Reklama

Wszyscy czekają na ten raport

Jeszcze w styczniu br. Komisja Europejska może opublikować raport o gazie łupkowym - dowiedziała się PAP w KE. Chodzi o badanie stosowania unijnych przepisów pod kątem wydobycia gazu łupkowego w czterech krajach: w Polsce, Francji, Niemczech i Szwecji.

KE zapowiadała, że raport odpowie na pytanie, czy potrzebne jest nowe prawo w UE w związku z wydobyciem gazu łupkowego, który budzi protesty ekologów i społeczności lokalnych we Francji i Niemczech. Francja zakazała wydobycia gazu jedyną dostępną metodą szczelinowania hydraulicznego.

KE finalizuje prace nad raportem o gazie łupkowym i chce opublikować go tak szybko, jak to możliwe - poinformowały PAP służby prasowe komisarza UE ds. energii Guenthera Oettingera. Jest to możliwe jeszcze w styczniu - dowiedziała się PAP w KE. Wcześniej komisarz zapowiadał, że raport będzie gotowy w marcu.

Reklama

Analizę prawną na potrzeby raportu wykonywała belgijska firma prawnicza. "Prawnicy nie widzą potrzeby nowego prawodawstwa. Wskazują tylko, że może być potrzebna zmiana unijnej dyrektywy o ocenie oddziaływania na środowisko, tak by bardziej uwzględnić konsultacje społeczne" - powiedział PAP eurodeputowany Konrad Szymański (PiS), który zapoznał się z ekspertyzą.

Zaznaczył, że KE może jednak zechcieć coś dodać "od siebie" do tej analizy. Jak zauważył, dodatkowe wymogi - jeśli KE o takie się upomni - przy wydawaniu pozwoleń na wydobycie gazu łupkowego obniżą jego rentowność.

W odpowiedzi na pytanie pisemne europosła Michała Kamińskiego (PJN) komisarz Oettinger zastrzegł, że analiza KE nie obejmuje potencjalnych skutków dla klimatu, jakie może mieć wydobycie gazu łupkowego.

"Analiza dotyczy stosowania przez wybrane państwa członkowskie unijnych ram prawnych w zakresie koncesjonowania i wydawania pozwoleń na eksploatację dla projektów dotyczących gazu łupkowego; jej celem jest wniesienie wkładu w obecne starania Komisji zmierzające do zapewnienia przejrzystości i odpowiedniości unijnych ram prawnych" - wyjaśnił Oettinger w odpowiedzi.

Komisja Europejska zapowiadała wcześniej, że dzięki analizie chce sprawdzić, czy gaz łupkowy i szkody, jakie może powodować jego wydobycie, są objęte przepisami UE, czy też występuje luka prawna.

W kwietniu 2011 r. amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma 5,3 bln m sześc. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich państw europejskich, w których przeprowadzono wówczas badania (raport EIA dotyczył 32 krajów).

W Parlamencie Europejskim trwa wojna na raporty, które na przemian wykazują szkodliwość lub brak szkodliwości gazu łupkowego dla środowiska. Zieloni chcieliby w całej UE zakazać szczelinowania ze względu na szkodliwość dla środowiska i zdrowia człowieka. Chodzi o metodę stosowaną na szeroką skalę w USA, która polega na wpompowaniu pod ciśnieniem w głębokie odwierty dużej ilości wody z niewielką domieszką substancji chemicznych, by rozsadzić skałę łupkową i uwolnić gaz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »