Reklama

Zakazem handlu w niedziele będzie wprowadzany stopniowo

Rząd nie prowadzi obecnie prac nad nową wersją podatku handlowego - poinformował szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Dodał, że zakaz handlu w niedziele może być wprowadzany stopniowo.

Reklama

- W tej chwili nie trwają żadne prace nad nową wersją, dlatego, że ta ostatecznie wypracowana wersja była skonsultowana z przedstawicielami handlu - a nawet przez nich wspierana - więc trudno pracować nad inną - zapowiedział w piątek w radiowej Trójce Kowalczyk.

- Będziemy zdeterminowani, by bronić tej, która była uchwalona przed trybunałem - dodał.

Kowalczyk powiedział również, że stanowisko rządu ws. zakazu handlu w niedziele będzie rozpatrywane na Komitecie Stałym Rady Ministrów prawdopodobnie "w najbliższy czwartek albo za tydzień". Dodał, że rząd być może będzie chciał wprowadzać ten zakaz stopniowo.

........................

Rząd jest za ograniczeniem handlu w niedziele, ale na pewno nie poprze karania więzieniem, tych którzy naruszaliby ten zakaz - zapewnił wczoraj rzecznik rządu Rafał Bochenek. Dodał, że w ciągu 2-3 tygodni rząd powinien zająć stanowisko wobec obywatelskiego projektu w tej sprawie.

Rzecznik rządu mówił wczoraj w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że resort rodziny przesłał projekt stanowiska do projektu ustawy przygotowanego przez Solidarność ws. zakazu handlu w niedziele. Trafi on do Komitetu Stałego Rady Ministrów, a następnie sprawą zajmie się cały rząd.

Zdaniem Bochenka kwestia dot. handlu w niedzielę powinna być rozstrzygnięta przez rząd "do dwóch, maksymalnie trzech tygodni".

- Rząd PiS jest za ograniczeniem handlu w niedzielę, natomiast na pewno te niektóre rozwiązania, które są przewidziane w tym projekcie, jak chociażby karanie więzieniem osób, które będą naruszały ten zakaz, dla nas jest nie do przyjęcia - zapowiedział Bochenek, pytany o to, jakie są szanse na spełnienie postulatu strony społecznej, czyli tego by zakazać handlu we wszystkie niedziele w miesiącu.

Jego zdaniem należy też doprecyzować, jakich podmiotów ma dotyczyć zakaz handlu i czy z takiego zakazu zwolnione byłyby np. stacje benzynowe czy apteki.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska mówiła we środę, że sama opowiadałaby się za wprowadzeniem rozwiązania: dwie niedziele wolne, dwie niedziele pracujące. "Ale takiego rozwiązania nie rekomendujemy. Być może ono się pojawi podczas prac. Bardzo byśmy chcieli porozumieć się z wnioskodawcami - powiedziała. - Trudność polega na tym, żeby doprecyzować kwestie, które dotyczą definicji - handlu internetowego, wysokości kar, branż i zakresów wyłączeń - wskazała.

Zgodnie z obywatelskim projektem, zakaz handlu w niedziele miałby dotyczyć większości placówek handlowych. W projekcie przewidziano jednak szereg odstępstw od tego zakazu. Handel mógłby się odbywać w dwie kolejne niedziele poprzedzające święta Bożego Narodzenia, w ostatnią niedzielę przed Wielkanocą, w ostatnią niedzielę stycznia, czerwca, sierpnia oraz w pierwszą niedzielę lipca.

W projekcie proponuje się, aby w wigilię Bożego Narodzenia (chyba, że przypada w niedzielę) oraz Wielką Sobotę "handel oraz wykonywanie innych czynności sprzedażowych" mógł się odbywać do godz. 14.

Ponadto odstępstwa dotyczyłyby też m.in.: sklepów, gdzie handel prowadzi wyłącznie przedsiębiorca prowadzący indywidualną działalność gospodarczą (z wyłączeniem franczyzobiorców i ajentów), stacji benzynowych (z pewnymi obostrzeniami), sklepików z pamiątkami i dewocjonaliami, piekarni zlokalizowanych przy zakładach produkcyjnych prowadzących sprzedaż produktów własnej produkcji do godz. 13.

Handel w niedzielę - wynika z projektu - mógłby też się odbywać m.in. w aptekach i punktach aptecznych. Wyjęte spod zakazu byłyby też m.in.: placówki handlowe, których powierzchnia nie przekracza 25 m kw., usytuowane w obiektach do obsługi pasażerów (m.in. w portach lotniczych i na dworcach); kwiaciarnie o powierzchni nieprzekraczającej 50 m kw., w których sprzedaż kwiatów stanowi minimum 30 proc. miesięcznego obrotu placówki.

Zakaz miałby też nie obowiązywać platform ani portali internetowych sprzedających towary, które nie powstały w wyniku działalności produkcyjnej. W myśl projektu, nieprzestrzeganie zakazu handlu oraz wykonywania innych czynności sprzedażowych w niedziele, wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę podlegałoby "grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".

Pobierz: program PIT 2016

Dowiedz się więcej na temat: handel w niedzielę | handel w Polsce | handel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »