Wielka huta ogłosiła upadłość, pracę straciło 5 tys. osób. Jest jednak nadzieja

Liberty Ostrava - największa huta stali w Czechach - ogłosiła w piątek upadłość. Pracę straciło ponad 5 tysięcy osób. Przyczyną decyzji sądu jest zadłużenie, które przekroczyło pięć miliardów koron (214 milionów dolarów). Sytuacja może się zmienić. Czeski minister pracy i spraw socjalnych, Marian Jurecki poinformował, że ​​”hutą jest bardzo poważnie zainteresowanych dwóch inwestorów”.

Największa huta stali w Czechach jest częścią imperium biznesowego indyjsko-brytyjskiego miliardera Sanjeeva Gupty. Stanowi ona część GFG Alliance Group - międzynarodowego konglomeratu działającego głównie w przemyśle stalowym i wydobywczym. Jego dyrektorem generalnym i prezesem jest Gupta. 

Upadek trwa od jesieni

Liberty wyłączył swój wielki piec w Ostrawie w październiku ubiegłego roku, a w grudniu nakazał większości pracowników pozostać w domach. Lokalny dostawca energii - Tameh - odciął wtedy do zadłużonej huty dostawy prądu. Wtedy też wstrzymała ona większość swojej produkcji. Od tego czasu pracownicy przebywali na płatnych urlopach, a zarząd spółki realizował plan reorganizacji, który poparła większość wierzycieli.

Reklama

O wystawieniu przedsiębiorstwa na sprzedaż załoga dowiedziała się na początku czerwca. Dyrekcja huty uzasadniła decyzję “bardzo wymagającymi warunkami na dotkniętym kryzysem rynku stali”. Dane Liberty wraz z wielkością zadłużenia zostały opublikowane w rejestrze upadłości w ubiegły piątek. Jak podkreślają media - “bez ostrzeżenia”. „Biorąc pod uwagę ciągłe istotne ryzyko i niepewność stojącą przed Ostrawą, Liberty zdecydowała, że właściwym kierunkiem działania będzie zainicjowanie sprzedaży działalności Ostrawy i wycofanie planu restrukturyzacji w celu rozpoczęcia sądowej reorganizacji w ramach upadłości" - uzasadniała dyrekcja.

Wskazała też na warunki rynkowe – globalną nadpodaż i historycznie wysoki import stali do Europy z krajów, które mają znacznie niższe koszty regulacyjne i borykają się z dekarbonizacją. “Rosnące ceny energii i węgla oraz spadający popyt i ceny stali po inwazji Rosji na Ukrainę zaszkodziły sektorowi, który już ma trudności z przystosowaniem się do przepisów Unii Europejskiej w zakresie ochrony środowiska, co zmniejszyło konkurencyjność w porównaniu z azjatyckimi rywalami” - czytamy w uzasadnieniu do decyzji. 

Jest szansa na ratunek

Upadłość huty ogłosił Sąd Okręgowy w Ostrawie. Poinformował, że jego orzeczenie „wchodzi w życie z chwilą opublikowania postanowienia w rejestrze upadłości”. Liberty Ostrava była największym pracodawcą w regionie i do poszukiwań nowego właściciela włączył się centralny rząd. Czeski minister pracy i spraw socjalnych poinformował, że zgłosiło się dwóch poważnie zainteresowanych inwestorów. - Nie można wykluczyć, że w przyszłym tygodniu pojawią się kolejni - zapowiedział Marian Jurecka.

Czeska prasa wytypowała już firmy zainteresowane hutą w Ostravie. Mają nimi być konglomerat obrony i przemysłu ciężkiego Czechosłowacka Grupa (CSG), grupa finansowa Creditas, a także regionalny koncern metalowy Trinecke Zelezarny. Szef resortu pracy zwrócił zaś uwagę, że jeśli fabryka ma zostać ponownie uruchomiona, trzeba będzie zatrzymać ludzi i nie pozwolić, aby masowo odchodzili.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Czechy | huta stali | upadłość
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »