Złote inwestycje magnatów

Koncerny hutnicze i wydobywcze, porty, fabryki samochodów, klub sportowy. Od niedawna także spółka Technologie Buczek. Imperium najbogatszego Rosjanina jest nader zróżnicowane. Czy w Polsce także będzie rozbudowywać swój stan posiadania?

W 2007 roku majątek Aleksieja Mordaszowa wzrósł do ponad 19 miliardów dolarów, gwarantując przedsiębiorcy najwyższe notowania w rankingu najbogatszych Rosjan opublikowanym przez dziennik "Kommiersant". Biznesmen, który zaczynał od skromnej posady ekonomisty w kombinacie metalurgicznym, dziś jest głównym udziałowcem spółki będącej drugim producentem stali wśród krajów Wspólnoty Niepodległych Państw.

Niektórzy rosyjscy politycy i biznesmeni prywatyzację przemysłu ciężkiego w Rosji, która odbyła się w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, nazywają "szarą" stroną rosyjskiego kapitalizmu. Mówi się, że właśnie prywatyzacja kombinatu metalurgicznego w Czerepowcu, który obecnie jest znany jako Siewierstal, jest największym sukcesem Aleksieja Mordaszowa.

Reklama

On sam jest kojarzony z otoczeniem Władimira Putina.

Mordaszow: Zakład ma uczciwego właściciela

W 1992 roku, pełniąc funkcję dyrektora finansowego kombinatu metalurgicznego w Czerepowcu, młody specjalista rozpoczął prywatyzację stalowego giganta. Restrukturyzację zakładu powierzył mu Jurij Lipu chin, ówczesny dyrektor generalny kombinatu. Rok później zakład zmienił nazwę na Siewierstal. Korzystając z pełnomocnictwa, Mordaszow utworzył spółkę-córkę koncernu - Siewierstal Invest, która w ramach prywatyzacji miała się zająć kupnem akcji zakładu. W spółce inwestycyjnej do Mordaszowa należało 76 proc. akcji, zaś pozostałe udziały kontrolował Siewierstal.

Zostając głównym udziałowcem Siewierstal Invest, przedsiębiorca wykupił wszystkie akcje zakładu stalowego, tym samym zmuszając Jurija Lipuchina do odejścia. W ten sposób Mordaszow został dyrektorem, a zarazem właścicielem jednego z największych producentów stali we Wspólnocie Niepodległych Państw.

- Niesprawiedliwie? Tak - przyznaje Mordaszow. - Kombinat budował cały kraj, a teraz zakład należy do małego grona inwestorów. Jednak uważam, że prywatyzacja była dobrym posunięciem, ponieważ dzięki temu koncern ma uczciwego właściciela. Jestem zobowiązany zarządzać zakładem tak, by nikt nie mógł mi zarzucić, że nadużywam swojego pełnomocnictwa. Chcę udowodnić, że sprawdzam się w tym, co robię. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju skrupulatnie sprawdza rosyjskie przedsiębiorstwa, które ubiegają się o kredyty. Bank nie ujawnił przekrętów podatkowych - powiedział Aleksiej Mordaszow rosyjskiemu tygodnikowi "Itogi".

Dziś w strukturę Siewierstalu wchodzą metalurgiczne i wydobywcze aktywa w Rosji, Europie i Ameryce. Podczas pierwszych dziewięciu miesięcy 2007 roku zysk koncernu wyniósł 1,33 miliardów dolarów, co stanowi ponad 60-proc. wzrost w porównaniu do tego samego okresu 2006 roku. W tym okresie w zakładach Siewierstalu zostało wyprodukowane 17,6 mln ton stali i 4,5 mln koncentratu rudy żelaza.

Atrakcyjne polskie hutnictwo

- Wykorzystamy możliwości polskiego rynku, postawimy na produkcję rur konstrukcyjnych - mówi Aleksiej Gogunow, dyrektor generalny Siewierstallatu zapytany o plany inwestycyjne koncernu w Polsce. Koncern Siewierstal poprzez swoją łotewską spółkę Siewierstallat nabył upadłą spółkę Technologie Buczek.

Kupno tego przedsiębiorstwa i wydzielonego ze struktury spółki Zakładu Produkcyjno-Remontowego wpisało się w strategię rozwoju rosyjskiego producenta stali. - Koncern od 15 lat działa w branży metalurgicznej. Zdobyte doświadczenie zamierzamy wykorzystać na prężnie rozwijającym się polskim rynku hutniczym - zaznacza Aleksiej Gogunow.

Polskiej hucie Rosjanie zaoferowali swój potencjał surowcowy, natomiast Technologie Buczek dały potencjał technologiczny.

Andrzej Kociubiński, prezes zarządu Silesia Capital Found, spółki, która była właścicielem polskiej huty, podkreśla, że jest to transakcja korzystna dla obu stron. Przejęcie przez Rosjan Technologii Buczek rozwiązuje dotychczasowe problemy finansowe huty. Pozyskanie inwestora było optymalnym rozwiązaniem dla zakładu.

Oprócz działalności produkcyjnej, Rosjanie zamierzają rozwinąć w Polsce logistykę, tworząc sieć magazynów i centrów dystrybucyjnych.

Siewierstallat jest łotewską spółką-córką Siewierstalu, należy do jednej z największych firm zajmujących się handlem stalą nierdzewną w krajach nadbałtyckich. Roczne obroty firmy wynoszą około 200 milionów euro.

Aleksiej Mordaszow podkreśla, że nie narzuca sobie ograniczeń, jeśli chodzi o przeniesienie produkcji czy tworzenie kolejnych centrów logistycznych poza granicami kraju. Rosyjski oligarcha zaznacza, że wszystkie kierunki geograficzne są równie ważne dla zakładu. - Jesteśmy zainteresowani nawet małymi transakcjami zagranicznymi. Ważne jest rozsądne podejście, a nie wzrost wyników finansowych dla samych wyników - mówi Aleksiej Mordaszow na łamach dziennika "Kommiersant".

Metalurdzy zwabieni surowcami syberyjskimi

Siewierstal nie zaniedbuje także rynku krajowego, na którym utrzymuje się sprzyjająca koniunktura. Eksperci z branży metalurgicznej uważają, że w najbliższych latach rosyjscy producenci stali skupią się właśnie na rynku krajowym z powodu boomu budowlanego w większości rosyjskich regionów i przygotowań do Igrzysk Olimpijskich w Soczi.

Nie bez znaczenia są także ceny wyrobów hutniczych w kraju. W Rosji produkcja metalurgiczna sprzedaje się drożej niż na rynkach zagranicznych.

Z tego powodu wiodące koncerny hutnicze rywalizują między sobą o dostęp do surowców. Siewierstal może się pochwalić niejednokrotnym zwycięstwem w tych wyścigach.

W październiku 2007 roku przedsiębiorstwo Karielskij Okatysz, spółka-córka Siewierstal Resurs, otrzymało koncesję na wydobycie rudy żelaza ze złoża Jużno-Korpangskoje w Karelii, które jest położone na północy Rosji między Morzem Białym a Finlandią. Za tę koncesję Rosjanie zapłacili ponad 2,2 milionów dolarów.

Szacowane zapasy złoża Jużno-Korpangskoje wynoszą około 15 milionów ton rudy. Menedżerowie koncernu prognozują, że roczne wydobycie surowca z tego złoża wyniesie 2-2,5 mln ton. Siewierstal Resurs kontroluje zakłady wydobywcze Siewierstalu na północnym zachodzie Rosji i w Syberii Zachodniej. Udokumentowane zapasy surowców spółki stanowią 1,8 miliarda ton rudy żelaza i 0,7 miliarda ton węgla.

Gigant metalurgiczny weźmie także udział w przetargu na eksploatację pola Ijsko-Togulskoje, które jest bogate w metale kolorowe. Jest to jedno z największych złóż na Syberii Wschodniej. Powierzchnia tego pola wynosi ponad 15 tys. kilometrów kwadratowych, zaś zapasy surowców stanowią około 7,5 miliona ton niklu, 3,5 miliona ton miedzi i blisko 750 tys. ton metali z grupy platyny.

Przetarg zostanie rozstrzygnięty w połowie marca br. Jednak koncern będzie musiał się zmierzyć z solidną konkurencją. Na syberyjskie złoża metali kolorowych mają także ochotę koncerny Alrosa, rosyjski monopolista diamentowy, Norilskij Nikel, wiodący producent niklu w kraju i Russkaja Miednaja Kompania, koncern zajmujący się wydobyciem i produkcją miedzi.

Eksperci zaznaczają, że na zwrot zainwestowanych w projekt pieniędzy trzeba będzie poczekać. Oleg Pietropawłowski z firmy inwestycyjnej Broker Credit Service prognozuje, że pierwszy zysk z eksploatacji tych złóż pojawi się dopiero po siedmiu latach od rozpoczęcia realizacji tego projektu.

Złote inwestycje Mordaszowa

Aleksiej Mordaszow zabiega też o pozycję lidera wśród koncernów wydobywających złoto. W tym roku Siewierstal wygrał kilka przetargów na eksploatację złóż rud złota, a także sfinalizował transakcję przejęcia Celtic Resources, irlandzkiego producenta złota.

Koncern zarejestrowany w Irlandii prowadzi prace wydobywcze we wschodnim Kazachstanie. W 2006 roku Celtic Resources wydobył około dwóch ton złota. Spółka eksploatuje również rosyjskie złoża rudy złota na Uralu w obwodzie czelabińskim

Jednak eksperci ostrożnie oceniają taką dywersyfikację biznesu. - Nie wydaje mi się, że akcjonariusze, którzy kupują akcje przedsiębiorstwa zajmującego się czarną metalurgią, zgadzaliby się z tym, aby ich zyski były skierowane na kupno złotych aktywów. Byłoby prościej, gdyby Aleksiej Mordaszow inwestował w projekty nie związane z głównym kierunkiem działalności koncernu własne pieniądze, a nie kapitał akcyjny - wypowiada się Kirił Czujko z firmy inwestycyjnej Uralsib na łamach dziennika "Kommiersant".

We wrześniu 2007 roku Siewiertsal rozpoczął zakup rosyjskich złóż rudy złota. Spółka-córka metalurgicznego giganta wygrała przetarg na złoże Urjachskoje, które leży na granicy obwodu irkuckiego z Buriacją, republiką wchodzącą w skład Federacji Rosyjskiej. Szacuje się, że zapasy złota tego złoża wynoszą około 100 ton. Władimir Żukow, analityk Alfa Banku, uważa, że przeprowadzenie niezbędnych prac badawczych może kosztować Rosjan ponad 500 milionów dolarów.

Jednak niezadowoleni akcjonariusze w przyszłości mogą czerpać duże korzyści z wybranej strategii spółki. Władimir Żukow tłumaczy, że złoto jest dobrym sposobem na dywersyfikację portfelu inwestycji. W przyszłości Siewierstal może utworzyć spółkę poszukiwawczą, która będzie skupiała te aktywa. Z kolei sprzedaż udziałów takiej spółki czy samej firmy może przynieść duże korzyści.

Rury dla Nord Stream

W strategię biznesu rosyjskiego giganta stalowego wpisuje się także rozwój produkcji rur. Tym bardziej że Siewierstal ma wpływowych klientów w zasięgu ręki. Mordaszow liczy, że dostanie kontrakt na dostawę rur dla podwodnej części gazociągu Nord Stream.

Myśląc o poszerzeniu produkcji, biznesmen podpisał porozumienie z władzami Petersburga dotyczące modernizacji Walcowni Rur Iżorskij, która znajduje się na terenie obwodu petersburskiego. W tym roku Mordaszow zainwestuje siedem milionów dolarów w rozwój tego przedsiębiorstwa.

Zakład znajduje się w odległości 30 kilometrów od portu morskiego. Dodatkową zaletą tej lokalizacji jest to, że walcownia została zbudowana 200 kilometrów od Wyborga, gdzie w tym roku powinna rozpocząć się budowa podwodnej części Nord Stream.

W 2006 roku Siewierstal już dostarczał rury Gazpromowi na budowę naziemnej części gazociągu.

Mając własne porty morskie, fabryki samochodów UAZ, kopalnie węgla i złoża rud, oligarcha inwestuje także w turystykę. W listopadzie 2007 roku Aleksiej Mordaszow kupił trzy proc. pakietu akcji TUI AG, niemieckiego operatora turystycznego. Nabyte udziały są prywatną inwestycją, która wpisuje się w strategię biznesu przedsiębiorcy. Mordaszow podkreśla, że turystyka staje się jednym z najbardziej rozwijających się kierunków w rosyjskiej gospodarce. Niewykluczone, że współpracując z TUI, Mordaszow nie zatrzyma się jedynie na zorganizowaniu wakacji rosyjskim i zachodnim turystom, ale zajmie się tworzeniem holdingu turystycznego w Rosji.

Mogłoby się wydawać, że dla Mordaszowa nie ma rzeczy niemożliwych. Jednak i zdobywcy pierwszego miejsca w rankingu najbogatszych zdarzają się porażki. W 2006 roku przedsiębiorcy nie udało się utworzyć spółki z Arcelorem, luksemburskim producentem stali, który zdecydował się na ofertę Mittal Steel.

Irina Nowochatko

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »