Reklama

10 mln lokatorów ucieknie ze spółdzielni

Sejmowa podkomisja nadzwyczajna zakończyła wczoraj prace nad projektem ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Dziś ma on trafić pod obrady sejmowej komisji.

Projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zakłada m.in. możliwość przekształcenia spółdzielni we wspólnotę mieszkaniową, zmianę administratora, udział w majątku wspólnym spółdzielni, realny wpływ na zarządzanie, możliwość kontrolowania działań zarządu, ograniczenie władzy prezesów i radykalne zmniejszenie opłat ponoszonych przez spółdzielców.

"Wielu prezesów spółdzielni w Polsce zapomniało, że to nie oni są właścicielami spółdzielni. Ludzie płacą, ale nie wiedzą, za co, nie mają ani wglądu w dokumenty spółdzielni, ani wpływu na jej działanie. Teraz się to zmieni" - powiedziała PAP współautorka projektu ustawy Lidia Staroń (PO), przewodnicząca sejmowej podkomisji nadzwyczajnej.

Reklama

Z jej oceny wynika, że w wielu spółdzielniach comiesięczne opłaty są wyższe, czasem nawet dwukrotnie niż we wspólnotach mieszkaniowych. Zgodnie z nowymi przepisami członkowie spółdzielni niezadowoleni z takiego stanu rzeczy będą mogli wybrać innego, tańszego administratora i sami ustalą jego wynagrodzenie.

Projekt popierają kluby PO, PJN i PiS, przeciwny jest SLD. Posłowie PSL mają podzielone zdania w tej sprawie.

Przeciw nowemu prawu występuje Krajowa Rada Spółdzielcza. Uważa, że projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych forsuje propozycje, które w konsekwencji doprowadzą do likwidacji spółdzielczości mieszkaniowej. KRS krytykuje także inny projekt ustawy o spółdzielniach.

"Ponadto środowisko spółdzielcze zostało wykluczone całkowicie z udziału w pracach komisji sejmowych nad ww. projektami i pozbawione możliwości wyrażania swojej opinii na etapie procedowania" - napisała KRS w piśmie kierowanym do "Prezesów zarządów wszystkich spółdzielni".

Krajowa Rada Spółdzielcza zapowiedziała przygotowanie własnego "obywatelskiego" projektu ustawy o spółdzielniach oraz o zmianach w innych ustawach spółdzielczych, a także przygotowanie "profesjonalnej kampanii informacyjno-medialnej na rzecz promowania idei spółdzielczości". Na to potrzebne są pieniądze, dlatego Zgromadzenie Ogólne podjęło uchwałę w maju o utworzeniu przy KRS - Funduszu Obrony Spółdzielczości, powstałego z wpłat dokonywanych przez wszystkie spółdzielnie w kraju. KRS apeluje, aby każda spółdzielnia wpłacała na ten cel minimum 1000 zł.

Spółdzielni mieszkaniowych jest w Polsce ok. 5 tys., co oznacza, że gdyby wszyscy prezesi odpowiedzieli na apel, to na kampanię KRS miałaby 5 mln zł.

"Lobby spółdzielcze będzie robić wszystko, co możliwe, żeby nie zmieniać obecnego stanu rzeczy. Chodzi im o to, żeby działalność spółdzielni nadal była nieprzejrzysta, niekontrolowana, a przede wszystkim, aby ludzie nie wiedzieli, za co tak naprawdę płacą. Spółdzielnie i tak płacą składki na utrzymanie KRS. Wspomniany fundusz to dodatkowe pieniądze wyciągane od spółdzielni, a więc tak naprawdę z kieszeni spółdzielców na to, by prezesi zachowali swoje przywileje" - skomentowała Lidia Staroń.

Jeśli proces legislacyjny pójdzie zgodnie z planem, to jest szansa, że nowe przepisy zaczną obwiązywać od września 2011 r.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: NAD | ustawy | spółdzielnia | nieruchomości

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »