Reklama

Trucizna w zabawkach! Ftalany i pierwiastki ciężkie

Inspekcja Handlowa skontrolowała ponad 200 modeli zabawek - prawie połowa z nich była źle oznakowana, 19 zawierało niedozwolone stężenia ftalanów, 20 miało zbyt wysoki poziom pierwiastków ciężkich, jak bor czy kadm - poinformował w piątek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Największy odsetek kwestionowanych produktów dotyczył zabawek typu slime, czyli popularnych "glutów" - ze względu na niedostateczne oznakowanie i przekroczenia dopuszczalnej migracji pierwiastków ciężkich - przekazał UOKiK w piątkowej informacji. Z kolei najmniej niezgodności inspektorzy wykryli w zabawkach pociskowych - łukach, procach, pistoletach (35 proc. skontrolowanych).

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny przyznał, że na rynku w dalszym ciągu są zabawki, które stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia najmłodszych użytkowników. - Tego typu artykuły niezwłocznie wycofujemy z rynku. Dokładamy wszelkich starań, aby konsumenci mieli dostęp jedynie do bezpiecznych produktów - zapewnił Chróstny, cytowany w piątkowej informacji Urzędu.

Reklama

Według UOKiK Inspekcja Handlowa skontrolowała ponad 200 modeli różnych zabawek m.in. lalek, piłek, proc i łuków. Eksperci zweryfikowali, czy są one dobrze oznakowane i nie zagrażają najmłodszym konsumentom.

"Prawie połowa z nich była źle oznakowana, 19 sztuk zawierało niedozwolone stężenia ftalanów, 20 miało zbyt wysoki poziom pierwiastków ciężkich tj. bor czy kadm" - wskazano. Dodano, że skala nieprawidłowości była różna, w zależności od rodzaju produktu wahała się pomiędzy 35 proc. a 80 proc.

Jak przekazano, większość produktów trafiła do badań laboratoryjnych. "Niektóre z nich były szczególnie niebezpieczne - posiadały nieprawidłową konstrukcję np. miały zbyt dużą siłę uderzenia lub istniało ryzyko odłączenia się małych elementów, które mogły spowodować zadławienie" - wskazano. Dodano, że część zabawek była niebezpieczna pod względem chemicznym - w ich częściach występowało zbyt duże stężenie szkodliwych substancji chemicznych.

Dodano, że po wskazaniu nieprawidłowości przez ekspertów, przedsiębiorcy "podejmowali działania naprawcze", polegające m.in. na uzupełnieniu braki w oznakowaniu, wycofaniu z rynku niezgodnych ze standardami zabawek oraz informowaniu użytkowników o stwierdzonych nieprawidłowościach.

Eksperci radzą, by przed kupnem prezentu dla młodszego domownika, sprawdzić, czy produkt spełnia wymagania i nie stanowi dla niego zagrożenia. Dane na temat towarów niezgodnych, wykrytych przez organy nadzoru rynku na terenie Unii Europejskiej dostępne są na Safety Gate - RAPEX (https://ec.europa.eu/safety-gate-alerts/screen/webReport) oraz ICSMS https://webgate.ec.europa.eu/icsms/public/productSearch.jsp?locale=pl).

Niebezpieczny produkt można też zgłosić do Inspekcji Handlowej, czy UOKiK, korzystając ze specjalnego formularza. Jak przypomniał Urząd, bezpłatną pomoc można otrzymać m.in. za pośrednictwem infolinii: w sprawach prostych bez analizy dokumentów, nr tel.: 801 440 220 oraz 22 290 89 16.; konsumenckim Centrum E-porad - porady@dlakonsumentow.pl czy wojewódzkich Inspektoratach Inspekcji Handlowej.

UOKiK wyjaśnił, że jednym z celów prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest "nadzorowanie rynku i dbanie, aby do polskiego konsumenta trafiały tylko wyroby spełniające zasadnicze wymagania".

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »