Reklama

Stopa bezrobocia w maju br. - 9,1 proc.

Stopa bezrobocia w Polsce w maju br. wyniosła 9,1 proc. - podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny. W stosunku do kwietnia bezrobocie spadło o 0,4 pkt. proc., a wobec minionego roku o 1,6 pkt. proc. - dodał GUS.

W kwietniu stopa bezrobocia rejestrowanego wynosiła 9,5 proc.

Według GUS w końcu maja liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy ukształtowała się na poziomie 1 mln 456,9 tys. i zmniejszyła się w porównaniu do kwietnia o 4,3 proc. (czyli o 64,9 tys.). W zestawieniu do maja zeszłego roku spadła natomiast o 14,4 proc. (czyli o 245,2 tys.).

Urząd podał, że stopa bezrobocia w województwach kształtowała się w granicach od 5,7 proc. w wielkopolskim do 15,0 proc. w warmińsko-mazurskim. W porównaniu z kwietniem br. zmniejszyła się we wszystkich województwach. Najbardziej spadła w województwie warmińsko-mazurskim (o 0,8 pkt. proc.) i zachodniopomorskim (o 0,6 pkt. proc.), a najmniej - w mazowieckim (o 0,2 pkt. proc.).

Reklama

Również w porównaniu z majem zeszłego roku stopa bezrobocia zmniejszyła się we wszystkich województwach. W największym stopniu obniżyła się w województwie zachodniopomorskim (o 2,3 pkt. proc.), a w najmniejszym - w województwie lubelskim (o 1 pkt. proc.).

W strukturze bezrobotnych zarejestrowanych udział kobiet był wyższy niż przed rokiem o 0,9 pkt. proc. i wyniósł 52,3 proc. w końcu maja 2016 r. - podał GUS. Zwiększył się udział osób bezrobotnych nieposiadających kwalifikacji zawodowych (o 0,3 pkt. proc., do 31,0 proc.) oraz nieznacznie - osób bez prawa do zasiłku (o 0,1 pkt. proc., do 86,4 proc.). Zmniejszył się natomiast odsetek osób dotychczas niepracujących (o 1,2 pkt. proc., do 15,1 proc.). Udział bezrobotnych absolwentów nie uległ istotnej zmianie i wyniósł 3,0 proc.

W maju liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 154,4 tys. Była więc według urzędu niższa niż przed miesiącem (o 10,6 proc.) i niższa niż przed rokiem (o 4,3 proc.). Najliczniejszą grupę nadal stanowiły osoby rejestrujące się po raz kolejny, a ich udział w nowo zarejestrowanych ogółem zmniejszył się w porównaniu z notowanym przed rokiem o 1,4 pkt. proc., do 78,8 proc.

Obniżył się również udział osób długotrwale bezrobotnych, osób bez kwalifikacji zawodowych oraz osób zwolnionych z przyczyn dotyczących zakładów pracy. Zwiększył się natomiast udział osób bezrobotnych zamieszkałych na wsi oraz absolwentów.

Z ewidencji bezrobotnych w maju br. skreślono 219,4 tys. osób, a więc mniej niż przed miesiącem (o 12,8 proc.) i przed rokiem (o 9,1 proc.). Główną przyczynę wyrejestrowania nadal stanowiło podjęcie pracy, w wyniku czego z rejestru bezrobotnych skreślono 105,9 tys. osób (mniej niż przed miesiącem o 15,9 proc. i mniej niż przed rokiem o 7,0 proc.). Udział tej kategorii w ogólnej liczbie wyrejestrowanych zwiększył się o 1,2 pkt. proc. w skali roku, do 48,3 proc.

Liczba osób, które podjęły pracę niesubsydiowaną była niższa niż przed rokiem, natomiast zwiększyła się liczba osób, które podjęły pracę subsydiowaną. Spośród osób wykreślonych z ewidencji wzrósł udział osób, które dobrowolnie zrezygnowały ze statusu bezrobotnego. Zmniejszył się odsetek osób, które utraciły status bezrobotnego w wyniku niepotwierdzenia gotowości do podjęcia pracy, osób, które rozpoczęły staż lub szkolenie u pracodawców oraz osób, które nabyły prawa emerytalne i rentowe. Udział osób, które nabyły uprawnienia do świadczenia przedemerytalnego był na tym samym poziomie, jak przed rokiem.

W maju do urzędów pracy zgłoszono 126,3 tys. ofert zatrudnienia, o 10,3 proc. mniej niż przed miesiącem, ale o 3,3 proc. więcej niż przed rokiem. Liczba ofert z sektora publicznego zmniejszyła się zarówno w skali miesiąca, jak i roku, a z prywatnego - była niższa niż przed miesiącem, ale większa niż w maju ubiegłego roku. Oferty z sektora publicznego stanowiły 9,5 proc. ogółu ofert (wobec 13,0 proc. w kwietniu i 12,2 proc. przed rokiem).

W końcu maja oferty zatrudnienia niewykorzystane dłużej niż jeden miesiąc stanowiły 21,3 proc. ogółu ofert (wobec 20,1 proc. w kwietniu br. i 19,6 proc. w maju ub. roku).

Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w maju br. ukształtowało się na poziomie 5 mln 733,6 tys. osób i było o 2,8 proc. większe niż przed rokiem (wobec wzrostu o 1,1 proc. w maju zeszłego roku). Najbardziej zwiększyło się zatrudnienie w administrowaniu i działalności wspierającej (o 10,8 proc.) oraz informacji i komunikacji (o 10,1 proc.).

Wzrost zatrudnienia (w granicach 1,9 proc. - 3,3 proc.) notowano również w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej, transporcie i gospodarce magazynowej, przetwórstwie przemysłowym, zakwaterowaniu i gastronomii, handlu; naprawie pojazdów samochodowych oraz dostawie wody; gospodarowaniu ściekami i odpadami; rekultywacji.

Utrzymał się spadek zatrudnienia w górnictwie i wydobywaniu (o 8,2 proc.), wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (o 3,5 proc.), budownictwie (o 1,4 proc.) oraz obsłudze rynku nieruchomości (o 1,1 proc.).

Spośród działów o znaczącym udziale w zatrudnieniu w maju bardziej niż przeciętnie zwiększyło się w skali roku zatrudnienie w przedsiębiorstwach zajmujących się produkcją wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych (wzrost o 6,0 proc.), produkcją mebli (o 5,9 proc.), produkcją wyrobów z metali (o 4,9 proc.), transportem lądowym i rurociągowym (o 4,8 proc.), produkcją pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (o 4,4 proc.), produkcją maszyn i urządzeń (o 3,1 proc.) oraz produkcją wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych (o 3,0 proc.).

Spadek zatrudnienia notowano w przedsiębiorstwach zajmujących się wydobywaniem węgla kamiennego i węgla brunatnego (o 8,9 proc., wobec spadku o 13,0 proc. przed miesiącem), produkcją odzieży (o 2,9 proc.), budową budynków (o 2,2 proc.) oraz budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej (o 2,1 proc.).

Od stycznia do maja przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 5 mln 722 tys. osób i było o 2,7 proc. wyższe od obserwowanego przed rokiem - dodał GUS.

W 2016 roku spadek bezrobocia głębszy od prognoz - komentarz Work Service

W maju br. stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce wyniosła 9,1 proc., co stanowi spadek o 1,6 pp. w porównaniu do wartości sprzed roku o tej samej porze. Liczba osób pozostających bez zatrudnienia zmniejszyła się w porównaniu do kwietnia o 65 tys. Poprawa na rynku pracy jest trwała i głębsza niż zakładano, a w nadchodzących miesiącach letnich będzie dodatkowo wspierana czynnikami sezonowymi. W efekcie tych czynników zdaniem ekspertów Work Service bezrobocie na koniec roku znajdzie się na poziomie 8,7 proc.

Główny Urząd Statystyczny podał, że w maju 2016 r. stopa bezrobocia utrzymywała się na poziomie 9,1 proc. To wynik zgodny z prognozą Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej i na poziomie niższym niż miesiąc wcześniej o 0,4 pp. Pod koniec maja 2016 r. w urzędach pracy było zarejestrowanych 1 mln 456 tys. osób i był to rezultat niższy niż przed miesiącem o 65 tys. osób.

- Obecnie mamy do czynienia z trwałym spadkiem bezrobocia i należy spodziewać się, że liczba osób pozostających bez pracy będzie się w najbliższym czasie jeszcze obniżać. Umacnia się tym samym rynek kandydata, a na koniec roku bezrobocie może wynieść nawet 8,7 proc., co by stanowiło najlepszy wynik od czerwca 1991 roku. Przed nami jeszcze szczyt prac sezonowych, w którym występuje największe zapotrzebowanie na pracowników w branżach takich jak: przetwórstwo, gastronomia czy hotelarstwo, a warto zauważyć, że stałe zapotrzebowanie na pracowników zgłaszają obecnie także przemysł i logistyka, które są w mniejszym stopniu zależne od pory roku - mówi Krzysztof Inglot, pełnomocnik zarządu Work Service S.A. Jednocześnie pracodawcy zgłosili 124,8 tys. ofert pracy i aktywizacji zawodowej, co stanowi wzrost o 2,5 tys. r/r.- dodaje Inglot.

Według Eurostatu w Polsce bezrobocie w kwietniu br. wyniosło 6,3 proc., co oznacza spadek o 1,2 pp. w ciągu roku. Zajmujemy 9. miejsce w krajach Unii Europejskiej. Obecnie najniższe bezrobocie odnotowują: Czechy (4,1 proc.), Niemcy (4,2 proc.), Malta (4,3 proc.) oraz Wielka Brytania (4,9 proc.). Przed nami są także: Węgry, Austria, Dania i Luksemburg. Europejski Urząd Statystyczny mierzy stopę bezrobocia jako procent osób pozostających bez pracy i aktywnie jej poszukujących w ciągu ostatnich tygodni oraz zdolnych podjąć zatrudnienie w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Poziom mierzony jest w odniesieniu do wszystkich osób aktywnych zawodowo.

- Rynek pracy w coraz większym stopniu boryka się z problemem braku młodych ludzi. W okresie letnim, z jednej strony są oni potrzebni w branżach sezonowych, z drugiej natomiast otrzymują oferty programów stażowych i praktyk, podczas których mogą zdobywać doświadczenie zawodowe w korporacjach - mówi Krzysztof Inglot. Liczba osób, które wchodzą obecnie na rynek pracy jest znacznie niższa niż liczba tych, którzy osiągają wiek emerytalny. Chcąc radzić sobie z deficytami pracowniczymi, pracodawcy coraz częściej sięgają po kadry z Ukrainy. Szansą dla polskiego rynku pracy mogłyby być również powroty Polaków z emigracji z Wielkiej Brytanii. Szacuje się, że w wypadku Brexitu do kraju mogłoby wrócić od 120 do nawet 400 tysięcy naszych rodaków - dodaje Krzysztof Inglot.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »