Reklama

Solaris strajkuje, załoga żąda podwyżki płac

Pracownicy Solaris Bus & Coach, spółki produkującej autobusy, rozpoczęli bezterminowy strajk generalny. Zatrzymano produkcję w zakładach w Wielkopolsce. Powód? Żądanie wyższych płac. Do Bolechowa, głównej siedziby firmy, pojechali posłowie lewicy: lider Razem Adrian Zandberg i Agnieszka Dziemianowicz - Bąk (Lewica).

- Duże firmy, takie jak Solaris, mają rekordowe zyski. Czas, żeby podzieliły się z pracownikami! - napisał na Twitterze Adrian Zandberg, lider Razem.

Jego partia poniedziałkowy strajk wykorzystała do podbicia stawki: Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza - napisano w mediach społecznościowych partii.

Negocjacje dotyczące wzrostu płac trwały w Solarisie od września 2021 roku. Związkowcy domagali się 800 zł brutto podwyżki. Podczas rozmów kwotę zmniejszyli o połowę. Dyrekcja Solaris proponowała zaś podwyżki procentowe, które - zdaniem związkowców - pozwalają na podniesienie płac tylko najlepiej zarabiającym, w tym menedżerom firmy. - To podwyżki osiągnięte kosztem reszty załogi - napisali w komunikacie pracownicy fabryki autobusów.

Reklama

Mimo braku aprobaty ze strony zatrudnionych, w połowie stycznia Solaris ogłosił, że wprowadza podwyżki procentowe. Pracownikom przyznano 5-procentowy wzrost wynagrodzenia zasadniczego, ale nie mniej niż 270 zł brutto. Zakładowe OPZZ skrytykowało decyzję, która - jak podkreślali - zapadła bez porozumienia ze związkowcami.

W wydanym komunikacie oświadczono, że załoga czuje się oszukana. - Z uwagi na możliwości finansowe firmy, oczekujemy podwyżek na zdecydowanie wyższym poziomie. OPZZ apeluje do pracodawcy, by nie dopuścił do strajku generalnego i zakończył spór. Apeluje również o wsparcie do wszystkich, którzy mogą zapobiec narastaniu konfliktu i mogą wpłynąć na jego szybkie rozwiązanie - czytamy w komunikacie.  

Ponieważ negocjacje z władzami firmy Solaris nie doprowadziły do porozumienia, przeprowadzono referendum podczas którego pracownicy opowiedzieli się za strajkiem. Ze wszystkich uczestniczących, 1342 osób (51,7 proc. uprawnionych do głosowania) - 92,7 proc. opowiedziało się za protestem. Zdecydowano też, że będzie on trwał do odwołania. - Będziemy strajkować do skutku - zapowiedziała załoga. 

Jej decyzję wspiera partia Razem. - Gdy dochodzi do niesprawiedliwości i łamania praw pracowniczych często jedynym ratunkiem jest strajk. W sierpniu wsparliśmy pracowników firmy Paroc. Dziś wyrażamy poparcie dla pracowników Solaris Bus & Coach, którzy zaczną strajk generalny o 6 rano 24 stycznia. Będziemy tam z nimi! - napisało w sieciach społecznościowych ugrupowanie. A lider Razem zwrócił uwagę na żądania strajkujących: - Prosty postulat: podwyżki, tak żeby pensji nie zjadła drożyzna! - napisał w sieciach społecznościowych. 

Solaris jest największym polskim i jednym z czołowych producentów w Europie autobusów miejskich, międzymiastowych i trolejbusów. Produkuje też autobusy elektryczne. W styczniu 2022 firma podpisała umowę z Unibuss AS, jednym z największych przewoźników w Norwegii na dostawę do Oslo 183 sztuk Urbino 18 electric. Dostawa pojazdów planowana jest na kwiecień przyszłego roku. Biuro Prasowe Solaris informuje, że wartość kontraktu wygranego na drodze przetargu sięga 100 mln euro. - To przełomowe w historii firmy tak duże, jednorazowe zamówienie na autobusy elektryczne - czytamy w wydanym komunikacie. 

Wcześniejszy rekord należał do zamówienia złożonego przez MZA Warszawa: 130 bateryjnych przegubowców. Pojazdy Solarisa jeżdżą już ulicami Brukseli, Berlina, Barcelony, Warszawy, Krakowa, Poznania i Hamburga. A wkrótce będą jeździły również w Aarhus w Danii.  

Założona przez Krzysztofa i Solange Olszewskich firma od 2018 r. należy do hiszpańskiej grupy CAF.

Ewa Wysocka

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »