Sejm przyjął sprawozdanie KRRiT za 2012 r.

Sejm przyjął w piątek sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za 2012 r. Przeciwko - z powodu nieprzyznania miejsca na multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej TV Trwam - głosowały PiS i SP.

Za przyjęciem sprawozdania KRRiT wraz z informacją o problemach radiofonii i telewizji głosowało 219 posłów, przeciw było 142, 65 wstrzymało się od głosu.

Posłowie nie przyjęli wniosku PiS o odrzucenie sprawozdania.

Przyjęcie sprawozdania rekomendowała izbie sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu. Podczas czwartkowej debaty poparcie zapowiedziały kluby PO, PSL i RP. Tadeusz Iwiński (SLD), który reprezentował Sojusz w debacie, powiedział PAP, że będzie rekomendował klubowi wstrzymanie się od głosu.

W piątek przed głosowaniem doszło do debaty, której głównym tematem było nieprzyznanie przez Krajową Radę miejsca na multipleksie TV Trwam.

Reklama

Beata Kempa (SP) oceniła, że KRRiT dyskryminuje katolików w Polsce, a treści religijne w telewizji publicznej "wynoszą zero". - Pan przewodniczący KRRiT odpowiedział na to pytanie na jednej z komisji, że przecież Polacy mają dwa seriale: "Ojciec Mateusz" i "Plebania". To jest skandal, jeśli on uważa, że w kraju katolickim, gdzie ponad 2,5 mln osób już domaga się na piśmie istnienia TV Trwam na multipleksie, wystarczą "Ojciec Mateusz" i "Plebania". Zapomniał, że "Plebania" została już zdjęta z anteny - mówiła poseł.

Zdaniem Jacka Boguckiego (SP), Krajowa Rada złamała prawo nie odpowiadając na apele 2,5 mln obywateli, którzy według niego domagają się przyznania fundacji Lux Veritatis - nadawcy TV Trwam - miejsca na multipleksie.

Cezary Olejniczak (SLD) ocenił, że treści religijnych jest w telewizji publicznej wystarczająco dużo, emitowane są programy "Między niebem a ziemią" i "Ziarno", a co niedzielę - msza św. - Może rzeczywiście, żeby państwo z Solidarnej Polski i z PiS-u nie prześcigali się w przypodobaniu o. Tadeuszowi Rydzykowi, trzeba wydać mu tę koncesję - powiedział.

Anna Grodzka (RP) zwróciła uwagę, że KRRiT niedostatecznie dba o media publiczne. Jej zdaniem w Polsce trwa "polityka zabijania mediów publicznych". - Polityka komercjalizacji mediów to polityka tabloidyzacji mediów - mówiła.

Jak wynika ze sprawozdania KRRiT, wpływy abonamentowe w 2012 r. wzrosły po raz pierwszy od prawie dekady - były o 80 mln zł wyższe od tych z roku poprzedniego. KRRiT przyjęła prognozę w wysokości 470 mln zł, wpływy wyniosły 550 mln zł. Nadwyżka trafiła do mediów publicznych: Telewizji Polskiej, Polskiego Radia oraz jego rozgłośni regionalnych.

Według KRRiT, nieznaczny, pierwszy od lat wzrost wpływów abonamentowych nastąpił przede wszystkim w wyniku poprawy ściągania zaległości abonamentowych przez Pocztę Polską (uprawnioną do poboru abonamentu) i aparatu skarbowego.

Jak podano w sprawozdaniu, przewodniczący KRRiT w 2012 r. wydał siedem decyzji o nałożeniu kar na nadawców w łącznej wysokości 381,9 tys. zł, w tym za naruszenia zasad działalności reklamowej i sponsorskiej przewodniczący KRRiT nałożył cztery kary finansowe na łączną kwotę 56,9 tys. zł.

W sprawozdaniu znalazła się także analiza sposobu relacjonowania manifestacji "Obudź się Polsko" w telewizyjnych audycjach informacyjnych. Chodzi o marsz, który przeszedł 29 września 2012 r. ulicami Warszawy w proteście przeciwko braku dialogu społecznego i podnoszeniu wieku emerytalnego oraz w obronie swobód obywatelskich i pluralizmu mediów.

- Pod względem przedstawiania różnych punktów widzenia, najkorzystniej zaprezentowały się audycje informacyjne telewizji publicznej "Panorama" i "Wiadomości". Telewizja Trwam prezentowała własny punkt widzenia, nie przywołując innych - podkreśliła KRRiT w sprawozdaniu. Tę analizę podczas debat sejmowych krytykowali posłowie PiS i SP.

Zgodnie z ustawą medialną, odrzucenie przez Sejm i Senat sprawozdania Krajowej Rady skutkowałoby wygaśnięciem jej kadencji po dwóch tygodniach, chyba że nie potwierdziłby tego prezydent. 16 maja sprawozdanie z działalności KRRiT przyjął Senat.

Do tej pory tylko raz - w 2010 r. - zdarzyło się, że KRRiT została rozwiązana w ten sposób. Natomiast w 2009 i 2008 r., gdy sprawozdania KRRiT odrzucały Sejm i Senat, na przerwanie kadencji Rady nie zgadzał się prezydent Lech Kaczyński. Podobnie było w 2011 r. - decyzji parlamentu nie potwierdził Bronisław Komorowski. W zeszłym roku Sejm i Senat przyjęły sprawozdanie.

- - - - - -

- 11 lipca sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej wysłucha mów końcowych ws. postawienia członków KRRiT przed Trybunałem Stanu - poinformował wiceprzewodniczący komisji Arkadiusz Mularczyk (SP). W piątek komisja dokonała oceny materiału dowodowego.

Postawienia przed Trybunałem Stanu czterech z pięciu członków KRRiT (oprócz Stefana Pastuszki) - przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka oraz Krzysztofa Lufta, Witolda Grabosia i Sławomira Rogowskiego - domaga się PiS w związku z nieprzyznaniem TV Trwam miejsca na multipleksie.

Oceną wniosku PiS zajmuje się sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która do tej pory na zamkniętych dla mediów posiedzeniach przesłuchała m.in. dyrektora TV Trwam o. Tadeusza Rydzyka. Z komisją spotkali się także członkowie KRRiT, którzy - w ocenie PiS - powinni stanąć przed Trybunałem Stanu.

Według Mularczyka, na posiedzeniu 11 lipca komisja wysłucha stron - wnioskodawców i osób objętych wnioskiem, a następnie będzie pracować nad sprawozdaniem. Przedstawi je Sejmowi wraz z wnioskiem o pociągnięcie czterech członków Krajowej Rady lub o umorzenie postępowania.

Jako ostatnich komisja przesłuchała przedstawicieli spółki Stavka, która, wraz z trzema innymi nadawcami, otrzymała w 2011 r. koncesję na nadawanie ogólnodostępne na pierwszym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. Wówczas miejsca na nim nie otrzymała fundacja Lux Veritatis, nadawca TV Trwam.

- Doszło do przesłuchania przedstawicieli Stavki, ponieważ pojawiły się wątpliwości w związku z informacjami, które firma ujawniała na swoich stronach internetowych, twierdząc, że dostała promesę bankową - zaznaczył Mularczyk.

Jak powiedział Mularczyk, komisja odrzuciła wnioski o przesłuchanie przedstawicieli pozostałych dwóch nadawców, którzy otrzymali koncesję w 2011 r. Nie zgodzono się także na przesłuchanie innych, poza obecnymi członkami i przewodniczącym, pracowników Krajowej Rady. - Nie dostały poparcia PO, która uznała, że są bezcelowe - mówił Mularczyk.

We wcześniejszej rozmowie z PAP przewodniczący komisji Andrzej Halicki (PO) podkreślił, że prace komisji mają charakter postępowania prokuratorskiego. - To nie są rozmowy o wszystkim, ale postępowanie weryfikujące zasadność postawienia wniosku. Będzie on oceniany przez całą izbę, po tym jak komisja go pozytywnie lub negatywnie zarekomenduje - tłumaczył. Podkreślił też, że zamknięcie posiedzeń dla mediów zapobiega upolitycznieniu postępowania.

Wstępny wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności przed TS czterech członków KRRiT PiS złożyło w 2012 r. W ocenie PiS, KRRiT w trakcie procesu przyznawania koncesji, dopuściła się dyskryminacji i nierównego traktowania podmiotów. Zarzuca też członkom rady naruszenie konstytucji, ustawy o radiofonii i telewizji, kodeksu postępowania administracyjnego oraz konwencji międzynarodowych.

Fundacja o. Tadeusza Rydzyka była jednym z 17 nadawców startujących w konkursie na cztery wolne miejsca na pierwszym multipleksie cyfrowym (MUX-1); Krajowa Rada rozstrzygnęła go w kwietniu 2011 r. Wniosek Lux Veritatis został odrzucony, bo - zdaniem KRRiT - sytuacja finansowa fundacji nie zapewniała powodzenia przedsięwzięcia; fundacja w minionych latach miała ujemne wyniki finansowe, które były pokrywane np. z darowizn.

Teraz trwa konkurs na cztery miejsca na multipleksie cyfrowym, w którym także bierze udział fundacja Lux Veritatis. Wyniki konkursu na ostatnie cztery miejsca na multipleksie cyfrowym znane będą prawdopodobnie w lipcu. Nowi nadawcy będą jednak mogli zacząć emisję najwcześniej za rok.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »