Hendrie nie przyszedł na rozprawę, na której in absentia uznano go bankrutem za niespłacenie długów. Teraz jest piłkarzem Kidderminster Harriers (liga amatorska, niedaleko Birmingham), ale u szczytu kariery zarabiał 24 tys. funtów tygodniowo (teraz 120 tys. zł).
Ostatnio krótko występował w indonezyjskim klubie Bandung FC. Wcześniej zaś także w Sheffield United, Leicester i Blackpool. Ma dwa domy w Dickens Hill w Solihull (West Midlands) i Finwood Lawn w Rowington (Warwickshire).
Ten drugi, z sześcioma sypialniami i pięcioma łazienkami, wart jest 1,7 mln funtów. Hendrie próbuje go sprzedać, a kupił go w 2006 r. na kredyt z Barclays Bank za 1,6 mln funtów. Mimo posiadania takiego majątku nie kontaktował się z fiskusem i nie odpowiadał na żadne urzędowe pisma.
Dziwne, że Hendrie wpadł w takie tarapaty - ma pracę w sześciu (!) firmach, w tym tylko jedna z nich jest w likwidacji, pięć ma dobry rating kredytowy.
Najlepsze dni pomocnika to czas występów w Aston Villi Birmingham. Grał tam w ekstraklasie w 251 meczach (27 goli) w latach 1995-2007, zdobył dwa razy Puchar Ligi. Do reprezentacji Anglii trafił w 1998 r. W 2003 r. na rok stracił prawo jazdy za prowadzenie po pijanemu. Potem odeszła od niego żona Becky nazywając go publicznie "zalanym kobieciarzem".
Krzysztof Mrówka









