Reklama

UOKiK ostrzega przed rowerkami i fotelikami

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że kontrola rowerów dziecięcych i fotelików rowerowych wykazała nieprawidłowości w co czwartym produkcie. Kontrolę w ubiegłym roku przeprowadziła Inspekcja Handlowa.

Prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny powiedział, że część nieprawidłowości to uchybienia formalne, dotyczące na przykład dokumentacji. Dodał jednak, że kontrolerzy znaleźli też wady mające wpływ na bezpieczeństwo dzieci. Jedną z najczęstszych było zastosowanie zacisków jako regulacji wysokości siodełka, co pozwalało na zbyt łatwą jego regulację przez dziecko.

Stwierdzono też wystające śruby, ostre krawędzie w nakrętkach, a niektóre rowery nie posiadały pełnej osłony łańcucha. Zdarzało się też, że foteliki rowerowe nie miały wystarczającego mocowania do roweru.

Reklama

Jak poinformowano w raporcie, w III kwartale 2019 roku Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa rowerów dziecięcych i fotelików rowerowych. Inspektorzy sprawdzili 239 partii produktów, czyli 168 rowerów i 71 fotelików i zakwestionowali 63 z nich, tzn. 46 rowerów i 17 fotelików - nieco ponad 26 proc. Trzy lata wcześniej jedna trzecia sprawdzonych partii była wadliwa.

Według UOKiK w przypadku 14 zakwestionowanych partii, czyli nieco ponad 22 proc. stwierdzone wady mogły mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo użytkowników. Jednym z najczęstszych błędów było zastosowanie zacisków jako regulacji wysokości siodełka, co mogło powodować zbyt łatwą samodzielną regulację przez dziecko. Inne nieprawidłowości, to m.in. wystające śruby czy ostre krawędzie w nakrętkach. Niektóre rowery nie miały również pełnej osłony łańcucha. Zdarzyło się również, że fotelik rowerowy miał niewystarczające mocowanie do roweru, w innym brakowało uprzęży utrzymującej dziecko w bezpiecznej pozycji czy osłon stóp dziecka. Inny fotelik inspektorzy przebadali w laboratorium - w trakcie tych badań od fotelika oddzieliły się pasy naramienne i pas krokowy.

Jak wynika z kontroli Inspekcji, 58 sprawdzonych partii (24,26 proc.) było źle oznakowanych - najczęściej informacje w instrukcjach użytkowania były niepełne, w co czwartym produkcie zakwestionowanym z tego powodu brakowało oznaczeń bezpośrednio na wyrobie - w tym ostrzeżeń. W sześciu przypadkach nie było dołączonych instrukcji.

Nieprawidłowości wystąpiły u 27 przedsiębiorców, czyli u prawie co trzeciego spośród skontrolowanych. Już w trakcie kontroli wielu z nich usunęło nieprawidłowości. Partie z wadami konstrukcyjnymi wycofano ze sprzedaży.

Urząd doradza konsumentom, by sprawdzali, czy na produkcie są oznaczenia i ostrzeżenia oraz zwrócili uwagę, czy załączono instrukcje i informacje niezbędne do bezpiecznego użytkowania. Na produkcie lub w instrukcji powinna znajdować się nazwa i adres producenta - wtedy, kto odpowiada za jego jakość i bezpieczeństwo.

Przypomniano, że kupując rower należy dobrać go do wieku dziecka i dokładnie sprawdzić, czy nie ma wystających śrubek, ostrych krawędzi, którymi dziecko mogłoby się skaleczyć. Warto zwrócić uwagę, czy rower ma pełną osłonę łańcucha oraz jak umocowane i regulowane jest siodełko - czy dziecko nie będzie mogło regulować go samo.

Kupując fotelik trzeba zwrócić uwagę, czy ma on dostateczne i stabilne mocowanie do roweru, a także czy producent zadbał o bezpieczeństwo i stabilną pozycję dziecka w foteliku - czy sprzęt ma np. uprzęże, osłony stóp i pasy ograniczające ruchy stóp.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że partie produktów, w których wykryto wady, zostały wycofane ze sprzedaży.



Dowiedz się więcej na temat: UOKiK | foteliki samochodowe | rowerek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »