Reklama

Zysk 35 tysięcy procent

Zdaniem analityków warto kupować monety 2-złotowe, bo jest na nich stosunkowo nieduże ryzyko inwestycyjne w porównaniu do monet złotych i srebrnych. Przypomnijmy że największy hitem ostatnich lat na rynku numizmatycznym była moneta z wizerunkiem króla Zygmunta Augusta z 1996 r. można ją było kupić za 2 zł, dziś warta jest... 600 - 700 zł, to zysk rzędu 35 tys. proc

Reklama

Moneta została wybita w nakładzie 1 mln 100 tys. sztuk. Jej prezentacja odbędzie się w piątek, 7 marca w Sali Barokowej Muzeum w Łowiczu. "Rewers monety przedstawia wizerunek Ratusza w Łowiczu z drzewami po obu stronach budynku; u dołu element ozdobny wykorzystujący motyw wycinanki łowickiej. Na awersie widnieje wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej oraz stylizowany fragment muru miejskiego z blankami i bramą o rozwartych wrotach" - napisano w komunikacie. Jak poinformował NBP, monety upamiętniające Łowicz można zamienić na 2 złote od 5 marca 2008 r. we wszystkich oddziałach okręgowych NBP, w wybranych sklepach numizmatycznych ( np. www.collection.wroclaw.pl) oraz we wszystkich urzędach pocztowych znajdujących się w miastach upamiętnianych serią.

Reklama

Moneta łowicka jest 31. w serii. Do kwietnia 2008 roku zostaną wyemitowane łącznie 32 monety. Wyboru miast dokonał zespół historyków, któremu przewodniczył profesor Henryk Samsonowicz. Jak poinformował NBP, wszystkie monety emitowane przez bank są prawnymi środkami płatniczymi.

Czy warto kupować 2-zł? Adrian Cieśla z firmy COLLECTION

Tu zdania są podzielone. Jeśli chodzi o to czy warto kupować, każdy na to pytanie musi odpowiedzieć sobie sam. Generalnie jest tak, że nie da się na tym zyskać od razu kilkadziesiąt procent, tak jak w przypadku niektórych monet srebrnych. Na monety 2-złotowe jest większy popyt niż na monety srebrne z uwagi na ich cenę, a co za tym idzie dostępność dla ludzi. Według mnie warto kupować monety 2-złotowe, bo jest na nich stosunkowo nieduże ryzyko inwestycyjne w porównaniu do monet złotych i srebrnych. W najgorszym wypadku będziemy je mogli wymienić lub wydać w sklepie po przeliczeniu na 2-złote, a kupując je w banku (oprócz PKO, które sprzedaje te monety po 3 zł) jedynym naszym ryzykiem jest strata odsetek, które moglibyśmy dostać na tradycyjnym rachunku lub lokacie.

Wartość monet 2-złotowych rośnie progresywnie, na początku są to małe wzrosty, ale za to bardziej stabilne niż w przypadku monet srebrnych. Rynek monet jest jak giełda, gdzie o cenie decyduje popyt i podaż, ceny niektórych monet przez rok się nie zmieniają. Jeśli ktoś myśli o inwestowaniu w monety 2-złotowe musi założyć lokowanie średnio- i długookresowe. Nie jest to inwestycja krótkookresowa.

Zysk rzędu 35 tys. proc.

Przypomnijmy że największy hitem ostatnich lat na rynku numizmatycznym była moneta z wizerunkiem króla Zygmunta Augusta z 1996 r. 12 lat temu można ją było kupić za 2 zł, dziś warta jest... 600 - 700 zł, to zysk rzędu 35 tys. proc. Obecnie moneta osiąga ceny dochodzące od 600-700 zł - w ciągu 10 lat mamy zysk 300 krotny. Niebywałą karierę zrobiła również moneta ze stopu nordic gold o nominale 2 zł przedstawiająca Jeża, wyemitowana w 1996 r. nakładzie 300.000 sztuk. W momencie emisji warta była 2zł (wartość nominału), a dziś jej cena przekracza 250 - 300 zł, czyli aż 15 tys. proc. zysku z zainwestowanej sumy.

Małe pieniądze małe zyski

Wiadomo, trudno mieć korzyść z inwestycji kilkuset złotych. Nawet gdyby po 4 latach było 300 proc. zysku to zrobi się z tego najwyżej parę tysięcy złotych. Numizmatyka to nie tylko piękne i szlachetne hobby, ale również doznania estetyczne. Wiele monet to małe dzieła sztuki. Wielu ludzi traktuje kupno pięknej i drogiej monety jak inwestycję w obraz znanego malarza. Każdy wie, że pomimo swojej ceny, taka moneta z biegiem czasu powinna zyskiwać na wartości. Jednak jest tu dużo loterii. Horyzont inwestycyjny co najmniej kilka lat. Bo wartość numizmatyczna to zagadka, ale jak się trafi w gusta kolekcjonerów można nieźle zarobić. Zdarzają się także nietrafione inwestycje ale raczej nie tak bardzo jak na GPW.

OPINIA - naszego internauty numizmatyka

NBP sam sobie przeczy , monety kolekcjonerskie to nakłady do 40 tysięcy potem to już obiegowe. Jeszcze nie dawno monetami zajmował się skarbnik a teraz Prezes, który tak się zna jak na tym...... . Inny wątek że inwestorzy pouciekali z giełdy i weszli w monety . To dać im nauczkę i zwiększać nakład monet. Panie Prezesie NBP może Pan w życiu coś zbierał ale nie był Pan kolekcjonerem. Pana tłumaczenie że zwiększa Pan nakład aby wszyscy mogli kupić to totalna bzdura . Numizmaty które się szuka o które się walczy maja wartość nie zawsze finansową ale kolekcjonerską . A Pan pod płaszczykiem interwencji - rozbił kolekcjonerstwo , co to za radość kupić dostępna monetę taniej Niż emisja . Na potwierdzenie moich słów przytoczę monetę Szlak Bursztynowy. Mały nakład - pierwsza moneta z bursztynem na Świecie - wielu kolekcjonerów kupiło ja z zagranicy i dlatego ma wartość numizmatyczną i finansową bo numizmatyka to tez zarobek ale poprzez trzymanie monety i która zwyżkuje przez lata .

A Pan , Panie Prezesie NBP lepiej niech Pan zajmie się lepszym doborem projektu - i wizerunkiem monet. Bo Pekin z kula to co to jest? Nie określę co bo urażę osoby niepełnosprawne. Mamy najgorsza monetę na Świecie, Panie Prezesie wstyd nawet tego nie umie Pan dobrze zrobić. NBP zachowuje się jak monopolista i Pan dobrze wie . Nigdzie na Świecie nie zmienia się nakładu monet na dwa miesiące przed emisją. ( lepiej jak we Francji nie sprzedany nakład zniszczyć i przetopić). Proszę zobaczyć jak wyglądają monety np. z Kongo, Proszę jechać i uczyć się. Mam monetę sreberko lustrzanka 10 letnia żadnej patyny lustro jak w dniu bicia. Moneta pierwsza i ostatnia maja identyczne bicie stemplem bo stempel jest wymieniany dwa razy przy nakładzie 15000 a u nas? Pierwsza moneta Grading PR 70 a ostatnia PR 65 Co za paranoja mówić kolekcjonerskie a bite jednym stemplem. To profanacja monet. A sreberka z PRL były lepiej zrobione bo do dzisiaj nie maja patyny a obecnie bite maja po kilku miesiącach. Pozdrawiam

mz

Dowiedz się więcej na temat: monety | bank | moneta | numizmatyka | monet | procent | NBP | Łowicz | Bank Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »