Reklama

Tankowanie diesla najdroższe od marca

Ceny paliw na stacjach znowu poszły w górę, a podwyżki napędza postępujący wzrost notowań ropy naftowej. O ile w przypadku 95-oktanowej benzyny zmiana była kosmetyczna, to olej napędowy podrożał o 4 grosze i jest najdroższy od 8 miesięcy.

Notowania ropy Brent przekroczyły w mijającym tygodniu psychologiczną barierę 50 dolarów, co oznacza, że kierowcy w Polsce muszą się liczyć z tym, że przedświąteczne tankowanie może być droższe.

Rafinerie podnoszą ceny

W drugim tygodniu grudnia na hurtowym rynku paliw dominowały podwyżki. W przypadku benzyny ich skala była umiarkowana i w porównaniu z poprzednim piątkiem metr sześcienny 95-oktanowej odmiany tego paliwa w rafineriach podrożał o 21,60 zł i średnio jest dzisiaj wyceniany na 3416,60 zł. Bardziej zdecydowanie rosła cena oleju napędowego, który kosztuje dzisiaj w hurcie 3526,40 zł/metr sześc. Na przestrzeni tygodnia diesel podrożał o 62,80 zł.

Reklama

Tankowanie coraz droższe

Na stacjach paliwa systematycznie drożeją od czterech tygodni. Od połowy listopada ceny benzyny bezołowiowej 95 i oleju napędowego wzrosły o 10 i 12 groszy. Benzyna 95-oktanowa kosztuje obecnie średnio 4,47 zł/l, a olej napędowy 4,40 zł/l. W przypadku diesla tak wysoką cenę na stacjach ostatni raz notowaliśmy na koniec marca tego roku.

Dynamika zmian na rynku paliw nie jest duża, ale trend jest jednoznaczny i w najbliższych dniach nie ma raczej co liczyć na odwrócenie zwyżkowej tendencji. Prognoza dla detalicznego rynku paliw przygotowana przez e-petrol.pl na kolejny tydzień zakłada następujące przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw: 4,42-4,51 zł/l dla 95-oktanowej benzyny, dla diesla 4,38-4,49 zł/l i 2,10-2,17 zł/l dla autogazu.

Szczepionki podbijają cenę ropy

Wczorajsze zamknięcie w cenach ropy Brent było pierwszym od marca, które przekroczyło poziom 50 USD/bbl, a przyczyną takiego wyniku jest wdrożenie programu szczepień przeciw COVID-19 w Wielkiej Brytanii i w bliskiej perspektywie w USA i Kanadzie. Tego rodzaju doniesienie stanowi potwierdzenie nadziei na normalizację życia gospodarczego i popytu na paliwa, chociaż wydaje się, że jest zdecydowanie zbyt wcześnie, aby to uznać za przesądzone.

Należy jednak stwierdzić, że optymizm związany ze szczepionkami przesłonił fakty związane z funkcjonowaniem rynku paliwowego. Przykładem może być odczyt Energy Information Administration, który mimo prognoz analityków na spadek o 1,4 miliona baryłek ropy wykazał zwyżkę o 15,2 miliona baryłek w ciągu ostatniego tygodnia, co teoretycznie musiałoby się przełożyć na ceny, a tymczasem tak wcale nie było. Podobnie bez znaczenia są także informacje o wzrastającej produkcji w Libii czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich, która mogłaby teoretycznie zwiększać podaż produktu dostępną dla nabywców, a także plotki o liberalizacji sankcji wobec Iranu, które wiązane są ze zmianą lokatora Białego Domu.

Wiadomością istotną dla wsparcia optymizmu inwestorów jest także szansa na stymulację gospodarki Stanów Zjednoczonych przez pakiet przygotowywany już od tygodni, który może nabrać ostatecznego kształtu po objęciu władzy przez prezydenta elekta Joe Bidena.

Oprac. Jakub Bogucki, Grzegorz Maziak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »