Reklama

Szwajcaria mówi "stop"

Rząd Szwajcarii podjął decyzję o tymczasowym przywróceniu liczbowych ograniczeń dla pracowników z ośmiu nowych państw członkowskich Unii - Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Słowenii, Słowacji i Węgier. Unia Europejska zareagowała na ten krok krytycznie.

Minister sprawiedliwości Szwajcarii Simonetta Sommaruga poinformowała, że w przypadku obywateli nowych państw Unii od 1 maja liczba zezwoleń na pobyt i pracę w Szwajcarii będzie ograniczona do mniej więcej 2 tysięcy rocznie. W zeszłym roku wydano takich zezwoleń 6 tysięcy

Reklama

Uzasadniając tę decyzję, rząd Szwajcarii podkreśla, że tempo imigracji budzi obawy o takie kwestie jak integracja, przestrzeganie płacy minimalnej i warunki pracy.

Unia krytycznie

Decyzja Szwajcarów spotkała się z krytyką Brukseli. Ubolewam nad decyzją podjętą przez szwajcarską Radę Federalną (...) Oceniam ten krok jako naruszenie porozumienia o swobodnym przepływie osób w kształcie po poprawkach z 2004 roku. Porozumienie to nie pozwala na wprowadzanie jakichkolwiek rozróżnień pomiędzy obywatelami UE - oświadczyła szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton w komunikacie. Jej zdaniem, decyzji Berna nie usprawiedliwia ani sytuacja gospodarcza na rynku pracy, ani też liczba obywateli UE starających się o osiedlenie w Szwajcarii.

Prawo

Według porozumienia podpisanego przez UE ze Szwajcarią w 2004 roku, po pierwszej fali rozszerzenia Unii Szwajcaria mogła stosować restrykcje na rynku pracy wobec nowych państw członkowskich, ale tylko do końca kwietnia 2011 roku. Obecnie, po tym terminie, nie ma już żadnych podstaw prawnych, by wprowadzać rozróżnienia między starymi a nowymi krajami Unii - podkreśliła rzeczniczka Ashton Maja Kocijanczicz. Dodała, że jedyny wyjątek stanowią Rumunia i Bułgaria, bo one weszły do Unii później i wobec tych państw obowiązują jeszcze osobne "rozwiązania przejściowe" między Unią a Szwajcarią.

Do 31 maja 2014 roku możliwe jest jednak wprowadzenie specjalnej klauzuli ochronnej i właśnie na to zdecydował się szwajcarski rząd. Problem w tym, że - jak powiedziała Kocijanczicz - klauzulę można wprowadzić tylko wobec wszystkich krajów Unii, bez rozróżniania na nowe czy stare.

Przed końcem tego roku szwajcarski rząd ma ponownie ocenić sytuację w zakresie imigracji z nowych państw Unii i zdecydować, czy tymczasowe kwoty będą obowiązywać do końca maja 2014 roku. Później, jak podkreśla dziennik "Blick", będzie już obowiązywać pełna swoboda ruchu osobowego.

Dowiedz się więcej na temat: państw | Szwajcaria | ten

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »