Uwaga: Zwyżkom brakuje fundamentów
Obecnym zwyżkom na giełdach brakuje fundamentów makroekonomicznych. Największym problemem, z którym obecnie zmaga się gospodarka światowa jest niski popyt konsumpcyjny - uważa laureat nagrody Nobla z Ekonomii z 2001 roku Michael Spence.
Głównym powodem obecnych wzrostów na rynkach finansowych jest nadpłynność, jaka panuje w gospodarkach i jest to na pewno powód do zmartwień - powiedział Spence w wywiadzie dla telewizji CNBC. "W trakcie kryzysu rynki spadły prawdopodobnie zbyt mocno, obecnie mamy do czynienia jednak odwrotną sytuacją, rynki wzrosły zbyt gwałtownie.
Patrząc na realną gospodarkę bardzo ciężko jest usprawiedliwić poziomy, na jakich znalazły się rynki - dodał. Zdaniem Spence'a głównym problemem gospodarki światowej jest obecnie niski popyt konsumpcyjny. W realnej gospodarce mamy do czynienia wciąż z wieloma problemami, takimi jak wysokie bezrobocie. Głównym problemem jest jednak niski popyt w gospodarce światowej.
Moje obliczenia wskazują na to, że zagregowany światowy popyt zmniejszył się o około 1 bilion dolarów w wyniku kryzysu z powodu obaw co do przyszłości oraz bardziej konserwatywnego zachowania konsumentów" - powiedział."Nie będzie poprawy w gospodarce światowej jeśli konsumenci w krajach o wysokich stopach oszczędności nie zaczną wydawać więcej pieniędzy - dodał.
Wzrost gospodarczy na świecie wyniesie 4,4 proc. w 2010 roku - twierdzi Goldman Sachs Group Inc. w opublikowanym w środę raporcie.Wzrost w 2011 roku wyniesie natomiast 4,5 proc. - prognozuje bank. Zdaniem GS świat powróci na ścieżkę "w miarę mocnego" wzrostu gospodarczego.Spodziewany wzrost gospodarczy w krajach BRIC - Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach - wyniesie 9,2 oraz 8,6 proc. odpowiednio w 2010 i 2011 roku.
W 2010 roku wzrost gospodarczy w USA ma wynieść 2,1 proc., w Japonii 1,5 proc., w strefie euro 1,5 proc. W 2011 roku PKB wzrośnie o 2,4 proc. w USA, o 1,9 proc. w strefie euro i o 1,6 proc. w Japonii.