Reklama

TPN: Nie będziemy wykupywać Doliny Chochołowskiej

​Tatrzański Park Narodowy nie zamierza wykupywać od należących do Wspólnoty Leśnej Uprawnionych Ośmiu Wsi terenów w Dolinie Chochołowskiej - powiedział PAP w czwartek dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) Szymon Ziobrowski. Temat wykupu pojawił się na sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

"Wykup Doliny Chochołowskiej nie był nigdy brany pod uwagę i nie prowadzimy z nikim takich rozmów oraz nie analizujemy tej kwestii" - wyjaśnił Ziobrowski. Temat wykupu przez TPN terenów leżących w Dolinie Chochołowskiej i Dolinie Lejowej pojawił się na wtorkowej sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Podczas obrodów komisji padło pytanie o możliwość i koszty wykupu terenów w Dolinie Chochołowskiej.

Wiceminister klimatu i środowiska Małgorzata Golińska wyjaśniała, że obecnie wykup gruntów przez parki narodowe odbywa się na zasadzie dobrowolności sprzedającego, jednak posłom przysługuje inicjatywa legislacyjna i jeżeli posłowie uznaliby, że w parkach narodowych warto byłoby doprowadzić do wywłaszczania ludzi, to mogą takie działania wprowadzić. Mając na uwadze przywiązanie górali do swoich ziem. osobiście Golińska nie zaleca takich działań.

Reklama

Wicedyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Filip Zięba wyjaśniał podczas obrad komisji, że Wspólnota Leśna Uprawnionych Ośmiu Wsi z siedzibą w Witowie obejmuje przestrzeń 2 tys. 200 hektarów w Dolinie Chochołowskiej i Lejowej i ponad 800 hektarów poza granicami Parku Narodowego. Do Wspólnoty należy 2 tys. 200 uprawnionych.

Zięba zwrócił uwagę, że historia Wspólnoty Leśnej zaczyna się w roku 1821, kiedy to górale wykupili lasy i grunty w Dolinie Chochołowskiej, które przed zaborami były królewszczyznami. Ponieważ chłopi formalnie nie mogli być właścicielami ziemskimi, w ich imieniu zakupu dokonał miejscowy ksiądz na swoje nazwisko.

Po wielu latach sporu Sąd Najwyższy w Wiedniu w 1867 r. przyznał te grunty chłopom, którzy utworzyli Wspólnotę Leśną. Po utworzeniu TPN w 1955 r. górale zostali wywłaszczeni i po latach sporów w 1983 r. ponownie odzyskali swoja własność.

Zięba zwrócił uwagę, że przez te wszystkie lata na terenie Wspólnoty Leśnej nie powstała żadna infrastruktura, drogi, budynki czy też wyciągi narciarskie, co ma świadczyć o dobrym gospodarowaniu. Wspólnota działa w oparciu o zadania ochronne przyrody i w oparciu o uproszczony plan urządzenia lasu, który jest opiniowany przez Tatrzański Park Narodowy.


Dodał on także, że teren Siwej Polany przy wejściu do Doliny Chochołowskiej, gdzie powstają prywatne szałasy, stragany i atrakcje turystyczne, to teren nie wchodzący w skład Wspólnoty Leśnej, a działają tam prywatni przedsiębiorcy.

Wicedyrektor dodał, że prób wywłaszczenia wspólnoty było już w historii kilka.

- To jest cenna i kulturowo związana z tym terenem instytucja, także na razie nie ma mowy o wykupieniu gruntów w Chochołowskiej - zakończył Zięba.

Dowiedz się więcej na temat: TPN | Dolina Chochołowska | prywatyzacja lasów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »