Reklama

Złoty ma szanse na odreagowanie części spadku

Na rynku walutowym może dojść we wtorek do odreagowania części spadku złotego. Rynek długu powinien ustabilizować się, choć nie można wykluczyć lekkiego obniżenia dochodowości, szczególnie w przypadku papierów o krótszym okresie zapadalności - oceniają analitycy.

- Polskie aktywa mogą dziś odreagować część spadków z ostatnich dni. Złoty jest mocniejszy na otwarciu z szansą na umocnienie do 4,30/EUR oraz 3,27/USD - napisali w komentarzu analitycy Banku Pekao. - (...) dzisiaj na otwarciu złoty wyraźnie się umocnił - EURPLN zszedł do 4,30, USDPLN blisko 3,27. Złoty pozostaje wrażliwy na nastroje globalne i ta zależność utrzyma się w najbliższych dniach - napisali w komentarzu porannym analitycy BZ WBK.

Reklama

BGK od czasu do czasu pojawia się na rynku walutowym przy osłabieniu złotego - poinformował we wtorek wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk. W jego ocenie z punktu widzenia kursu walutowego nie ma ryzyka przekroczenia długu publicznego PKB na poziomie 55 proc. w 2013 r.

"Od czasu do czasu BGK pojawia się na rynku, wymieniając środki unijne przy osłabieniu złotego" - powiedział dziennikarzom Kowalczyk podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

"Nie widzę zagrożenia z punktu widzenia kursu złotego do przekroczenia w tym roku progu ostrożnościowego 55 proc. PKB" - dodał.

W ocenie wiceministra finansów obecna sytuacja na rynku polskich obligacji nie jest uzasadniona fundamentalnie.

"Po decyzji Fed, która zaskoczyła inwestorów, mamy do czynienia z nowym elementem ryzyka. To, co się dzieje obecnie na naszym rynku długu, to gracze krótkoterminowi, którzy wykorzystują sytuację. Ocena tego będzie możliwa po dwóch-trzech miesiącach. Fundamentalnie nie ma powodów do takich zachowań" - ocenił Kowalczyk.

Wahania złotego są efektem sytuacji zewnętrznej, a NBP monitoruje sytuację i - jeśli uzna to za konieczne - może podjąć odpowiednie działania zapewniające stabilność kursu - poinformował we wtorek Jacek Bartkiewicz, członek zarządu NBP.

"Wahania złotego są efektem sytuacji zewnętrznej. Przyglądamy się temu i będziemy podejmowali odpowiednie działania, jeśli uznamy to za konieczne. Dla nas ważna jest stabilność i będziemy podejmowali takie działania, żeby ją zapewnić" - powiedział dziennikarzom Bartkiewicz.

"Bank centralny, jeśli interweniuje, to nie po to, żeby bronić poziomu kursu, ale doprowadzić do stabilności, kiedy są pewne niewielkie kapitały spekulacyjne na rynku" - dodał.

W piątek, 7 czerwca w godzinach popołudniowych Narodowy Bank Polski interweniował na rynku walutowym sprzedając "pewną ilość walut obcych za złote". Prezes NBP Marek Belka w rozmowie z PAP poinformował wówczas, że celem interwencji banku centralnego na rynku walutowym nie była obrona konkretnych poziomów kursu złotego, ale ograniczenie jego nadmiernych wahań.

_ _ _ _

GUS opublikuje we wtorek o godz. 10.00 dane dotyczące sprzedaży detalicznej oraz bezrobocia w maju. Zdaniem analityków Banku Pekao obligacje będą się wahać w okolicy poniedziałkowego zamknięcia, choć nie można wykluczyć lekkich spadków rentowności, szczególnie na krótkim końcu.

- Dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej powinny być kolejnym argumentem na rzecz obniżki stóp procentowych o 25 pb w lipcu, kończącej proces łagodzenia polityki pieniężnej - uważają analitycy Banku Pekao.

Rada Polityki Pieniężnej zadecyduje 3 lipca o dalszym kształcie polityki pieniężnej.

***

Na światowych rynkach nadal dominują złe nastroje, co pcha rentowność papierów w górę.

- Na rynkach finansowych nadal nerwowo. Spadki w Azji nieco wyhamowały, ale niepewna sytuacja polityczna w Grecji oraz strach przed kryzysem bankowym w Chinach skutecznie hamują zapędy optymistów. Nadal rosną rentowności obligacji krajów strefy euro, szczególnie krajów peryferyjnych (wzrost rentowności dotyczy też "bezpiecznych" obligacji USA i Niemiec) - uważa Janusz Dancewicz, główny ekonomista DZ Banku.

- Dzisiejsze dane makroekonomiczne mają szanse uspokoić nieco nastroje na rynkach - spodziewamy się lepszych odczytów ze strony amerykańskiego rynku nieruchomości i mniejszego spadku optymizmu amerykańskich konsumentów niż większość uczestników rynku. Takie dane mogą wesprzeć odreagowanie kursu EURUSD - dodał ekonomista DZ Banku.

Jak podkreślają analitycy Banku Pekao obecnie rynki dłużne próbują odreagować ostatnią falę przeceny.

- 10-letnie US Treasuries szukają wsparcia w okolicy 2,50 proc., oddalając się nieznacznie od dwuletniego maksimum. Sądzimy, iż zmiany na krzywych mogą przybrać teraz bardziej umiarkowany charakter, a po pierwszych gwałtownych reakcjach oczekujemy konsolidacji w najbliższym czasie - napisali.

Ich zdaniem, gdyby eurodolarowi udało się przełamać barierę 1,3150, to podąży w kierunku 1,32.

- W przeciwnym razie kurs może wahać się w zakresie 1,3070-1,3140 - dodają analitycy Banku Pekao.

wtorek poniedz. poniedz.

9.30 15.45 9.40

EUR/PLN 4,3049 4,3336 4,3417

USD/PLN 3,2774 3,3083 3,3113

EUR/USD 1,3134 1,3096 1,3111

OK0715 3,15 3,15 3,10

PS0418 3,94 3,99 3,93

DS1023 4,54 4,53 4,47

Dowiedz się więcej na temat: waluty | 'Wtorek'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »