest na tyle głębokich, by obsłużyć obszerne rynki akcji. Ponadto badania akademickie wykazały, że ponad 80% wszystkich zysków na rynkach wschodzących generowanych jest w ramach transakcji walutowych, nie zaś z tytułu obligacji czy akcji. Jakobsen jest przekonany, że w ujęciu ogólnym warto obecnie inwestować w rynki wschodzące. W jego opinii fakt, iż na rynkach panuje "sztorm doskonały" nie powinien nas utwierdzać w przekonaniu, że "słońce już nigdy nie wyjdzie zza chmur".

Najważniejsze inspiracje inwestycyjne w nadchodzącym kwartale według Saxo Bank to:

- Rynki towarowe

Przez większą część września ceny surowców stabilizowały się po tym, jak wiele z nich, m.in. metale przemysłowe, odnotowało poziomy niespotykane od początku XXI w. Wzrost dostaw głównych towarów, od metali po energię i zboża, uderzył w te gospodarki wschodzące, których zamożność zależna jest od eksportu surowców.

Ole Hansen z Saxo Bank podejrzewa, że w ostatnim kwartale 2015 roku zobaczymy wreszcie światełko w tunelu na rynkach towarowych przy założeniu, że liczba dostaw się zmniejszy. Jeżeli jednak popyt nie wzrośnie, tunel ten może się wydłużyć, pozostawiając jedynie nikłą iskierkę nadziei.

- Sytuacja makroekonomiczna

Mads Koefoed, dyrektor ds. strategii makro w Saxo Bank, twierdzi, że przełomowym wydarzeniem makro w IV kwartale będzie od dawna wyczekiwana podwyżka stóp przez Rezerwę Federalną. Rynki wschodzące pozostaną ważnym czynnikiem, ponieważ wyjątkowe osłabienie odnotowane po spadku apetytu na ryzyko pod koniec tego lata może wkrótce się zakończyć.

- Rynki walutowe

John Hardy, dyrektor ds. strategii rynków walutowych w Saxo Bank, uważa, że wrześniowa decyzja Rezerwy Federalnej była sygnałem, że polityka Fed ma charakter globalny; w szczególności odnosi się to do rynków wschodzących. Mimo iż w IV kwartale apetyt na ryzyko może spowodować aprecjację takich walut, jak RUB, BRL, TRY czy ZAR, konserwatystom zaleca się raczej szukać innych kierunków, takich jak Meksyk czy Polska.

Polska - PLN Kilka ostatnich lat pokazało, że zależność między walutami Europy Środkowo-Wschodniej a rynkami wschodzącymi jest słabsza niż w przeszłości. Obecnie, świat patrzy na PLN, CZK i HUF -"wielką trójcę"pośród walut Europy środkowo-wschodniej przez pryzmat konwergencji z euro. Wkraczając w czwarty kwartał, gospodarcze fundamenty Polski wyglądają solidnie. Państwo dysponuje dużymi i niezagrożonymi rezerwami, a realne stopy są relatywnie wysokie, przy głównej stopie procentowej NBP na poziomie 1,50% oraz lekkiej deflacji. EUR/PLN może ponownie znaleźć się na poziomie 4,00 w ciągu kilku następnych miesięcy, dzięki potencjalnemu powrotowi strategii carry trade z euro, po tym jak była ona w ostatnim czasie mniej popularna. Jedynym zagrożeniem może być rozwój sytuacji politycznej w Polsce. 25 października w kraju dojdzie do wyborów parlamentarnych, a w sondażach prowadzi PiS. W razie wygranej, partia może przeprowadzić zmiany prawne, które zmuszą banki do poniesienia strat na kredytach hipotecznych denominowanych we franku szwajcarskim - choć należy podkreślić, że byłaby to jednorazowa operacja. Jak wykorzystać okazje rynków wschodzących i PLN? W przypadku MXN ( peso meksykańskie) , większość przepływów dotyczy USD, a w przypadku PLN/EUR. Naturalnie więc, zajęcie krótkiej pozycji w USDMXN oraz EURPLN to jeden sposób na wykorzystanie spodziewanego umocnienia MXN i PLN. Można także pomyśleć o dwóch ciekawych rozwiązaniach dotyczących długich pozycji w tych: poprzez powiązanie ich przeciwko euro i chińskiemu juanowi (CNH)... John J. Hardy Dyrektor ds. Strategii Rynków Walutowych

- Inwestycje o stałym dochodzie

Dyrektor ds. inwestycji o stałym dochodzie w Saxo Bank, Simon Fasdal, twierdzi, że w III kwartale na rynkach zapanował strach i że obecnie nadal należy się z tym liczyć. Według Fasdala, to na rynkach wschodzących należy szukać nowych okazji. Po pierwsze, ogólny odwrót od aktywów rynków wschodzących przyczynił się do znacznego zwiększenia różnic rentowności obligacji rynków rozwiniętych i wschodzących. Po drugie, szczególnie duże znaczenie ma teraz słaby wzrost gospodarczy.

- Rynki azjatyckie

W przeciwieństwie do wielu inwestorów, według których wyprzedaż na rynkach wschodzących kończy się, a minima zostały już odnotowane, Kay Van-Petersen, ekspert Saxo Bank ds. azjatyckich strategii makro, ma inną teorię. Na nadmierną inflację aktywów wpłynął zarówno tani pieniądz, będący skutkiem luzowania ilościowego przez Fed, jak i liczne bodźce gospodarcze wdrażane przez Chiny podczas kryzysu finansowego. Tempo wzrostu na świecie spada, surowce dopiero odnotują swoje minima, a aktywa rynków wschodzących muszą dostosować się do ciągle pogarszających się fundamentów makro.

Moja teza jest prosta: Obecnie, globalny wzrost gospodarczy spowalnia, notowania surowców nie osiągnęły jeszcze swojego dna, a ceny aktywów na rynkach wschodzących

(akcje i obligacje) jeszcze w pełni nie odzwierciedlają stale pogarszających się fundamentów makroekonomicznych.

- Akcje

Według Petera Garnry'ego, dyrektora ds. strategii rynków akcji w Saxo Bank, III kwartał 2015 r. zapamiętamy jako brutalne przebudzenie, ponieważ światowe rynki akcji wkroczyły w najbardziej burzliwy okres - mierzony na podstawie pochodnej zmienności pierwszego i drugiego rzędu - od czasu kryzysu finansowego w 2008 r. Akcje spółek na rynkach rozwiniętych straciły w tym kwartale 6,2%, natomiast ceny akcji na rynkach wschodzących gwałtownie spadły - aż o 16,2%.

Garnry uważa, że znaczne siły, stanowiące podwaliny wielu rynków wschodzących, ulegają przekształceniu - z ukierunkowania wyłącznie na eksport i produkcję surowców w stronę bardziej zrównoważonych gospodarek, w których coraz większa część wzrostu generowana jest przez konsumpcję krajową w miarę rozwoju klasy średniej. Ta transformacja już się dokonuje, a na rynki wschodzące powróci kapitał, gdy tylko uzyskamy pewność co do trajektorii amerykańskich stóp procentowych.

W 2016, nadal odczuwalny będzie wpływ mocniejszej waluty, ale osłabnie on w nadchodzących kwartałach z powodu ustabilizowania się Indeksu Dolara w tym roku. Oczywiście, zawsze możliwe jest kolejne umocnienie USD, zwłaszcza gdy FOMC w końcu rozpocznie normalizację albo rynki wschodzące będą radzić sobie gorzej od oczekiwań. Z kolei, strefa euro nie radzi sobie z wykorzystaniem słabszego euro oraz niższych cen ropy naftowej do wypracowania sobie zrównoważonego wzrostu gospodarczego.

Krótkookresowe perspektywy PKB dla bloku są w miarę pozytywne, ale obraz wygląda gorzej w dłuższej perspektywie, ponieważ większość państw nie zdecydowała się na przeprowadzenie potrzebnych reform strukturalnych. Dotyczy to przede wszystkim Włoch i Francji, co tłumaczy nasze niezbyt optymistyczne prognozy dla obu krajów.

Z kolei, w 2016, mile zaskoczyć może Hiszpania, której rynek mieszkaniowy (powoli) rośnie. Należy jednak poczekać na wynik wyborów (zostaną przeprowadzone nie później niż 20 grudnia) na Półwyspie Iberyjskim - pozostaną one w Europie głównym źródłem niepewności w czwartym kwartale.

oprMZB

Uwaga: pieniądz fiducjarny jest emitowany przez banki centralne w ramach prowadzonej przez nie polityki pieniężnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »