Reklama

Unia zwiększa import stali

Eksport stali walcowanej z Rosji do Europy może być w tym roku rekordowy, rosyjskie dostawy mogą wzrosnąć rok do roku o ok. 26 proc., do 3,9 mln ton - informuje rosyjski dziennik "Kommiersant". Ale sprzedaż do Europy zwiększają też m.in. Indie i Ukraina. Branża szacuje, że popyt na stal w UE w tym roku wzrośnie o ok. 13 proc., a w kolejnym o niecałe 5 proc. Wskazuje na ryzyka związane z łańcuchem dostaw, kosztami produkcji oraz nowymi odmianami koronawirusa.

Rosja nie jest jedynym krajem zwiększającym dostawy do Europy. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku, według europejskiego stowarzyszenia stali Eurofer, odnotowano rekordowy wzrost dostaw z Indii (o 112 proc., prognoza na ten rok to 3,3 mln ton) i Ukrainy (o prawie 80 proc., szacunki roczne to 2,7 mln ton).

"Kommiersant" ocenia, że wzrost dostaw spoza Unii może skłonić Europę do aktywniejszej ochrony swojego rynku. W Unii obowiązują już limity importu z krajów spoza UE, napływ tańszego surowca z zagranicy jest więc kontrolowany. Ze względu na to import, mimo że tańszy, nie wpływa specjalnie na spadek cen produktów.

Popyt na stal w Europie rośnie

W samym drugim kwartale popyt na stal zwiększył się rok do roku o ponad 40 proc., do 40 mln ton, jednak trzeba mieć na uwadze, że analogiczny okres 2020 roku był wyjątkowo słaby ze względu na szok wywołany pandemią.

W okresie kwiecień-czerwiec 2021 bardzo mocno wzrósł import stali do UE - o 45 proc. Tymczasem w pierwszych trzech miesiącach roku nastąpił spadek zakupów za granicą o 2,5 proc. Również w poprzednich latach import notował spadki rok do roku (w 2020 r. o ponad 17 proc., a w 2019 r. o 11 proc.).

Reklama

Sytuacja skomplikuje się w 2023 r.

W 2023r. sytuacja się skomplikuje kiedy to wdrożony zostanie podatek węglowy od towarów importowanych do UE. Zagraniczni dostawcy będą musieli otrzymać specjalny certyfikat i raportować emisje CO2 związane z produkcją towarów.

Szacunki Eurofer wskazują, że w całym 2021 roku zużycie stali w UE wzrośnie o 13 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Z kolei w 2022 roku zwiększy się o 4,7 proc.

Stowarzyszenie podkreśla, że ożywienie gospodarcze i przemysłowe w UE wydaje się być coraz bardziej nierówne i narażone na ryzyko pogorszenia za sprawą poważnych zakłóceń w globalnym łańcuchu dostaw, co przekłada się na niedobory komponentów i surowców. Do tego dochodzą gwałtownie rosnące ceny energii, rosnące koszty transportu oraz niepewność związana z pandemią i nowymi wariantami koronawirusa.

Od wakacyjnego szczytu ceny stali zaczęły spadać, oczekuje się ich stabilizacji w perspektywie kolejnych miesięcy.

Monika Borkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »