Reklama

Ukraina: Porażka rządu w negocjacjach gazowych z Rosją

Mykoła Azarow przyznał, że jego rząd odniósł porażkę w rozmowach gazowych z Rosją. Polityk w poniedziałek zrezygnował z funkcji premiera w związku z otrzymaniem mandatu deputowanego.

Mykoła Azarow, który pełni obowiązki szefa rządu, powiedział, że nie udało się osiągnąć porozumienia z Rosją w sprawie nowej umowy gazowej, która pozwoliłaby na obniżenie ceny paliwa. Jednocześnie polityk zarzucił Unii Europejskiej, że w zbyt małym stopniu współpracuje ona w tej sferze z Ukrainą. Chodzi przede wszystkim o utworzenie konsorcjum gazowego, w którym miałyby mieć swoje udziały Bruksela, Moskwa i Kijów, a także pomoc w negocjacjach z Gazpromem. Zdaniem Mykoły Azarowa, ponieważ Ukraina podpisała europejską kartę energetyczną, ma prawo liczyć na większe zaangażowanie Wspólnoty.

Reklama

Ukraina od dłuższego czasu chce obniżyć cenę gazu kupowanego od Rosji. W tym kwartale wynosi ona 430 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Kijów stara się zatem szukać innych źródeł, na przykład, kupuje rosyjskie paliwo za pośrednictwem Niemców. Cena tysiąca metrów sześciennych jest o 70 dolarów niższa niż gazu kupowanego bezpośrednio od Gazpromu.

Sprawdź bieżące notowania gazu na stronach Biznes INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: Rosja? | Rosja | Rosji | Ukraina | Mykoła Azarow | polityk | rządy | rzad | porażka | gaz ziemny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »