Reklama

Władze Chin wyłączą część ceł odwetowych

Władze Chin wyłączą "część soi, wieprzowiny i innych produktów" sprowadzanych z USA z ceł nałożonych w odwecie za karne taryfy na towary z ChRL wprowadzone przez Stany Zjednoczone w ramach wojny handlowej - podały w piątek chińskie media, cytując decyzję rządu.

Rządowa komisja celna będzie wyłączała poszczególne partie produktów z odwetowych ceł na wnioski chińskich importerów. W komunikacie nie podano ilości ani wartości towarów, jakie mają zostać wyłączone z taryf.

Reklama

Urzędnicy z Chin i USA negocjują obecnie w sprawie "pierwszej fazy" porozumienia, które ma zakończyć trwającą od prawie półtora roku wojnę handlową. W ramach konfliktu obie strony ocliły wzajemny eksport wart miliardy dolarów rocznie.

Początkowo spodziewano się, że oba kraje będą w stanie zawrzeć wstępne porozumienie na początku grudnia, zanim w połowie tego miesiąca wejdzie w życie kolejna partia karnych ceł na chiński eksport, ogłoszonych przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa.

We wtorek Trump ocenił jednak, że z zawarciem umowy być może będzie trzeba poczekać do wyborów prezydenckich w USA, zaplanowanych na listopad 2020 roku. Dodał, że jego zdaniem Chińczycy "chcą zawrzeć umowę teraz", natomiast jemu samemu "podoba się pomysł czekania na umowę".

Chiński resort handlu utrzymuje, że osiągnięcie "pierwszej fazy" porozumienia wymaga obniżenia części wprowadzonych już karnych i odwetowych ceł, przy czym obie strony powinny wycofywać taryfy proporcjonalnie, a skala tych zmian może być przedmiotem negocjacji.

Chiny nałożyły dodatkowe cła odwetowe w wysokości 25 proc. na amerykańską soję, wieprzowinę i inne towary rolne w lipcu 2018 roku. Od początku września taryfy te zostały podniesione o kolejne 5 proc. w przypadku soi i 10 proc. w przypadku wieprzowiny.

ChRL od ponad roku mierzy się ze skutkami epidemii afrykańskiego pomoru świń (ASF). Od zeszłego lata pogłowie świń zmniejszyło się o jedną trzecią, ceny mięsa wieprzowego znacznie wzrosły, a spadek podaży na rynku krajowym wymusza zwiększenie importu.

Z Kantonu Andrzej Borowiak

Rzecznik chińskiego ministerstwa handlu stwierdził, że osiągnięcie pierwszej fazy porozumienia handlowego (dotyczącego głownie rynku żywności) wymagać będzie obustronnego obniżenia ceł. Nadal jednak spodziewamy się, że USA i Chiny dojdą do kompromisu do końca tego lub na początku 2020 roku (a kolejna runda ceł zaplanowana na 15 grudnia nie dojdzie do skutku).

Chiny potrzebują żywności z USA, a perspektywa wzrostu jej eksportu byłaby sukcesem przed wyborami prezydenckimi dla D.Trumpa. Wczoraj wieczorem pojawiły się ponadto doniesienia sugerujące, że strona chińska gotowa jest do ustępstw, aby zawrzeć wstępne porozumienie.

Tym niemniej amerykańska administracja sugerowała, że w razie braku porozumienia 15 grudnia wprowadzony zostanie kolejny pakiet ceł wymierzony w Chiny. Im bliżej tej daty tym większych obaw wśród inwestorów można się spodziewać.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »