Reklama

Stopy procentowe w górę? Wysoka inflacja przypieczętuje decyzję RPP

Wysoki odczyt inflacyjny za grudzień powinien przypieczętować decyzję RPP na lutowym posiedzeniu o podwyżce stóp procentowych o 50 pb - podano w piątkowym komentarzu Banku Pekao do danych GUS o inflacji. Swoje prognozy przedstawił także Polski Instytut Ekonomiczny (PIE).

GUS poinformował w piątek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu 2021 r. wzrosły o 8,6 proc., licząc rok do roku. W porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,9 proc.

"Za dynamicznym wzrostem cen w grudniu stały głównie ceny żywności, które pobiły wszelkie sezonowe wzorce i wzrosły aż o 2,3 proc. m/m, kontynuując tym samym wyraźne przyspieszenie cen w tej kategorii w ostatnich miesiącach. Co więcej, wachlarz produktów spożywczych, które odnotowały wzrost cen w grudniu jest bardzo szeroki. Z kolei w trochę mniejszym stopniu niż w ostatnich miesiącach wzrosły ceny nośników energii (o 0,8 proc. m/m). Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, obniżka stawek akcyzy na paliwa i opłaty emisyjnej nie znalazła odzwierciedlenia w danych GUS, ponieważ moment obniżki wypadał już bowiem poza okresem gromadzenia danych przez urząd. Stąd według GUS paliwa do środków transportu jeszcze podrożały w grudniu o 0,2 proc. m/m" - napisano w komentarzu Banku Pekao do danych GUS.

Reklama

Ekonomiści banku prognozują, że mimo tarcz inflacja w 2022 r. będzie wyższa niż w roku poprzednim, głównie przez podwyżki cen energii oraz żywności. Te z kolei będą po pewnym czasie przekładać się na ceny wyrobów gotowych.

"Z tego względu spodziewamy się, że inflacja bazowa dalej będzie rosnąć. Przy działaniu Tarcz do lipca zakładamy średnioroczną inflację na 2022 r. w wysokości 7,3 proc. ze szczytem ok. 9 proc. już w styczniu" - podano w komentarzu Banku Pekao.

Ekonomiści banku spodziewają się, że RPP będzie na początku 2022 r. kontynuować podwyżki stóp procentowych a do końca roku stopa referencyjna wzrośnie do 4 proc.

"Wysoki odczyt inflacyjny za grudzień powinien przypieczętować decyzję RPP na lutowym posiedzeniu o podwyżce stóp procentowych o 50 pb. Rada będzie z uwagą wyczekiwała informacji o odwróceniu się trendu inflacyjnego, jednak rzetelna ocena procesów inflacyjnych może okazać się możliwa dopiero po wygaśnięciu czasowych obniżek podatków pośrednich na ceny energii oraz paliw. Do tego czasu RPP powinna utrzymywać jastrzębie nastawienie w polityce pieniężnej" - oceniono w komentarzu Banku Pekao.

Swoje przewidywania dot. inflacji i poziomu stóp procentowych przedstawili także analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

- Dynamika cen osiągnie szczyt w styczniu - będzie to 8,8 proc. Oczekujemy spadku inflacji od lutego - podano w komentarzu PIE do piątkowych danych GUS.

"To największa dynamika od 2000 roku. Szybciej rosły przede wszystkim ceny żywności - to efekt wzrostu cen na rynkach światowych oraz drożejących nawozów i pasz. Podrożały również usługi zdrowotne i transportowe" - podano w piątkowym komentarzu Polskiego Instytutu Ekonomicznego do danych GUS.

Według PIE inflacja bazowa wzrosła do 5,2 proc. Ekonomiści Instytutu uważają, że szczyt inflacji jest jeszcze przed nami.

"Dynamika cen osiągnie szczyt w styczniu - będzie to 8,8 proc. Oczekujemy spadku inflacji od lutego. Wzrost cen ograniczy tarcza antyinflacyjna oraz stabilizacja cen surowców energetycznych na rynkach światowych. Szacujemy, że działania rządu tj. redukcja stawek VAT na paliwo, nośniki energii oraz żywność obniży inflację w pierwszej połowie roku o około 1,6 pkt. Dodatkowo systematycznie maleć powinna presja kosztowa z uwagi na odblokowanie zastojów w łańcuchach dostaw. Począwszy od października wzrost kosztów produkcji w Chinach zaczął spowalniać - z 13,5 do 10,3 proc. obecnie. Zmiany te sprzyjać będą spowalnianiu inflacji we wszystkich państwach Unii Europejskiej" - oceniono w komentarzu PIE.

Ekonomiści PIE oczekują, że presja popytowa będzie stopniowo wygaszana.

"Narodowy Bank Polski (NBP) może kontrolować ją podwyższając stopy procentowe, ale efekty tego procesu widoczne będą z około rocznym opóźnieniem. Od października NBP podniósł główną stopę procentową z 0,1 do 2,25 proc., a prawdopodobne są kolejne obniżki. W efekcie inflacja bazowa powinna powrócić do dopuszczalnego pasma wahań wokół celu NBP w 2023" - oceniono w komentarzu PIE.

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »