Reklama

Świetna wiadomość dla naszej gospodarki

Niemiecki import w maju br. wzrósł o 14,8 proc. miesiąc do miesiąca i był to największy skok od zjednoczenia kraju w 1990 r. Eksport z terenu naszego zachodniego sąsiada zwyżkował w maju o 9,2 proc. m/m. To o wiele więcej, niż oczekiwali analitycy. Na takie wieści czekali m.in. Polacy, mocno uzależnieni od handlu z Niemcami - tamtejsza gospodarka rozwija się bardzo szybko.

Nadwyżka w handlu zagranicznym zmniejszyła się w Niemczech do 10,6 mld euro. Duży wzrost eksportu jest wytłumaczalny przez podniesienie popytu na niemieckie produkty w Azji oraz osłabienie euro. Wyniki liczone maj do kwietnia mają tę wadę, że kwietniowe rezultaty handlu zagranicznego były bardzo słabe (pyły wulkaniczne uderzyły w transport lotniczy) i majowy wzrost dlatego jest tak duży. Ocenia się, że niemiecki PKB w II kwartale br. rósł w tempie 1 proc.

Reklama

- - - - -

Nie ma najmniejszego powodu by nie wierzyć w to, co głosi Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Właśnie podniósł prognozy wzrostu światowej gospodarki z 4,2 proc. do 4,6 proc. Optymizm swą bazę ma w dobrym pierwszym półroczu, stałym wzroście największych gospodarek i świetnych wynikach krajów azjatyckich.

Ciekawe, że potęga gospodarcza - Wielka Brytania - ma urosnąć, lecz prognoza dla niej jest o 0,1 proc. niższa, niż wystawiana w kwietniu (z 1,3 proc. do 1,2 proc.). W 2011 r. wyspiarski kraj mieć będzie zwyżkę PKB na poziomie 2,1 proc. (wcześniej przewidywano 2,5 proc.). Ocena Brytyjczyków mogła się pogorszyć po dojściu do władzy nowego rządu w Londynie i przedstawieniu nowego budżetu... Na tej kanwie MFW ostrzegł, iż nie minęły jeszcze wszystkie zagrożenia związane z wcześniejszym kryzysem. Palcem pokazano na Grecję i inne kraje Europy, gdzie zagrożone są państwowe finanse. Ostrzeżono jednak, by cięcia nie były ani za szybkie ani za głębokie, gdyż zduszą popyt i zniweczą wzrost gospodarczy. Ponadto obniżono prognozy na ten rok dla Francji, na 2011 r. dla strefy euro, Japonii, Chin i Kanady.

MFW nie widzi zagrożeń dla Brazylii i podniósł prognozę tegorocznego wzrostu do 7.1 proc. z 5,5 proc. Podobnie - podnosząc prognozę - postąpiono z azjatyckimi tygrysami Koreą Południową i Tajwanem.

W przypadku USA wskazano na wielki deficyt budżetowy (przewiduje się 11 proc. PKB w 2010 r.). Nakreślono Stanom konkretny cel - nadwyżka budżetowa w 2015 r. w wysokości 0,75 proc. PKB. Podsunięto pomysły na osiągnięcie celu: podniesienie podatków od energii, tamtejszej odmiany VAT (NCT), od aktywności finansowej, zniesienie zwlolnień podatkowych, cięcie wydatków socjalnych. Jednocześnie IMF jako zagrożenie dla USA wskazał słabe wydatki konsumenckie (będą jednak jeszcze niższe, gdy podniesie się podatki - red.), długoterminowe bezrobocie, możliwość nadejścia drugiej fali kryzysu na rynku nieruchomości, upadek setek małych banków działających na rynku nieruchomości, pogorszenie warunków działania małych firm i oddziaływanie europejskiego kryzysu na gospodarkę Stanów Zjednoczonych.

LIpcowa prognoza MFW wzrostu wybranych gospodarek:

strefa euro 1,0 proc.
Wielka Brytania 1,2 proc.
Japonia 2,4 proc.
Polska 3,1 proc.
Europa Środkowo-Wschodnia 3,2 proc.
USA 3,3 proc.
Rosja 4,3 proc.
świat 4,6 proc.
Brazylia 7,1 proc.
Indie 9,4 proc.
Chiny 10,5 proc.

Krzysztof Mrówka

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata

Dowiedz się więcej na temat: PKB | R. | USA | handel | wiadomość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »