Zmowa cenowa na rynku węgla. UOKiK nałożył dotkliwą karę

Niemal 2,5 mln kary otrzymało od prezesa UOKiK Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Atex w związku ze zmową cenową przy sprzedaży węgla. Zgodnie z ustaleniami urzędu, firma narzucała swoim partnerom handlowym ceny, wskutek czego sprzedaż po niższych stawkach była niemożliwa.

Urząd Ochronu Konkurencji i Konsumentów poinformował, że nałożył niemal 2,5 mln zł kary na spółkę Atex "za stosowanie praktyk ograniczających konkurencję" przy sprzedaży węgla. 

Kontrahenci spółki zostali pozbawieni swoich praw

Firma Atex, jak napisano w komunikacie, zajmuje się głównie importem, dystrybucją oraz hurtową i detaliczną sprzedażą węgla kamiennego, m.in. ekogroszku, ekomiału i koksu, a także pelletu drzewnego. Sprzedaż prowadzona jest samodzielnie oraz poprzez sieć współpracowników.

"Umowy zawierane z nimi miały odpowiadać umowom agencji, bowiem współpracownicy mieli sprzedawać towar opałowy w imieniu Atex. Jednak postępowanie przeprowadzone przez Prezesa UOKiK wykazało, że w rzeczywistości kontrahenci są niezależnymi dystrybutorami i doszło do niedozwolonego ustalania cen sprzedaży produktów. Kontrahenci Atexu mogli sprzedawać opał jedynie po cenach ustalonych przez spółkę. Nie mieli prawa do zmiany odgórnie narzuconych stawek, ani udzielania klientom upustów lub rabatów" - poinformowano w środę.

Reklama

Jak mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny, w wyniku przeprowadzonego postępowania okazałi się, że ryzyka gospodarcze i finansowe były przenoszone na kontrahentów. 

- Oznacza to, że na gruncie prawa ochrony konkurencji nie byli oni agentami Atex, lecz niezależnymi dystrybutorami. W takim przypadku powinni samodzielnie kształtować swoje ceny, które nie mogą być im narzucane lub ustalane w porozumieniu z innymi podmiotami. Nasza decyzja to również sygnał dla rynku, że nie wystarczy nazwać umowy agencją, żeby móc łamać prawo ochrony konkurencji - tłumaczy Chróstny.

Na czym polegały niedozwolone praktyki?

UOKiK tłumaczy, że o umowie agencji możemy mówić wówczas, gdy przyjmujący zlecenie - agent - otrzymuje pełnomocnictwo do sprzedaży towarów, które dostarcza dający zlecenie i na jego rzecz.

"W prawie ochrony konkurencji przyjmuje się, że agent nie jest niezależnym przedsiębiorcą, samodzielnie kształtującym swoje zachowania rynkowe, tylko częścią tego samego przedsiębiorstwa co zleceniodawca. W takim przypadku dozwolone jest stosowanie tej samej ceny sprzedaży, ponieważ odbywa się to w ramach jednego podmiotu. Natomiast niedopuszczalna jest sytuacja, w której umowa agencji jest jedynie pozorna. Tę pozorność bada się patrząc na ryzyka gospodarcze i finansowe, które ponosi współpracownik. Jeżeli w większości są na niego przerzucone, to nie jest agentem, ponieważ nie można mówić, że jest częścią tego samego przedsiębiorstwa co zleceniodawca." - czytamy w oświadczeniu. 

Podkreślono, że właśnie takie niedozwolone praktyki wykryto w przypadku firmy Atex i jej współpracowników. To oni mieli ponosić koszty i ryzyka związane np. z utrzymywaniem zapasów, ubezpieczeniem czy transportem 

Atex może odwołać się od nałożonej decyzji.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: UOKiK | sprzedaż węgla | węgiel
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »