Reklama

Wariant "Delta" sprawdzi nowe przepisy o czynszach w galeriach?

Ewentualna czwarta fala pandemii koronawirusa może okazać się testem nowych regulacji związanych z płaceniem czynszów przez galerie handlowe. Polska Rada Centrów Handlowych protestuje i zawiadamia o sprawie Komisję Europejską. Najemcy twierdzą, że to ich ukłon w stronę galerii. W trudnej sytuacji ponownie znaleźć mogą się również sklepy spożywcze - napisały wiadomoscihandlowe.pl.

Spór o kształt pomocy dla branży handlowej, szczególnie dla właścicieli centrów handlowych i ich najemców, rozgorzał wraz z wprowadzeniem pierwszego lockdownu i zamknięciem galerii. Najpierw obie strony narzekały na bierność rządu i brak pomocy, później zaczęły się dyskusje o jej zakresie. 

Artykuł 15ze ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych zakładał, że w czasie zamknięcia centrów wygasają wzajemne zobowiązania obu stron. Najemcy płacić nie musieli, ale konieczne było zobowiązanie się do przedłużenia umowy na dotychczasowych warunkach na okres równy czasowi zamknięcia, przedłużony o 6 miesięcy. Chodziło o to, aby najemcy nie uciekli z galerii.

Reklama

Teraz ta regulacja wygląda nieco inaczej. 29 czerwca prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację tzw. ustawy covidowej, której zapisy objęły również centra handlowe i ich najemców. W myśl nowego prawa najemcy będą musieli płacić czynsz właścicielom galerii nawet w czasie zamknięcia, ale będzie on wynosił jedynie 20 proc. wartości. Po ich otwarciu stawka wzrośnie do 50 proc. przez trzy kolejne miesiące. Nie trzeba jednak deklarować przedłużenia umowy z wynajmującym. 

W nowelizacji zawarto również tzw. klauzulę rebus sic stantibus. Na jej podstawie każda ze stron umowy może zarządzać określenia przez sąd wysokości obniżenia świadczeń najemcy, sposobu ich wykonywania oraz zmiany okresu obowiązywania obniżonych świadczeń.

PRCH: To nieuprawniona pomoc!

Polska Rada Centrów Handlowych od początku protestowała przeciwko takim rozwiązaniom. Ostatnio skierowała nawet sprawę do Komisji Europejskiej, korzystając z tzw. mechanizmu sygnalisty. Domaga się ona wszczęcia postępowania w zakresie udzielenia niedozwolonej pomocy publicznej.

"W opinii PRCH, popartej ekspertyzami niezależnych prawników, zaproponowane rozwiązania w ramach ustawy tzw. covidowej, czyli art. 15 ze i 15ze1 są niezgodne z obowiązującym prawem i Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Noszą znamiona selektywności, dyskryminacji i nierównego traktowania przedsiębiorstw. Regulacje wprowadziły odgórnie narzucone i nieproporcjonalne rozwiązania, pogarszające sytuację prawną jednej strony - wynajmujących, czyli właścicieli i zarządców centrów handlowych" - napisało w komunikacie PRCH.

Jeżeli jesienna czwarta fala pandemii koronawirusa rzeczywiście przyjdzie do Polski, a rząd będzie realizował zapowiadaną politykę regionalizacji obostrzeń, nowa regulacja uderzy przede wszystkim w centra handlowe położone na obszarach, na których zaszczepionych jest najmniejszy odsetek mieszkańców. To głównie Polska wschodnia i województwa podlaskie, podkarpackie oraz małopolskie, choć również w innych częściach kraju znajdują się gminy z ledwie kilkunastoprocentowym poziomem wyszczepienia.

"Gest zrozumienia"

Z nowych przepisów zadowoleni są najemcy centrów, choć jeszcze niedawno przekonywali, że galerie powinny wziąć pełne obciążenie na siebie, a płacenie 20 proc. czynszu w czasie zamknięcia to "gest wyrażający zrozumienie dla trudnej sytuacji zarządców centrów handlowych pozbawionych części przychodów w czasie lockdownu". Takie stanowisko prezentują chociażby firmy skupione w Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług.

"Firmy zrzeszone w ZPPHiU nie kryją radości i satysfakcji. Zainicjowane przez rząd i przyjęte przez parlament rozwiązanie ustawowe precyzujące intencje legislatora z marca 2020 roku jest pierwszym krokiem w zrównoważeniu relacji pomiędzy udostępniającymi i korzystającymi z powierzchni w galeriach handlowych" - napisali we wspólnym stanowisku.

Zwracają oni również uwagę na to, że równości między najemcami i właścicielami centrów nie było i nadal nie ma ze względu na ogromne dysproporcje w możliwościach finansowych, które uniemożliwiają równoprawne regulacje.

- Z satysfakcją oceniamy dziś rezultat prac rządowych i parlamentarnych - wynik zrozumienia naszych uwarunkowań i wsparcie nas w trudnych negocjacjach z zarządzającymi galeriami - dodali przedstawiciele wynajmujących.

Planuj zakupy i znajdź najnowsze promocje w sklepach z ding.pl

Spożywce w galeriach nie będzie łatwo

Nie wszystkie sklepy w galeriach handlowych będą jednak zamknięte. W przypadku kolejnej fali rząd najpewniej zastosuje rozwiązanie z pozostawieniem otwartych sklepów spożywczych, drogerii i aptek. To oznacza, że w opuszczonych centrach funkcjonować będą m.in. sklepy Rossmann czy Carrefour. Tę drugą postanowiliśmy zapytać o to, jak zapatruje się na potencjalny jesienny lockdown i jak wpłynie to na działalność sklepów sieci w galeriach handlowych.

- Nie będziemy komentować tego typu potencjalnych sytuacji - napisało w odpowiedzi biuro prasowe sieci.

Nie jest jednak tajemnicą, że dotychczasowe lockdowny wyraźnie odbiły się na wynikach finansowych sieci. Chociażby w IV kwartale zeszłego roku, gdy sprzedaż spadła o 7,6 proc., a w całym zeszłym roku o 4,4 proc. Pod kreską w obu przypadkach była również sprzedaż LfL (odpowiednio 4,2 proc. i 0,6 proc.). W 2020 roku w całym kanale hipermarketów sprzedaż spadła o ponad 14 proc. - wynika z danych Euromonitora.

Michał Kokoszkiewicz

Dowiedz się więcej na temat: galerie handlowe w Polsce | sklepy | lockdown

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »