Reklama

Zagranica kupuje nasze kopalnie

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgodził się na zakup, należącej do Kompanii Węglowej (KW), kopalni "Silesia" przez spółkę z grupy czeskiego Holdingu Energetycznego i Przemysłowego. Wstępna umowa w tej sprawie może być zawarta jeszcze w czerwcu.

"Zgoda UOKIK, to kolejny, po zgodach m.in. ministerstw gospodarki i skarbu, formalny krok w kierunku finalizacji tej transakcji. Brakuje jeszcze zgody resoru spraw wewnętrznych i administracji na zakup przez inwestora działek" - powiedział w piątek PAP rzecznik Kompanii Zbigniew Madej. Jak wcześniej informowano, ważność oferty dotyczącej "Silesii" upływa w połowie roku, więc wstępna umowa sprzedaży powinna być podpisana przed końcem czerwca. Według nieoficjalnych informacji przedstawicieli KW, termin nie jest zagrożony.

Jak podał w piątek UOKiK, zgoda Urzędu dotyczy nabycia przez Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia (PGS) części mienia Kompanii Węglowej (kopalnia Brzeszcze-Silesia Ruch II z Czechowic-Dziedzic). PGS to spółka założona przez pracowników "Silesii", gdzie inwestorem został czeski Energeticky a Prumyslovy Holding, skupiający ponad 20 przedsiębiorstw, głównie z Czech i Słowacji, działających m.in. na rynku energii elektrycznej. Sprzedaż samodzielnej niegdyś kopalni "Silesia" jako części majątku Kompanii Węglowej będzie pierwszą taką transakcją w górnictwie, na mocy której prywatny inwestor przejmie czynną kopalnię węgla. W końcu maja na transakcję zgodziło się walne zgromadzenie akcjonariuszy Kompanii Węglowej, którego funkcje wypełnia minister gospodarki.

Reklama

Tym samym po stronie KW zostały spełnione formalności związane z planowaną sprzedażą kopalni, jako tzw. zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Równolegle z formalnościami dotyczącymi zgody poszczególnych instytucji prowadzone są prace resortu środowiska, dotyczące przeniesienia na rzecz inwestora koncesji, pozwalającej na eksploatację złóż węgla. Wartość transakcji ma być ujawniona dopiero, gdy podpisana zostanie umowa sprzedaży. Według wcześniejszych, nieoficjalnych informacji stron prowadzących rokowania, inwestor zapłaci za majątek kopalni znacznie mniej niż 111,5 mln zł, na które kilka lat temu wyceniano zakład; podejmie jednak znaczące zobowiązania inwestycyjne.

Kim jest PGS?

Firmą, która ma kupić "Silesię" jest Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia (PGS), założone przez pracowników kopalni. Od początku jego ofertę wspierał inwestor - czeski Holding Energetyczny i Przemysłowy (Energeticky a Prumyslovy Holding). W lutym holding został formalnie inwestorem PGS, obejmując udziały w tej firmie. W ten sposób także formalnie stał się partnerem w negocjacjach z KW. Inwestor deklaruje długoterminowe zaangażowanie w "Silesii", inwestycje w udostępnienie nowych pokładów węgla oraz zwiększenie poziomu jego wydobycia. Przedstawiciele czeskiej firmy podkreślają, że kopalnia położona jest zaledwie ok. 30 km od granicy z Czechami. Jej zasoby węgla szacowane są na ok. 460 mln ton. Potrzeba jednak dużych inwestycji, by je udostępnić do eksploatacji.

Holding Energetyczny i Przemysłowy - według informacji tej spółki - skupia ponad 20 firm, zajmujących się m.in. produkcją i sprzedażą energii elektrycznej i cieplnej oraz usługami montażowymi w energetyce. Moc wytwórcza elektrowni i elektrociepłowni należących do EPH wynosi 330 megawatów elektrycznych i 1,4 tys. cieplnych. Do 2012 r. moc elektryczna ma zostać potrojona.

Po 40 proc. udziałów w EPH należy do funduszy inwestycyjnych typu private equity: PPF Partners oraz J&T. Posiadaczem 20 proc. jest menedżer holdingu Daniel Kretinsky. Rozmowy z PGS to już trzecia próba sprzedaży zagrożonej likwidacją, przynoszącej straty (w ubiegłym roku ponad 120 mln zł) kopalni "Silesia". Dwie pierwsze zakończyły się fiaskiem. Za sprzedażą zakładu są związki zawodowe; argumentują, że po inwestycjach i udostępnieniu nowych pokładów kopalnia może wydobywać dobry jakościowo węgiel i przynosić zyski.

Inwestor deklaruje

długoterminowe zaangażowanie w "Silesii", inwestycje w udostępnienie nowych pokładów węgla oraz zwiększenie poziomu jego wydobycia. Przedstawiciele czeskiej firmy podkreślają, że kopalnia położona jest zaledwie ok. 30 km od granicy z Czechami. Jej zasoby węgla szacowane są na ok. 460 mln ton. Potrzeba jednak dużych inwestycji, by je udostępnić do eksploatacji.

Wierzą w pokłady węgla

Przypomnijmy iż Berliński HMS Bergbau AG, sięga po kopalnie Niwka-Modrzejów teraz prócz Niemców na polski rynek wchodzą też Czesi. Zdaniem analityków zachodni kapitał wyczuł u nas dobrą koniunkturę. Do tego dochodzą rosnące ceny węgla na giełdach, dlatego zyski na tym rynku powinny być spore. Według prognoz giełdy energii EEX do 2012 r. mają się utrzymywać ceny na poziomie 90 - 100 dolarów za tonę.

mz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »