Reklama

Urząd Regulacji Energetyki odmówił zatwierdzenia korekty taryfy

Gaz na razie nie zdrożeje. Urząd Regulacji Energetyki nie zaakceptował nowej taryfy gazowej dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Koncern w czerwcu złożył wniosek o podwyższenie cen "błękitnego paliwa".

Prezes PGNIG przekonywała wczoraj posłów, że podwyżka jest konieczna. Grażyna Piotrowska-Oliwa wyliczała, że koszt zakupu błękitnego paliwa od Gazpromu w ostatnim czasie wzrósł prawie o połowę.

Wpływ na to miały przede wszystkim ceny ropy naftowej oraz osłabienie polskiego złotego wobec dolara. W tej sytuacji w I półroczu PGNiG odnotowało 17 mln zł straty wobec 1 mld zł zysku w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Jednak prezes URE Marek Woszczyk już w zeszłym tygodniu w rozmowie z IAR przekonywał, że gorsze wyniki finansowe PGNIG nie mogą wpłynąć automatycznie na jego zgodę o ewentualnej podwyżce cen gazu.

Reklama

Dodatkowo Urząd Regulacji Energetyki już raz w połowie marca tego roku zgodził się na podwyżkę cen gazu. Nowy cennik zakładał wzrost cen dla odbiorców przemysłowych o ok. 15 proc., a dla domowych o 7-10 proc.

Rzeczniczka PGNiG Joanna Zakrzewska poinformowała w przesłanym komunikacie, że w ocenie zarządu spółki odmowna decyzja będzie miała negatywny wpływ na wyniki finansowe firmy. - Brak pokrycia kosztów pozyskania gazu w obecnie obowiązującej taryfie przełożył się w drugim kwartale 2012 roku na 658 mln zł straty w segmencie obrót i magazynowanie, a narastająco w pierwszym półroczu 2012 r. strata ta przekroczyła 1,4 mld zł - podała.

Podkreśliła też, że spółka rozpoczęła analizę treści uzasadnienia. Na złożenie odwołania PGNiG ma 14 dni.

Wyjaśniła, że powodem złożenia wniosku o korektę cen były czynniki, na które zarząd PGNiG nie ma wpływu. "Przede wszystkim są to, począwszy od II kwartału 2012r., wyższe koszty zakupu gazu wynikające ze wzrostu cen kontraktowych oraz osłabienie kursu złotego w relacji do kursów przyjętych w obowiązującej taryfie. Ponadto na decyzję o złożeniu wniosku miała wpływ konieczność zwiększenia wolumenu zapasów obowiązkowych gazu ziemnego, które - zgodnie z ustawą - spółka ma obowiązek stworzyć i utrzymywać" - czytamy w komunikacie.

Pod koniec czerwca prezes URE informował w rozmowie z dziennikarzami, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo złożyło wniosek o podwyżkę cen gazu w taryfie. URE w połowie marca tego roku zatwierdził nową taryfę gazową dla PGNiG. Nowy cennik, zakładający wzrost cen dla odbiorców przemysłowych na poziomie ok. 15 proc., a dla domowych od 7 do 10 proc., został wprowadzony od 31 marca. Postępowanie rozpoczęło się w końcu października ubiegłego roku.

_ _ _ _ _ _

Minister skarbu, Mikołaj Budzanowski, ocenia że cena gazu w kontrakcie PGNiG i Gazpromu jest "absolutnie nie do zaakceptowania".

- Cena (w kontrakcie z Gazpromem - przyp. PAP) jest absolutnie nie do zaakceptowania. Powinna być znacząco zmieniona. PGNiG konsekwentnie domaga się przed trybunałem arbitrażowym zdecydowanej obniżki cen gazu. Nie o kilka, czy kilkanaście procent, ale na znacznie wyższym poziomie, by cena była urynkowiona, co oznacza zrównanie ceny z tymi na rynkach Europy Zachodniej - powiedział na Komisji Skarbu Budzanowski.

- Na rynkach zachodnich, średnie ceny spotowe gazu wynoszą ok. 360 USD /1.000 m3, cena wynikająca z innych kontraktów długoterminowych dochodzi do 400-420 USD/1.000 m3 a nasza cena to powyżej 500 USD/1.000 m3. Uważamy, że jest to jedna z najwyższych cen importowych na rynku europejskim i istnieje poważny obszar do jej zmiany"- dodał.

W rozmowie z dziennikarzami doprecyzował, że PGNiG domaga się "na pewno dwucyfrowej" obniżki cen.

Prezes PGNiG, Grażyna Piotrowska-Oliwa, poinformowała, że spółka walczy o taką obniżkę, która zapewni klientom tańszy gaz i postawi Polskę w sytuacji lepszej lub porównywalnej do innych krajów, które odbierają podobną ilość gazu. Budzanowski powtórzył, że wyroku Trybunału Arbitrażowego nie należy się spodziewać przed końcem pierwszego kwartału 2013 roku. Procedurę arbitrażu w sporze z Gazpromem o ceny importowanego z Rosji gazu PGNiG rozpoczęło na początku listopada zeszłego roku. W lutym tego roku PGNiG złożyło przed Trybunałem Arbitrażowym pozew przeciwko OAO Gazprom i OOO Gazprom Export.

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »