Reklama

Susza zagląda również do podziemi

Susza dotyka także wód podziemnych - informują hydrogeolodzy z Państwowego Instytutu Geologicznego - Państwowego Instytutu Badawczego. Na znacznym obszarze kraju, od sierpnia 2019 r., utrzymuje się niżówka hydrogeologiczna. Wody do spożycia jednak nam nie zabraknie, gdyż rezerwy zasobów wód podziemnych są znaczne.

Nowa prognoza Państwowej Służby Hydrogeologicznej

Susza jest złożonym zjawiskiem, w rozwoju którego można wyróżnić kilka etapów. Jeśli deficyt opadów atmosferycznych utrzymuje się odpowiednio długo, zjawisko suszy rozwija się również w wodach podziemnych w postaci niżówki hydrogeologicznej. Przejawia się ona obniżeniem zwierciadła wód podziemnych poniżej stanów niskich ostrzegawczych. Aktualnie zjawisko to występuje w pierwszym poziomie wodonośnym.

Monitoring wód podziemnych na potrzeby oceny sytuacji hydrogeologicznej i prognozowania jej zmian prowadzi Państwowa Służba Hydrogeologiczna, którą pełni Państwowy Instytut Geologiczny - Państwowy Instytut Badawczy.

Reklama

Jeśli w ciągu nadchodzących tygodni nie wystąpią znaczne opady, na części obszaru Polski prognozuje się utrzymanie niżówki hydrogeologicznej. Najbardziej zagrożone będą województwa wielkopolskie, kujawsko-pomorskie, lubelskie oraz pomorskie, podlaskie, dolnośląskie, opolskie i śląskie. Jednak lokalnie problemy mogą pojawić się także w województwach mazowieckim i warmińsko-mazurskim. Oznacza to, że zwłaszcza na wymienionych obszarach może dojść do utrudnień w zaopatrzeniu w wodę z płytkich ujęć wód podziemnych (indywidualne studnie gospodarskie) oraz z ujęć komunalnych eksploatujących pierwszy poziom wodonośny, najszybciej reagujący na deficyt opadów.

Nadal nie przewiduje się problemów z zaopatrzeniem w wodę z komunalnych i przemysłowych ujęć wód podziemnych użytkujących głębsze poziomy wodonośne, które w chwili obecnej nie są zagrożone.

Nawet jeśli w najbliższym czasie nie wystąpią intensywne opady atmosferyczne stan rezerw zasobów wód podziemnych na przeważającym obszarze kraju będzie się kształtował na bezpiecznym poziomie.

W ostatnim 40-leciu okresami, w których zaobserwowano w Polsce najwięcej niżówek hydrogeologicznych były lata: 1991-1993, 2005-2007 i 2015-2016. Obecny okres 2018-2020 także należy w Polsce do tych o niskich stanach wód podziemnych, co związane jest nie tylko z bieżącą sytuacją meteorologiczną, ale również z deficytami opadów, jakie miały miejsce w poprzednich latach. Najdłuższe i najgłębsze niżówki hydrogeologiczne na przestrzeni ostatnich czterech dekad obserwowano w okresach: 1990-1992, 2015-2016 i 2019.

Aby w perspektywie długofalowej zabezpieczyć kraj przed suszą, konieczne jest podejmowanie działań służących przeciwdziałaniu oraz łagodzeniu jej skutków. Żeby zwiększyć dostępność zasobów wód podziemnych, kształtujących utrzymanie przepływu nienaruszalnego rzek w okresach suszy, należy w większym stopniu retencjonować wodę powierzchniową oraz prawidłowo wykonywać i utrzymywać melioracje wodne, których celem powinno być utrzymywanie właściwych stosunków wilgotnościowych gruntów, a nie jedynie ich osuszanie. Skutecznym przeciwdziałaniem skutkom suszy jest także znaczna rozbudowa systemu małej retencji.

Zretencjonowane w warstwach wodonośnych zasoby wód podziemnych stanowią najbezpieczniejsze źródło zaopatrzenia ludności w wodę do spożycia. Przy racjonalnym ich użytkowaniu i efektywnej ochronie, Polska jest w stanie zaspokoić uzasadnione potrzeby wodne wszystkich użytkowników. Fakt, że mamy duże rezerwy wód podziemnych nie oznacza jednak, że możemy je nadmiernie eksploatować. Konieczne jest przemyślane i zrównoważone gospodarowanie wodą. Dbałość o to powszechne dobro jest obowiązkiem całego społeczeństwa.


Źródło informacji: PIG-PIB

OPINIA:

Profesor Paweł Rowiński, hydrolog z Polskiej Akademii Nauk, mówił w Polskim Radiu 24, że opady deszczu nie rozwiążą problemu suszy w Polsce. Jego zdaniem, potrzebny jest w naszym kraju system retencyjny, który pozwoli zatrzymywać wodę w większych ilościach.
Hydrolog wskazywał, że opady pomogą zlikwidować podstawowe problemy, jak zagrożenie pożarowe w lasach, ale- jak podkreślał profesor Paweł Rowiński- ta ilość wody nie jest wystarczająca, aby rozwiązać permanentny problem z bilansem wodnym. Profesor Rowiński zwrócił uwagę, że dla problemu suszy istotne były opady śniegu.

- W zimie nie mieliśmy śniegu poza odrobina, która spadła na południu Polski. W związku z tym wody roztopowe nie zasiliły naszych gleb i rzek - tłumaczył hydrolog. Podkreślał, że w Warszawie deszcz nie padał od połowy marca. - Niewielkie opady nie rozwiążą problemu rolnictwa - mówił profesor Rowiński.
Profesor Paweł Rowiński mówił też, że ważne jest wykształcenie w społeczeństwie nawyków oszczędzania wody. Jego zdaniem, z problemami suszy trzeba walczyć na wielu płaszczyznach. - Jedną z nich jest właściwie gospodarowanie woda, która mamy, a nie mamy jej nazbyt wiele - wskazywał hydrolog. Dodał, że w Polsce musimy nauczyć się zatrzymywać wodę. - Po wojnie meliorowaliśmy bardzo dużo, osuszaliśmy wiele terenów, teraz musimy nauczyć się działać odwrotnie, czyli gromadzić każdą kroplę wody, która spadnie - powiedział Paweł Rowiński.  Profesor Rowiński wyjaśniał, że susza jest związana ze zmianami klimatycznymi. Dodał, że bez odpowiednich działań sytuacja nie poprawi się w następnych latach, a wody w Polsce będzie ubywać.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2019




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »