Scyzorykowy gigant odzyskuje siłę

Strach przed terrorem dotarł do alpejskich dolin. Z tego powodu ucierpieli producenci słynnych szwajcarskich scyzoryków - podaje "der Spiegel".

Strach przed terrorem dotarł do alpejskich dolin. Z tego powodu ucierpieli producenci słynnych szwajcarskich scyzoryków - podaje "der Spiegel".

Szwajcarski kanton Schwyz nie jest terenem działania islamskich ekstremistów, mimo to Carl Elsener jr., szef firmy Victorinox, produkującej przede wszystkim scyzoryki, z przerażeniem przyjmuje każdą wiadomość o jakimkolwiek ataku terrorystycznym.

11 września 2001 roku śledził on zamach al-Quaidy na ekranie telewizora i nawet mu na myśl nie przyszło, jakie to może mieć konsekwencje dla jego biznesu. Wkrótce potem amerykańscy przedstawiciele jego firmy donieśli, że sklepom wolnocłowym na tamtejszych lotniskach nie wolno już sprzedawać jego słynnych produktów.

Reklama

Fatalne czasy nastały dla firmy. Rodzina Elsnerów zaczęła wytwarzać scyzoryki w 1891 r. Legendarną broń na długie paznokcie i poluzowane śrubki, w krwistoczerwonej obudowie z charakterystycznym szwajcarskim białym krzyżem zaczęto rekwirować na wszystkich lotniskach przy kontroli bagażu.

Sprzedaż narodowego symbolu Szwajcarów, którego najdroższa wersja wytwarzana jest w 450 krokach i składa się z 64 elementów (w tym nóż do patroszenia ryb), spadła na całym świecie. Ponad 900 miejsc pracy u największego pracodawcy w regionie znalazło się w niebezpieczeństwie. Personel zacisnął pasa, zrezygnowano np. z nadgodzin. Elsner, który przestrzega etyki chrześcijańskiej (prywatnie jeździ Peugotem 307), nie zwolnił żadnego pracownika.

W kwietniu tego roku firma Elsnera przejęła najgroźniejszego konkurenta, die Wenger SA, który miał jeszcze większe problemy. Kupujący przestali mieć kłopot w wyborze między "prawdziwymi" szwajcarskimi scyzorykami firmy Wenger a "oryginalnymi" firmy Victorinox. Na taką subtelną różnicę w nazwach oba przedsiębiorstwa zgodziły się w 1908 r. Teraz są już tylko autentyczne Elsnerowskie nożyki i ogromna ilość tanich chińskich podróbek.

Rocznie fabryka zużywa w procesie produkcyjnym 2400 ton blach stalowych z RFN, Szwecji i Francji. W 2004 roku przychody ze sprzedaży scyzoryków wyniosły 375 mln franków szwajcarskich. Obok tego Victorinox wytwarza także zegarki, tekstylia i perfumy.

Główny wyrób firmy właściwie nie potrzebuje reklamy. "Swiss Knife" jest bardzo rozpoznawalną i silną marką. Coraz więcej meldunków z trenów dotkniętych katastrofami rozsławia szwajcarski składany nóż. Np. pewien niemiecki lekarz przysłał zdjęcia pokazujące, jak doskonałym ostrzem tego scyzoryka amputował nogę ofierze Tsunami na Sri Lance, czym uratował jej życie.

Pracownicy Elsnera pracują nad nowymi modelami zyskownego produktu. Ma pojawić się wersja w kształcie karty kredytowej, a także modele z łączem USB i odtwarzaczem plików MP3. Co ciekawe, te mają być także dostępne w wersjach pozbawionych ostrzy, żeby na lotniskach właściciele nie mieli kłopotów.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: siła | Der Spiegel | firmy | gigant
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »