Reklama

Związkowcy z Energi proponują porozumienie

Komitet protestacyjny działający w Grupie Energa S.A. przygotował porozumienie w sprawie zakończenia trwającego od prawie roku sporu zbiorowego. Jeśli zarząd spółki je odrzuci, to związkowcy zorganizują 48-godzinny strajk.

Komitet protestacyjny działający w Grupie Energa S.A. przygotował porozumienie w sprawie zakończenia trwającego od prawie roku sporu zbiorowego. Jeśli zarząd spółki je odrzuci, to związkowcy zorganizują 48-godzinny strajk.

Komitet protestacyjny działający w Grupie Energa obradował w środę w Straszynie (Pomorskie).

Rzecznik prasowy komitetu Roman Rutkowski powiedział PAP, że "związkowcy są gotowi do rozmów i czekają na zaproszenie zarządu". Dodał, że jeśli zarząd odrzuci propozycję porozumienia, to związkowcy zorganizują 48-godzinny strajk w Enerdze. W miniony poniedziałek w Grupie odbył się 8-godzinny strajk.

Zapewnił, że propozycję porozumienia władze grupy otrzymają w czwartek. Zaznaczył, że komitet "na pewno nie wycofa się ze swoich żądań, ale dostrzega potrzebę dodatkowych wyjaśnień z zarządem na temat spornych kwestii".

Reklama

Rzeczniczka Grupy Energa S.A. Beata Ostrowska poinformowała PAP, że "zarząd jest otwarty na rozmowy i cieszy się, że związkowcy wychodzą z propozycją zakończenia sporu". "Teraz czekamy na pismo z propozycją i jak ono wpłynie, to się do niego ustosunkujemy" - dodała.

Związki zawodowe są w sporze zbiorowym z kierownictwem Grupy Energa od prawie roku. Jego przedmiotem jest 10 postulatów związkowców, dotyczących m.in. podwyżki pensji w wysokości 10 proc., uzgadniania przez zarząd z pracownikami planów restrukturyzacji spółki oraz uznania praw pracowniczych zawartych w umowie społecznej. Na początku czerwca rozmowy zostały przerwane.

Rutkowski mówił PAP w ub. tygodniu, że "zarząd nie chce rozmawiać ze związkowcami na temat nieprzestrzegania przez niego umowy społecznej i układu zbiorowego, natomiast chce rozmawiać o programie dobrowolnych odejść, prywatyzacji i propozycji nowego układu zbiorowego".

Natomiast prezes zarządu Energa S.A. Mirosław Bieliński poinformował, że strony porozumiały się co do poziomu Funduszu Płac, natomiast nadal nierozwiązana jest sprawa podziału tych pieniędzy. Dodał, że związkowcy nie godzą się na propozycję zarządu, by docenić pracowników niżej wynagradzanych i ciężko pracujących. Zaznaczył, że "związkowcy nie godzą się też na to, by podwyżki doprowadziły do tego, żeby w całej grupie za tę samą pracę płacić tyle samo".

Z apelem o ponowne przystąpienie do rozmów w celu zakończenia sporu zbiorowego wystąpił w ub. tygodniu do obu stron wojewoda pomorski Roman Zaborowski oraz prezydium wojewódzkiej komisji dialogu społecznego.

W skład Grupy Energa S.A. wchodzi 45 spółek zatrudniających 12,5 tys. osób. Firmy koncentrują swoją działalność na wytwarzaniu, dystrybucji i obrocie energią elektryczną, a także na obsłudze jej odbiorców. Energa dostarcza prąd do 7,3 mln odbiorców na północy i w centrum kraju. Ma ok. 16-proc. udział w rynku sprzedaży. W Grupie działa pięć związków zawodowych zrzeszających ponad połowę zatrudnionych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »