BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami
- Jest wiele czynników bardzo niezwykłych, które wpływają na wysokość PKB czy produkcji. Na przykład w pierwszym i drugim kwartale mieliśmy do czynienia z ogromnym wzrostem zapasów energetycznych - dokonywanych głównie przez przedsiębiorstwa. To jest zjawisko jednorazowe, które zakłóca wyniki - powiedział serwisowi eNewsroom profesor Witold Orłowski, ekonomista, rektor Akademii Finansów i Biznesu VISTULA.
- Wzrost PKB w pierwszym półroczu wyglądał całkiem nieźle, natomiast jest to iluzja statystyczna. Za to zapłacimy potem jeszcze znacznie gorszymi wynikami w przyszłości. Ja nie mam wątpliwości, że polska gospodarka idzie w stronę recesji. W końcu roku, a zwłaszcza na początku przyszłego roku będzie to już poważna recesja. To będzie recesja, która może być stosunkowo płytka i krótkotrwała, jeśli nic się złego nie zdarzy. Niestety, może się zmienić w recesję naprawdę ciężką, jeśli zrealizują się czarniejsze scenariusze - prognozuje Orłowski.










